PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Policja szuka wandala, który pod wpływem “wzmożenia patriotycznego” zniszczył elewację zabytku

Policja szuka wandala, który pod wpływem “wzmożenia patriotycznego” zniszczył elewację zabytku
Styl i treść wskazują na to, że sprawcą jest prawdopodobnie ktoś związany z kibolskim środowiskiem Lechii Gdańsk. Był tak z siebie zadowolony, że zostawił autograf “AKER”. Teraz szuka go policja. - Był wzmożony patriotycznie, ale wandalizm pozostaje wandalizmem bez względu na intencje - mówi Marcin Tymiński, rzecznik pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Patrioci nie niszczą zabytków.  
Sprawca być może miał pomocników. Trzeba powiedzieć, że napracował się pod wpływem wzmożenia patriotycznego. Takiego muralu nie da się nabazgrać w 10 minut. Był tak z siebie dumny, że nie mógł się powstrzymać i zostawił autorski podpis AKER
Sprawca być może miał pomocników. Trzeba powiedzieć, że napracował się pod wpływem wzmożenia patriotycznego. Takiego muralu nie da się nabazgrać w 10 minut. Był tak z siebie dumny, że nie mógł się powstrzymać i zostawił autorski podpis AKER (widoczny tuż pod oknem)
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Mural przedstawia biało-czerwoną flagę i herb Gdańska. Całość jest opatrzona popularnym w środowiskach nacjonalistycznych hasłem “Cześć i chwała bohaterom!”. Problem w tym, że ktoś namalował to wszystko na elewacji zabytkowego Domu Sierot i Dobroczynności z 1699. “Dzieło” jest świetnie widoczne dla każdego, kto odwiedzi gmach Poczty Polskiej i znajdujący się przed nim pomnik Obrońców Poczty Polskiej 1939 r.

- Jest to zniszczenie zabytku i niezależnie od intencji, jest to czyn karalny - mówi Marcin Tymiński, rzecznik Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku. - Sprawca był wzmożony patriotycznie, ale to niczego nie zmienia. Patrioci nie niszczą zabytków.

Do dewastacji doszło w nocy z 4 na 5 września. Zarządca budynku niezwłocznie poinformował o tym policję. Oględziny wykonali funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej. Zabezpieczono ślady oraz zapisy z kamer monitoringu. Za zniszczenie, uszkodzenie zabytku grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

 

Miejsce jest ustronne. Prawdopodobnie sprawca zaczął swoją pracę o świcie - trudno bowiem przypuszczać, że mógł pomalować tak dużą powierzchnię po ciemku
Miejsce jest ustronne. Prawdopodobnie sprawca zaczął swoją pracę o świcie - trudno bowiem przypuszczać, że mógł pomalować tak dużą powierzchnię po ciemku
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Według Marcina Tymińskiego, obowiązek naprawy elewacji należy do sprawcy, ale póki nie zostanie on znaleziony - sprawę musi załatwić zarządca budynku, który następnie będzie mógł dochodzić zwrotu kosztów od autora muralu. 

Teoretycznie nie powinno powinno być kłopotu ze znalezieniem sprawcy, który zostawił swój autograf “AKER” - policja powinna mieć rozpoznane środowisko graficiarzy. Taki podpis jest jednoznacznym dowodem. Jednak Komenda Miejska Policji w Gdańsku ma najwyraźniej wątpliwości, czy poradzi sobie sama i apeluje do mieszkańców, by pomogli w ustaleniu sprawcy.

Oficer dyżurny KMP czeka na sygnał pod numerem telefonu 47 741 44 22. Można też napisać maila na adres: kp2@gd.policja.gov.pl. Policja zapewnia anonimowość.

 

Sprawę skomentowała na swoim profilu Fb prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz:

Patriotyzm tak, wandalizm nie! Dom Dobroczynności i Sierot zabytek z 1699 roku, jeden z niewielu na Starym Mieście w Gdańsku ocalały z pożogi wojennej, dziś w nocy został zniszczony. Serce krwawi... Sprawa została zgłoszona policji.

 

 

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl