PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Niesamowity mecz w Gdańsku z fenomenalnymi rzutami karnymi. Villarreal z pucharem Ligi Europy

Niesamowity mecz w Gdańsku z fenomenalnymi rzutami karnymi. Villarreal z pucharem Ligi Europy
Świetni piłkarze, dobre widowisko, dogrywka, rzuty karne, aż 22 rzuty karne. Finał Ligi Europy UEFA 2021 rozpoczął się w środę, 26 maja, o godz. 21.00, zakończył tuż przed północą. Emocji na Polsat Plus Arenie Gdańsk nie brakowało. Puchar zwycięzców już po północy wznieśli piłkarze Villarreal. Zwycięzcą finału jest też Gdańsk, który miał świetną promocję na całym świecie.
Boisko - widok z trybun. Na murawie rozstawione po bokach duże plansze z logo klubów Villarreal i Manchester United. W środku jeszcze większa plansza z napisami: EUROPA LEAQUE. GDAŃSK FINAL 2021. W tle trybuna, na której siedzą - gdzieniegdzie - ludzie
Tuż przed meczem - zaraz zaczną się wielkie emocje
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Jose Benlloch Fernández to burmistrz Vila-real, 50-tysięcznej hiszpańskiej miejscowości, w której swoją siedzibę ma klub Villarreal. Przyleciał na mecz do Gdańska, był po raz pierwszy w Polsce. W dniu finału Ligi Europy - przed południem - spotkał się z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz i jej zastępczynią Moniką Chabior.

- Piłka nożna to nasza religia. Każdego dnia około pięć tysięcy naszych dzieci gra w piłkę - mówił burmistrz Fernández. - Piłka nożna jest naszym fundamentem i teraz na nią stawiamy. Vila-real jest dużym miastem o niewielkiej ilości mieszkańców, co oznacza, że na arenie międzynarodowej nie miałoby większych szans, gdyby nie nasza piłkarska duma: Villarreal.

Późnym wieczorem miał się z czego cieszyć, podobnie jak prawie 2 tysiące hiszpańskich kibiców na Polsat Plus Arenie Gdańsk, piłkarze Villarreal i ich trener Unai Emery, który po trzech triumfach w Lidze Europy z Sewillą dołożył czwarty.

Hiszpanie mieli się z czego cieszyć, bo oprócz medali, ważącego 15 kg pucharu (najcięższy ze wszystkich trofeów UEFA) klub otrzma 8,5 miliona euro (Manchester Utd. - 4,5 mln euro) i przede wszystkim trafi do piłkarskiej elity - fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2021/2022.

Mecz na stadionie w Letnicy oglądało 9,5 tysięca widzów, 300 milionów w 80 krajach świata. Gdańsk w środę, 26 maja, miał świetną promocję. Zresztą nie tylko tego dnia. Gdańsk także był zwycięzcą.

Faworytami meczu były "Czerwone Diabły" z Manchesteru. I to oni oddali pierwszy strzał w meczu. W 7. minucie Scott McTominay po podaniu Marcusa Rashforda posłał piłkę dwa metry obok słupka.

Bliżej było w 20. minucie, gdy Luke Shaw wgrywał w pole karne, ale do piłki na piątym metrze nie doszli ani Edinson Cavani ani Bruno Fernandes.

Cztery minuty później kapitalnie z prawej strony dogrywał Mason Greenwood, piłka lobowała w pole karne tuż przy nodze Cavaniego, Urugwajczyk chyba nie wiedział co zrobić z piłką, bo skończyło się na pewnym chwycie w dłonie Gero Rulliego. 

 

Mężczyzna w kurtce stoi przy linii boiska i klaszcze (trener Villarreal), za nim odwrócony plecami łysy mężczyzna w kurtce, trzyma prawą dłoń w rękawiczce na klatce piersiowej piłkarza w żółtym stroju z obandażowanym czołem
Juan Foyth - twardziel, który prawie cały mecz grał w bandażach. Przy linii boiska trener Hiszpanów - Unai Emery
fot. Piotr Kucza / 400mm.pl

 

Wcześniej w jednym ze starć na murawę padł Juan Foyth, długo się nie podnosił. W końcu wstał, ocierał twarz z krwi. Potem grał bez strachu z obandażowaną głową. Twardziel. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry dostał żółtą kartkę i pewnie tylko dlatego nie dotrwał do końca meczu. Trener Unai Emery nie chciał ryzykować ewentualnej drugiej żółtej kartki.

Dobra akcja Hiszpanów - 20-letni Yeremy Pino płasko po ziemi metr obok słupka.

No i nadeszła 29. minuta. Dani Parejo z rzutu wolnego wgrywał w pole karne. Gerard Moreno, jeden z dwóch zawodników Villarreal powołanych na Euro 2020, popędził do przodu, dopadł do piłki, strzelił obok interweniującego Davida De Gei. To siódme trafienie Hiszpana w tegorocznej edycji Ligi Europy.

