Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Testament Pawła Adamowicza. Gdańszczanie wspominali prezydenta pod urzędem miasta

- Pamiętajmy o jego przesłaniu Gdańska wolnego od nienawiści. Jeśli chcemy, by pamięć o Pawle Adamowiczu była żywa, nie gódźmy się na nienawiść wokół nas - mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, 15 stycznia podczas wiecu pod magistratem w Gdańsku. Kolejne spotkanie poświęcone Pawłowi Adamowiczowi w środę, na Placu Solidarności.

Testament Pawła Adamowicza. Gdańszczanie wspominali prezydenta pod urzędem miasta
A
A
data publikacji: 15 stycznia 2019 r.
Tłumy przybyły pod Urząd Miasta w Gdańsku wieczorem 15 stycznia 2019 r.
Tłumy przybyły pod Urząd Miasta w Gdańsku wieczorem 15 stycznia 2019 r.
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Pod Urząd Miejski w Gdańsku przy Nowych Ogrodach, we wtorek, 15 stycznia 2019 r. o godz. 18 przybyły niezliczone tłumy gdańszczanek i gdańszczan, by po raz drugi, po wczorajszym wiecu pod Dworem Artusa, oddać hołd zamordowanemu prezydentowi Gdańska. W tle brzmiała żałobna muzyka, z nieba padał śnieg. Ludzie przynieśli ze sobą kwiaty, znicze, flagi Polski i Gdańska.

Przed wejściem do urzędu zebrali się najbliżsi współpracownicy Pawła Adamowicza, przedstawiciele pomorskiego KOD, jego przyjaciele.


Od l. Adam Aleksiejuk, Aleksandra Dulkiewicz, Piotr Grzelak
Od l. Adam Aleksiejuk, Aleksandra Dulkiewicz, Piotr Grzelak
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


- Kochany prezydencie Pawle, stoimy tutaj i nie ma cię z nami. Nie widzisz, jak cały urząd płacze, a ludzie godzinami stoją tutaj, by wpisać się do księgi kondolencyjnej. Nie ma Cię pod sądem, gdzie byłeś na każdym proteście, nie ma Cię na ulicach, ale są tu tłumy, wdzięczne za to, że dla każdego miałeś serce i czas na rozmowę - mówił Piotr Grzelak, z-ca prezydenta Gdańska. - Ja dziękuję, że mnie wychowałeś i codziennie uwrażliwiałeś na drugiego człowieka, nie raz karciłeś: “Nie rób urzędowo, idź posłuchaj historii i staraj się zrozumieć”. Zostawiłeś pustkę nie do zapełnienia. Obiecujemy budować dalej Gdańsk takim jak go widziałeś: otwarty, solidarny i wrażliwy na drugiego człowieka.


Piotr Borawski
Piotr Borawski
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Piotr Borawski, najmłodszy stażem zastępca zmarłego prezydenta Gdańska: - W zeszły czwartek rozmawialiśmy ostatni raz, o tym, co będziemy robić w poniedziałek, wtorek, środę…. Wczoraj, gdy przyszedłem po raz pierwszy do urzędu, by zgodnie z Twoją wolą rozpocząć w nim pracę, zastałem urząd płaczący. Nie będzie już naszej współpracy. Gdy myślimy o Pawle Adamowiczu, myślimy o tym, jak wspaniale rozwinął nasze miasto, jak jesteśmy z niego teraz dumni. Ale Paweł Adamowicz to coś więcej niż inwestycje. To ludzie, to sprawy społeczne, spojrzenie na każdego człowieka. To dla nas zadanie, by utrzymać miasto takim, jak Ty je chciałeś rozwijać, pełne tolerancji, wolności i solidarności, tak, by z tego okrutnego zła, które nas spotkało, wyrosło tylko dobro.


Jacek Karnowski
Jacek Karnowski
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, przyjaciel Pawła Adamowicza: - Obserwowałem go przez 35 lat, najpierw jako niepokornego studenta walczącego z komuną, a później w wirze pracy samorządowej, budującego wielkość Gdańska wraz ze swoimi współpracownikami. Te ostatnie lata, to co udało się Pawłowi osiągnąć to utwierdzenie w Europie i na świecie obrazu miasta wolności i solidarności, przeciwstawiając się tym, którzy chcą Polski ksenofobicznej i zakłamanej. Paweł nie miał wrogów, miał przeciwników politycznych, ale wszystkich szanował. Pamiętajmy o jego przesłaniu Gdańska sprawiedliwego, wolnego od nienawiści. I że zawsze podkreślał, że nie jest nam ta sprawiedliwość dana na zawsze, że codziennie trzeba o nią walczyć, przeciwstawiać się hejtowi w internecie. Jeśli chcemy, by jego pamięć była żywa, nie gódźmy się na nienawiść.


Wokół głównego wejścia do gdańskiego magistratu od wczoraj palą się znicze przyniesione przez mieszkańców
Wokół głównego wejścia do gdańskiego magistratu od wczoraj palą się znicze przyniesione przez mieszkańców
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Adam Aleksiejuk z pomorskiego KOD przypomniał, że prezydenta Gdańska można było w lipcu 2017 r. spotkać codziennie po przeciwnej stronie Nowych Ogrodów - pod budynkiem sądu:  - Kilka dni temu, przed moim wyjazdem za granicę, Paweł Adamowicz napisał do mnie na moim profilu na Facebooku “jedź i wygraj coś”. Kiedy przytulałem wczoraj mojego płaczącego, dziewięcioletniego syna, zrozumiałem już, co wygrałem: szansę na spotkanie i rozmowy z kimś wyjątkowym, z Pawłem Adamowiczem. Jego testament musi żyć w was, zwykłych mieszkańcach Gdańska, to od was zależy, czy będzie wypełniany.


Igor Mrożek
Igor Mrożek
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Igor Mrożek ze Stowarzyszenia Tolerado wspominał rozmowę z Pawłem Adamowiczem przed trzecim Trójmiejskim Marszem Równości: - Zaprosił nas z uśmiechem do swojego gabinetu i rozmawialiśmy długo i szczerze. Kilka dni później otwierał Marsz i powiedział wtedy historyczne słowa o miłości bliźniego i tolerancji, że ten jest zboczony, kto podnosi rękę na drugiego człowieka. Dziś te słowa brzmią z podwójną mocą…


Głos zabrał także Maciej Kosycarz, gdański fotoreporter, przyjaciel zmarłego prezydenta: - Znałem go od szkoły podstawowej, razem chodziliśmy do liceum i studiowaliśmy. Wczoraj zajrzałem do mojej bazy zdjęć i pod hasłem “Paweł Adamowicz” pokazało mi się 6,5 tys. fotografii samego Pawła i tematów z nim związanych. A to jest cały Gdańsk: stadion, drogi, wszystko co nas otacza jest dzięki niemu. Módlmy się, by jego następcy kontynuowali jego dzieło.


Maciej Kosycarz
Maciej Kosycarz
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Magdalena Skorupka - Kaczmarek, rzecznik prasowa prezydenta Gdańska: - Nigdy nie myślałam, że będę musiała odpowiadać na pytania dziennikarzy o datę jego pogrzebu i powiedzieć: żegnaj szefie, tak bardzo będzie mi Cię brakować.

- Paweł Adamowicz spiął Westerplatte z tą małą puszką WOŚP, do której jeszcze w ostatnią niedzielę zbierał pieniądze. Tak samo potrafił połączyć gdańszczan, którzy żyli w tym mieście w różnych czasach, gdańszczan różnej narodowości - dodała Regina Liczmańska-Małek, córka Alfa Liczmańskiego, komendanta Gdańskiej Chorągwi ZHP w Wolnym Mieście Gdańsku. - On pamiętał zawsze o tym, co było i myślał o tym, co będzie.


Regina Liczmańska-Małek
Regina Liczmańska-Małek złożyła pod urzędem białą różę
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl


Głos zabierali także zwykli gdańszczanie, tak jak pani Magdalena, która wspomniała swoje niedzielne, tradycyjne spotkanie z Pawłem Adamowiczem podczas WOŚP. - Od lat, towarzysząc mojemu kwestującemu, 13-letniemu obecnie synowi, spotykaliśmy na ulicy pana prezydenta i co roku mój syn i jego klasa, bo wszyscy są wolontariuszami Orkiestry, robili sobie zdjęcie z Pawłem Adamowiczem. W tym roku syn poprosił prezydenta o wspólne selfie, a on zaśmiał się i powiedział do syna: “Nie rośnij już wyższy, bo za rok będziesz na mnie patrzył z góry”. Wczoraj syn powiedział do mnie: “Mamo, za rok to on będzie patrzył z góry na mnie”.

Na zakończenie, tak jak podczas wczorajszego wiecu, zabrzmiało przejmujące wykonanie piosenki "Sound of Silence".


Spotkanie pod Urzędem Miasta trwało ok. 45 minut. Jutro (16 stycznia) kolejne spotkanie poświęcone pamięci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się na Placu Solidarności. Organizatorzy (KOD Pomorskie i gdański sztab WOŚP) proszą uczestników o zabranie białych i czerwonych zniczy. - Jak wiemy, śmierć pana prezydenta pociągnęła za sobą także konsekwencje dla WOŚP. Do Gdańska przyjadą także ludzie z całej Polski. Ułóżmy wspólnie największe serce ze świec w historii Orkiestry - tłumaczyli organizatorzy.


Pełen zapis filmowy spotkania pod urzędem



oprac. IB (0)
www.gdansk.pl
oprac. IB (0)
www.gdansk.pl