• Start
  • Wiadomości
  • Nauka, zabawa i złote medale. Koło robotyczne w I LO to fenomen!

Nauka, zabawa i złote medale. Koło robotyczne w I LO to fenomen!

Od niemal 20 lat w I Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku działa koło naukowe, w którym uczniowie sami budują autonomiczne roboty godne złotych medali na mistrzostwach świata. Poznajcie RoboILO - koło, które zaszczepia pasję do robotyki tak silnie, że jego absolwenci wracają do niego, by uczyć kolejne pokolenia konstruktorów.
08.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Koło robotyczne RoboILO w I Liceum Ogólnokszłałcącym
Pracownia koła RoboILO mieści się w szkole
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

O co chodzi w sumo?

W japońskich zapasach sumo startują zawodnicy solidnej postury, bo duża masa ciała ułatwia wypchnięcie przeciwnika z ringu. W sumo robotycznym zwycięstwo również osiąga się wypychając konkurenta z ringu, ale w tej dyscyplinie decydujące znaczenie mają umiejętności i talent konstruktora.

Robotycy wyjątkowych talentów uczą się w I Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku, a skupia ich koło naukowe RoboILO. Gdańscy licealiści przez trzy ostatnie lata z rzędu sięgnęli po medale mistrzostw świata RoboRAVE World Championship, zdobywając w 2025 roku w Chinach złoto, w 2024 roku w Australii złoto i w 2023 roku w Meksyku dwa srebra i jeden brąz.

A że roboty buduje się po to, by mierzyły się z przeciwnikami, ekipa RoboILO uczestniczy też w krajowych zawodach, z których przywozi kolejne tytuły, medale i statuetki.

ZDJĘCIA z zajęć Koła RoboILO

 

O robotach przy herbatce

Trofea, także te wywalczone przez poprzednie składy koła, stoją na półkach w pracowni, obok części i urządzeń do budowania robotów. RoboILO działa od 2007 roku, jego pierwsi absolwenci zdążyli już skończyć studia i podjąć pracę, ale nie wszyscy definitywnie zamknęli za sobą drzwi pracowni po zdaniu matury. Wszyscy obecni opiekunowie koła właśnie w nim stawiali pierwsze kroki w robotyce. Trzech studiuje na Politechnice Gdańskiej, a jeden projektuje systemy bateryjne w firmowym centrum badawczo - rozwojowym.

Spotkania młodych robotyków odbywają się dwa razy w tygodniu. Młodzież stopniowo schodzi się do pracowni po lekcjach i na początek je obiad - spotkania trwają po cztery godziny, trzeba mieć siły do działania.

Po herbatce każdy siada do swoich zadań - ktoś projektuje robota na laptopie, ktoś lutuje podzespoły na płytce elektronicznej, ktoś inny na drukarce 3D drukuje prototypy.

Autorskie autonomiczne roboty w RoboILO, tworzone są w gdańskiej Jedynce głównie pod kątem wspomnianych już zawodów kategorii sumo oraz linefollower (ich zadaniem jest precyzyjne i szybkie pokonanie trasy wyklejonej czarną taśmą na białym tle), a ostatnio także - maze explorer, czyli najszybsze pokonanie labiryntu. 

FILM O RoboILO

 

Trzy kierunki w trzy lata

Choć sumo, czy line followery powstają, by stawać w szranki z innymi, najważniejsza jest satysfakcja z możliwości stworzenia własnego działającego robota, praktycznie od A do Z. I choć dojście do tego wymaga od młodzieży sporo nauki - w uproszczeniu mówiąc, mają trzy kierunku studiów w trzy lata - dzieje się to przy okazji dobrej zabawy.

To jak to jest z tymi studiami?

- Młodzież uczy się projektowania mechanicznego, bo sami projektują obudowy do robotów, a coraz częściej także systemy przeniesienia napędu. Poznają też techniki obróbki CNC, bo czasem korzystamy z tej technologii, by wyprodukować przednią krawędź robota sumo - wylicza Patryk Dybowski, opiekun koła, zawodowo projektant obwodów elektronicznych. - Uczą się też elektroniki, bo sami projektują, składają i uruchamiają płytki elektroniczne. I w końcu też programowania, głównie mikrokontrolerów umieszczonych na wspomnianej płytce, które decydują o tym, jak się zachowuje dany robot. Poza mikroprocesorami i silnikami w naszych robotach nie ma fabrycznych części.

Koło robotyczne RoboILO w I Liceum Ogólnokszłałcącym
Patryk Dybowski, opiekun koła robotycznego RoboILO w I Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Przygodę z robotyką, która do dziś jest jego pasją, zaczynał w kole, które teraz prowadzi
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Toster dymi

Kiedy robot autonomiczny staje do pojedynku na ringu (sumo), albo do wyścigu z czasem (linefollower oraz maze explorer) jego twórca nic mu już nie pomoże - nie tylko dlatego, że pilota startu przejmuje sędzia. Taki robot ma “swój rozum” i podejmuje autonomiczne decyzje w oparciu o algorytmy, w które wyposażył go twórca.

- Roboty nie zawsze zachowują się idealnie, to jest ciągły work in progress. Podczas treningu wychodzi, co jest nie tak, dodajemy wówczas nowe komponenty elektroniczne, czy nowe algorytmy sterowania - tłumaczy Patryk Dybowski.

Jak zapewniają młodzi robotycy, sumo o wdzięcznych nazwach Hiroshima, Kama, czy Toster potrafią podczas walki czy treningu tak się przepychać na ringu z przeciwnikiem, że aż dym leci. Nie są to długie starcia, przeciętny pojedynek sumo trwa kilka sekund, regulaminowo maksymalnie do dwóch minut.

Koło robotyczne RoboILO w I Liceum Ogólnokszłałcącym
W kole RoboILO każdy pracuje nad swoim robotem, ale problemy techniczne poszczególnych konstruktorów rozwiązywane są często wspólnie
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Każdy dla siebie i drużyny

Wśród piętnaściorga licealistów, którzy rozwijają swoje robotyczne aspiracje w kole, są uczniowe klas od I do III (w czwartej młodzież zazwyczaj skupia się już na nauce do egzaminu dojrzałości). Różni ich poziom wiedzy i doświadczenia, każdy tworzy swojego robota i jest na innym etapie zaawansowania, a jednocześnie są jedną drużyną.

Ten układ działa i przynosi owoce zwycięstwa. Nastoletni robotycy pokonują na zawodach nie tylko rówieśników, ale przede wszystkim studentów uczelni technicznych i profesjonalistów.

Początkujący adepci z pierwszej klasy przede wszystkim się uczą, głównie od starszych kolegów, którzy wprowadzają ich w aspekty robotyki zaczynając od platform takich jak LEGO Mindstorms.

Po pierwszym semestrze i pierwszych doświadczeniach w lokalnych zawodach, uczeń najczęściej wie już, czy robotyka jest rzeczywiście jego “zajawką”. Wówczas gotowe rozwiązania idą w kąt i nadchodzi czas na projektowanie pierwszego własnego mini sumo, line followera lub zupełnie innego robota.

Każdy robot zaczyna się od projektu, przy czym programy, z których na każdym etapie projektowania korzysta młodzież nie są rozwiązaniami edukacyjnymi lecz profesjonalnymi, wykorzystywanymi na co dzień przez konstruktorów i pracowników działów R&D w wielu firmach.

Koło robotyczne RoboILO w I Liceum Ogólnokszłałcącym
Zanim powstanie robot, powstaje jego projekt
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Spotkania na ringu

Opiekunowie skupiają się na wspieraniu najbardziej zaawansowanych robotyków i robotyczek z RoboILO.

- Każdy projektuje swojego robota, ale jest to jednocześnie zespołowa praca. Roboty spotykają się na ringu, czy to na zawodach, czy podczas treningów i jest w tym trochę wewnętrznej rywalizacji, ale dzięki temu uczymy się - tłumaczy Patryk Dybowski. - W naszym kole opiekunowie także budują roboty i startują w zawodach. To podstawowa różnica między RoboILO, a innymi kołami. I to nie jest wcale tak, że prowadzący wygrywają. Bo w końcu chodzi o to, żeby uczniowie przerośli mistrza, prawda?

Na drodze do przerośnięcia mistrzów są m. in. Gabriela Golińska i Szymon Filipkowski. Oboje budują właśnie swoje roboty sumo. Dla Gabrieli możliwość uczęszczania do koła to strzał w dziesiątkę, bo jest zadeklarowaną pasjonatką robotyki i spędza tu czas z ludźmi o podobnych zainteresowaniach.

Szymon podkreśla, że na zajęciach jest świetna atmosfera i dają dużą możliwość samorozwoju z pomocą prowadzących i kolegów.

Od projektu do wykonania - Gabriela prezentuje robota "mikrosumo"
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Cel - Japonia

Praca podczas każdego roku szkolnego zmierza do wielkiego finału - mistrzostw świata rozgrywanych co roku w innym kraju. 

W tym roku wydarzenie odbędzie się w Japonii, minione edycje również miały miejsce daleko od Europy. Kto sponsoruje wyjazdy uczniów na najważniejsze zawody roku?

W większości oczywiście rodzice, ale opiekunowie podkreślają, że zawsze starają się uzyskać jakieś wsparcie zewnętrzne. Ostatni wyjazd ekipy - do Chin - wsparła finansowo Fundacja Orlen im. Ignacego Łukasiewicza.

Jaki plan mają na Japonię? 

- Pierwsze miejsce, jak zawsze - odpowiadają wspólnie pewnym głosem gdańscy robotycy.

Więcej informacji o RoboILO i jego sukcesach na stronie internetowej.

Koło robotyczne RoboILO w I Liceum Ogólnokszłałcącym
Kierunek Japonia, gdzie odbędzie się RoboRAVE World Championship 2026 już w sierpniu. Trzymajcie kciuki!
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

TV

Sportowy Gdańsk: Tenis stołowy