PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Po świętach nie wyrzucaj jedzenia. Sprawdź, gdzie możesz je oddać

Po świętach nie wyrzucaj jedzenia. Sprawdź, gdzie możesz je oddać
Tradycją polskich stołów świątecznych są pyszne potrawy. Po świętach część jedzenia trafia niestety na śmietnik. W Gdańsku znaleziono metodę na to, by tej żywności nie marnować, a przy okazji wspomóc uboższych mieszkańców naszego miasta. Niezjedzone potrawy, szczelnie zamknięte, można przynieść do jadłodzielni, punktu charytatywnego lub sklepu społecznego. Sprawdźcie, gdzie konkretnie.
Nie wyrzucaj jedzenia, które zostanie po świętach. Przynieś je do jadłodzielni. Mieszczą się w Śródmieściu, Oliwie i Pieckach-Migowie
Nie wyrzucaj jedzenia, które zostanie po świętach. Przynieś je do jadłodzielni. Mieszczą się w Śródmieściu, Oliwie i Pieckach-Migowie
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

 

Piecki-Migowo

Jesienią ubiegłego roku oznakowana, dwuskrzydłowa szafa z napisem "JadłoDzielnica" stanęła przy wejściu do parafii Miłosierdzia Bożego przy ul. Myśliwskiej 25. W jednym skrzydle znajduje się lodówka do przechowywania żywności wymagającej warunków chłodniczych, w drugim półki, gdzie można postawić pozostałą żywność. Każdy kto chce przynieść tutaj żywność, musi przestrzegać kilku prostych zasad:

"Przynoś produkty, które sam mógłbyś zjeść; produkty, które przekroczyły datę minimalnej trwałości (najlepiej spożyć przed…), ale nie przekroczyły daty przydatności do spożycia (należy spożyć do…). Produkty muszą być zapakowane lub w pojemnikach. Wyroby własne muszą być szczelnie zapakowane z opisem potrawy (zupy, ciasta…) i datą przygotowania".

 


Zaledwie kilka miesięcy funkcjonowania takiego punktu pokazały, że jest on bardzo potrzebny lokalnej społeczności. Korzystają z niego seniorzy, ale też ubogie rodziny i osoby bezdomne. To miejsce wydaje się być też wsparciem dla osób, których sytuacja finansowa pogorszyła się w czasie trwającej epidemii. Co ważne, na takie rozwiązanie pozytywnie zareagowali lokalni przedsiębiorcy, a nawet jedna z ogólnopolskich sieci dyskontów spożywczych.

- Są firmy, które cyklicznie dostarczają nam żywność do tej lodówki. To m.in. firmy cateringowe, które przywożą wręcz całe zestawy. Jedna z fundacji przez dłuższy czas dostarczała zupy, mamy dostawy także ze sklepów, w tym z warzywniaków. Jest bardzo dużo anonimowych darczyńców, m.in. pani, która codziennie dostarcza pieczywo. Wspiera nas także jedna z dużych, i popularnych, sieci dyskontów spożywczych - wylicza Przemysław Malak, jeden z pomysłodawców powstania Jadłodzielnicy w Pieckach-Migowie, miejski radny z klubu PiS. - Dzisiaj (czwartek, 1 kwietnia), na przykład, półki wypełnione były po brzegi chlebem. Mimo to bardzo szybko zniknął. Generalnie wszelka zostawiona w tym miejscu żywność szybko znajduje chętnych. To oznacza, że są, niestety, bardzo duże potrzeby. Cieszy natomiast to, że żywność nie jest marnowana, ale właśnie rozdawana potrzebującym - dodaje.

 

Tak wyglądała Jadłodzielnica w Pieckach-Migowie w czwartkowe popołudnie, 1 kwietnia. Po 2-3 godzinach pieczywa już nie było
Tak wyglądała Jadłodzielnica w Pieckach-Migowie w czwartkowe popołudnie, 1 kwietnia. Po 2-3 godzinach pieczywa już nie było
Fot. Przemysław Malak

 

Przed świętami wielkanocnymi w tym miejscu można było znaleźć najczęściej pieczywo i świeże warzywa. Najwięcej jedzenia, od osób indywidualnych, trafia tutaj zazwyczaj w niedziele - prawdopodobnie od parafian udających się na mszę.

Od dnia, kiedy Jadłodzielnia została uruchomiona, nie zdarzyło się, by pozostawione w nim jedzenie leżało dłużej niż kilka godzin. Wszystko "znika" na bieżąco.

Żywność można dostarczać do "Jadłodzielnicy" przez całą dobę.

 

Śródmieście

W czerwcu ubiegłego roku, pierwszą społeczną "postawioną na ulicy" lodówkę w naszym mieście, uruchomili dominikanie. Stanęła ona przy zabytkowym murze otaczającym siedzibę zakonu dominikanów i Kościół Św. Mikołaja - od strony Hali Targowej. Osoby, które chcą zostawić tutaj żywność, muszą dostosować się do podobnych zasad, jak w przypadku "Jadłodzielnicy" w Pieckach-Migowie. To miejsce także jest dostępne przez całą dobę, tak dla osób dostarczających jedzenie, jak i dla tych, którzy go potrzebują.

 

W Śródmieściu niezjedzone potrawy świąteczne można zostawić przy kościele św. Mikołaja - w lodówce, którą umieszczono od strony Hali Targowej
W Śródmieściu niezjedzone potrawy świąteczne można zostawić przy kościele św. Mikołaja - w lodówce, którą umieszczono od strony Hali Targowej
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

 

Oliwa

Z prywatnej inicjatywy, ogólnodostępna lodówka, gdzie także można przynosić jedzenie nadające się do spożycia, stanęła w sąsiedztwie Parku Oliwskiego, przy budynku, w którym mieści się m.in. siedziba Rady Dzielnicy Oliwa, a więc przy ul. Opata Rybińskiego 10. W tym przypadku żywność także powinna być odpowiednio zapakowana i opisana.

 

Wrzeszcz Górny

Świąteczne potrawy można zostawić także w punkcie charytatywnym, który mieści się przy ul. De Gaulle’a 13. Funkcjonuje on od poniedziałku do piątku (z wyjątkiem Poniedziałku Wielkanocnego), w godz. 12.00-17.00. Jeżeli komuś te godziny nie pasują, zapakowane jedzenie można zostawić, o każdej porze dnia czy nawet nocy, przy oknie bądź na parapecie lokalu, w którym mieści się punkt charytatywny.

- Przynosić można wszelką żywność. Jest jednak jeden warunek - musi być ona zapakowana w czyste pojemniki plastikowe bądź szklane (m.in. w słoiki). Dobrze, żeby były też opisane - co znajduje się w danym opakowaniu. Nie może być natomiast zapakowana w woreczki jednorazowe czy reklamówki, co zdarzało w poprzednich latach. Taką żywność musieliśmy, niestety, wyrzucać - przyznaje Janina Wiśniewska z Fundacji Droga, która prowadzi wrzeszczański punkt charytatywny. - Przynieść można tak naprawdę wszystko to, czego nie zje się w trakcie świąt. Będziemy otwarci już 6 kwietnia, we wtorek, tuż po świętach.

Ze wsparcia przy ul. De Gaulle'a korzystają najczęściej seniorzy, rzadziej osoby bezdomne. Zdarza się też, że przychodzą młodsi mieszkańcy.

- Regularnie odwiedza nas m.in. 10-letni chłopiec, który mieszka w sąsiedztwie. Ale ktokolwiek do nas przyjdzie, nie pozostaje bez pomocy. W ciągu roku wydajemy potrzebującym nie tylko żywność, ale też ubrania - zaznacza Janina Wiśniewska.

 

Nie wszystkie gdańskie stoły są suto zastawione w czasie świąt. Kto chce, może podzielić się pokarmami z uboższymi
Nie wszystkie gdańskie stoły są suto zastawione w czasie świąt. Kto chce, może podzielić się pokarmami z uboższymi
Fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Nowy Port

Przy ul. Wolności 52 funkcjonuje z kolei sklep społeczny dedykowany mieszkańcom w trudnej sytuacji życiowej. Na zlecenie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie prowadzi go Bank Żywności w Trójmieście.

- Chodzi o produkty oryginalnie, hermetycznie zamknięte, z ważną datą do spożycia - wyjaśnia Sylwia Ressel z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. - Makaron, kasza, ryż, ser, twaróg czy nieotwierany słoik majonezu, przecieru pomidorowego lub dżemu – m.in. tę żywność można oddać do sklepu społecznego w Nowym Porcie. Pracownicy punktu przyjmą też oryginalnie zapakowane mięso, wędliny czy ciasta przydatne do spożycia oraz świeże warzywa.

Produkty można oddawać do sklepu przez pięć dni w tygodniu: w poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godzinach 9.30 - 15.30 oraz w czwartki w godz. 12.00 - 18.00. 

 
Sklep społeczny Za stołem  mieści się przy ul. Wolności 52 w Nowym Porcie
Sklep społeczny "Za stołem" mieści się przy ul. Wolności 52 w Nowym Porcie
Dominik Paszliński/gdansk.pl
Kamila Grzenkowskawww.gdansk.plkamila.grzenkowska@gdansk.pl
Kamila Grzenkowska - najnowsze
Kamila Grzenkowskawww.gdansk.plkamila.grzenkowska@gdansk.pl
Kamila Grzenkowska - najnowsze