 

Piłkarz w żółtej koszulce z nogą wysuniętą do przodu a cało pochylone do tyłu. Przed butem ma piłkę. Obo niego piłkarz w czerwonej koszulce. Dalej kolejni zawodnicy w czerwonych koszulkach i żółtym stroju. W tle fragment trybuny
Gerard Moreno, najskuteczniejszy strzelec Villarreal nie zawiódł. W 29. minucie dopadł do piłki, która za chwilę wyląduje w siatce ...
fot. Piotr Kucza / 400mm.pl

 

Piłkarz w żółtym stroju biegnie ciesząc się z gola. Obok inny w żółtym stroju. Dalej kilku w czerwonych koszulkach
... i mógł cieszyć się ze swojego siódmego gola w tegorocznej edycji Ligi Europy
fot. Piotr Kucza / 400mm.pl

 

Do tego momentu Manchester miał 64 procent posiadania piłki.

Fani hiszpańskiej drużyny w ilości około 2 tysięcy szaleli na trybunach. Z gola na Polsat Plus Arenie Gdańsk nie mógł cieszyć się 74-letni Fernando Roig, prezes klubu z 50-tysięcznej miejscowości Vila-real, który choć do naszego miasta przyleciał, to na stadion nie wszedł. Jak mówił w telewizyjnym komentarzu Mateusz Borek, prezes Villarreal niedawno przechodził koronawirusa, minęło jednak zbyt mało czasu od tego momentu i UEFA nie zgodziła się na jego udział w meczu. Mógł spotkanie w komfortowych warunkach obejrzeć w innym miejscu Gdańska, wolał jednak wrócić do Hiszpanii.

Fernando Roeg to według Jesusa Carrasco Gomesa, Hiszpana mieszkającego od 2014 w Gdańsku, bardzo ważna postać Villarreal. Może nawet najważniejsza. To jego długoletnie i przemyślane działania sprawiają, że hiszpański klub dobija do najlepszych w Europie.

- To jego zasługa - mówił Jesus Carrasco Gomes w specjalnej rozmowie dla gdansk.pl przed finałem Ligi Europy.

W 46. minucie kolejne świetne dogranie z prawej strony Greenwooda, Raul Albiol tuż przed Cavanim odbił piłkę, którą złapał Rulli. 

 

Piłkarz w czerwonej koszulce w dłuższych włosach atakuje - ma wyciągniętą wyprostowaną do przodu nogę (pół metra nad ziemią). Obok niego po lewej piłkarz w żółtym stroju robo tzw. wślizg - wyciągniętą wyprostowaną do przodu nogą (but na ziemi). Przed nimi piłka, za nimi trzech piłkarzy w czerwonych koszulkach i jeden w żółtym stroju. W tle fragment trybuny
Super snajper "Czerwonych Diabłów" - Edinson Cavani
fot. Piotr Kucza / 400mm.pl

 

Manchester nie miał najlepszego początku w drugiej połowie. Ale w 55. minucie jego piłkarze mieli rzut rożny, po nim mocny strzał z dystansu oddał Rashford, piłka odbiła się od jednego z obrońców, dopadł do niej Cavani i wpakował do siatki.

Sędzia Clement Turpin czekał jeszcze kilkadziesiąt sekund na potwierdzenie VAR. Potwierdził. 1:1. Szał radości w sektorze niespełna 2 tysięcy fanów "Czerwonych Diabłów". Cavani, dla którego był to 10 gol w ostatnich 11 meczach, spojrzał w niebo i wyraźnie odetchnął z ulgą.

Za moment kolejna akcja United, jakby chcieli dobić rywala. Bruno Fernandes z dystansu, niewiele obok słupka.

Świetna akcja Shawa w 71. minucie, gdy okiwał jednego z rywali na lewej stronie, wrzucił piłkę wprost na głowę Cavaniego. Uderzenie Urugwajczyka głową odbił Pau Torres.


ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

 

Więcej goli w regulaminowym czasie gry nie było. Francuski arbiter zarządził więc dogrywkę. 

Trenerzy mogli dokonać pięciu zmian w tym czasie, z czego skrzętnie skorzystał szkoleniowiec Villarreal. Ole Gunnar Solskjær nie dokonał żadnej. Jako pierwszego ściągnął dopiero w 100. minucie, potwornie zmęczonego niespełna 20-letniego Greenwooda. Potem następnych. Przed końcem dogrywki Unai Emery dokonał szóstej zmiany, zgodnej oczywiście z regulaminem.

W dogrywce oba zespoły nie miały sytuacji, które gwarantowałyby zakończenie meczu.

W Gdańsku padało. To chyba gorzej dla bramkarzy.

I zaczęło się. Najbardziej niewiarygodna seria rzutów karnych, oddano aż 22 strzały. 

  • Moreno kontra De Gea. Wziął rozpęd, zwolnił, niemal się zatrzymał, strzelił lekko, ale zmylił bramkarza. 1:0 dla Hiszpanów.
  • Juan Mata pewnie i mocno. Rulli rzucił się, ale nie doszedł. 1:1.
  • Daniel Raba z lewej nogi w środek bramki, De Gea rzucił się do boku. 2:1.
  • Axel Tuanzebe jak poprzednik, ale bliżej słupka. 2:2.
  • Alcacer mocno przy słupku, De Gea był blisko. 3:2.
  • Bruno Fernandes podobnie jak Alcacer i Rulli też był blisko. 3:3.
  • Alberto Moreno potężnie przy słupku, De Gea prawie dosięgnął piłki. 4:3.
  • Rashford biegł, zatrzymał się, uderzył technicznie. Bramkarz poszedł w drugi róg. 4:4.
  • Parejo pewnie, De Gea znowu wyczuł, ale nie doszedł piłki. 5:4.
  • Cavani pewnie w lewo, Rulli w drugą stronę. 5:5.

Nikt ze strzelających się nie pomylił.

  • Moi Gomez w środek bramki, bramkarz MU rzucił się do boku. 6:5
  • Fred tuż przy słupku, Rulli był blisko. 6:6.
  • Albiol długi rozbieg a strzał spokojny po ziemi i przy słupku. Bramkarz poszedł w drugą stronę. 7:6
  • Daniel James pewnie. 7:7.
  • Francis Coquelin pod poprzeczkę, De Gea chyba już zmęczony. 8:7.
  • Shaw krótki rozbieg, strzelał na prawo, Rulli miał piłkę na rękawicy, ale przeszła dalej. 8:8.
  • Mario Gaspar mocno, De Gea nie doszedł, choć był blisko. 9:8.
  • Axel Tuanzebe wypoczęty - lekko na prawo, Rulli w lewo. 9:9.
  • Pau Torres lekko podniósł piłkę, bramkarz nie doszedł. 10:9.
  • Victor Lindelof mocno i precyzyjnie. 10:10

20 jedenastek, wszystkie w siatce. Czas na strzelających bramkarzy.

  • Rulli silnie i celnie. 11:10.
  • De Gea strzela w prawo, Rulli rzuca się i broni. 11:10.

Hiszpanie niemal oszaleli z radości. Po kilkudziesięciu minutach wznieśli 15-kilogramowy puchar. Właśnie weszli na wyższy poziom. W najbliższym sezonie zagrają w Lidze Mistrzów, zarobią więcej pieniędzy. Oni mówili, że są zrodzeni z marzeń. I marzenia się spełniają. 

 

Piłkarze w żółtych strojach na stadionie w grupie. Cieszą się, skaczą, mają na szyjach medale, w środku dwóch trzyma w dłoniach do góry puchach
Jeeeeest!!!! - piłkarze Villarreal z pucharem Ligi Europy. W Gdańsku po rzutach karnych pokonali faworyzowany Manchester United
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Villarreal - Manchester United 1:1 (1:0, 1:1) karne 11:10

Bramki:

1:0 Gerard Moreno (29)
1:1 Edinson Cavani (55)

Villarreal: Gero Rulli - Juan Foyth (88 Mario Gaspar), Raul Albiol, Pau Torres, Alfonso Pedraza (88 Alberto Moreno) - Dani Parejo, Etienne Capoue (120 Daniel Raba), Manu Trigueros (77 Moi Gomez) - Gerard Moreno, Carlos Bacca (60 Francis Coquelin), Yeremy Pino (77 Paco Alcacer).

Manchester U.: David De Gea - Aaron Wan-Bissaka (120 Juan Mata), Victor Lindelof, Eric Bailly (116 Axel Tuanzebe), Luke Shaw - Mason Greenwood (111 Fred), Paul Pogba (116 Daniel James), Scott McTominay, Bruno Fernandes, Marcus Rashford - Edinson Cavani.

 

Ciemno, po lewej przystanek tramwajowy. Na torach stoi tramwaj, za nim kolejne. Obok na prawo ulica. Między torami i ulicą stoją słupy oświetleniowe z zapalonymi lampami.
Tramwaje i autobusy czekały na wracających z meczu kibiców
fot. Sebastian Zomkowski

 

Po meczu na kibiców czekały przygotowane tramwaje, na fanów Villarreal i Manchester Utd. także autobusy. Większość Hiszpanów i Anglików jeszcze w nocy ze środy na czwartek wracała do swoich krajów czarterowymi samolotami.

Powtórzmy jeszcze raz: mecz w Gdańsku oglądało 9,5 tysiąca widzów, w tym 6 tysięcy fanów (ponad 3,5 tys. oficjeli). Na całym świecie 300 mln osób. Dodajmy jeszcze, że akredytowanych było ponad 240 dziennikarzy i osób związanych z mediami.

Mecz był świetną promocją Gdańska i - jak podkreślał prezes PZPN Zbigniew Boniek - także całej Polski. 

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl