PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Michał Tusk pracownikiem gdańskiego ZTM. Zajmie się buspasami i pierwszeństwem dla tramwajów

Michał Tusk pracownikiem gdańskiego ZTM. Zajmie się buspasami i pierwszeństwem dla tramwajów
Michał Tusk, syn byłego premiera RP i przewodniczącego Rady Europejskiej, wygrał konkurs na głównego specjalistę ds. inwestycji w Zarządzie Transportu Miejskiego w Gdańsku. Był jedynym kandydatem, ponieważ nie zgłosił się nikt inny. Michał Tusk ma zarabiać do 4 tys. zł brutto wynagrodzenia zasadniczego miesięcznie.
Michał Tusk od najmłodszych lat był zakręcony  na punkcie miejskich autobusów, tramwajów, a także kolejnictwa. Pół żartem, pół serio lubi mówić, że ma to po pradziadku kolejarzu. Jeszcze jako student zatrudnił się jako kierowca trolejbusów w Gdyni (na zdjęciu)
Michał Tusk od najmłodszych lat był "zakręcony" na punkcie miejskich autobusów, tramwajów, a także kolejnictwa. Pół żartem, pół serio lubi mówić, że ma to po dziadku kolejarzu. Jeszcze gdy studiował, zatrudnił się jako kierowca trolejbusów w Gdyni (na zdjęciu)
Maciej Kosycarz/Kosycarz KFP

 

Konkurs rozpisano w marcu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, ogłoszenie przez dziesięć dni było ogólnodostępne na BiP ZTM, BiP Urzędu Miejskiego w Gdańsku oraz na tablicy ogłoszeń ZTM. Kandydatom postawiono szereg wymagań: m.in. minimum wyższe wykształcenie, znajomość języka angielskiego, 5 lat stażu pracy w transporcie publicznym, umiejętność opracowywania rozkładów jazdy, rozeznanie w topografii miasta i nieposzlakowana opinia.

Michał Tusk zgłosił się jako jedyny kandydat. Zdał następnie test i przeszedł rozmowę w ZTM. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 2018 roku o wynagradzaniu pracowników samorządowych ma zarabiać w granicach 3200-4000 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego, będzie otrzymywał “trzynastkę”, możliwy jest też dodatek funkcyjny do 1120 zł brutto, a także dodatek stażowy - do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego.

- Konkurs był transparentny, każdy mógł się zgłosić - mówi Zygmunt Gołąb, rzecznik prasowy ZTM w Gdańsku. - Ogłoszenie było ogólnodostępne przez dziesięć dni, zgodnie z Ustawą o zatrudnieniu pracowników samorządowych.

W poniedziałek, 29 marca, w Biuletynie Informacji Publicznej ZTM Gdańsk pojawiło się ogłoszenie: "Informujemy, że w wyniku zakończenia procedury naboru na wolne stanowisko urzędnicze został wybrany: pan Michał Tusk zamieszkały w Gdańsku. Wyżej wymieniony kandydat uzyskał niezbędną liczbę punktów. Zdaniem Komisji Rekrutacyjnej spełnia wymagania i warunki zawarte w ogłoszeniu oraz ma predyspozycje do pracy na powierzonym stanowisku".

Jak powiedział nam rzecznik ZTM, Michał Tusk ma m.in. odpowiadać za tworzenie nowych buspasów w Gdańsku i nadanie priorytetu dla tramwajów na skrzyżowaniach. Będzie to dotyczyło szczególnie planowanych inwestycji. Jego zadaniem będzie też takie konfigurowanie ruchu w ramach nowych inwestycji, aby były one podporządkowane środkom transportu zbiorowego - tak ma być m.in. na trasie GP-W (Nowa Politechniczna), Nowej Świętokrzyskiej, Nowej Wałowej i Nowej Abrahama. 

- Komunikacja publiczna jest moją pasją od lat - mówi Michał Tusk. - To tematyka, którą regularnie zajmowałem jako dziennikarz od 2005 roku, a od pięciu lat już zawodowo, w ramach stworzonej przeze mnie od zera firmy autobusowej do przewożenia pasażerów na linii Bydgoszcz - Gdańsk (GDN Express - przyp. red.). Bywa, że komentuję w internecie różnego rodzaju rozwiązania i procesy w gdańskiej komunikacji, i są to nierzadko komentarze krytycznie. Uznałem, że ten konkurs jest okazją, że warto spróbować zaangażować się w pracę dla rozwoju transportu miejskiego od wewnątrz.

Pracę w ZTM Michał Tusk rozpocznie najprawdopodobniej w połowie kwietnia, po załatwieniu formalności związanych z bhp i medycyną pracy, co jest utrudnione w warunkach pandemii.

Michał Tusk przez siedem lat był dziennikarzem "Gazety Wyborczej Trójmiasto" specjalizującym się w tematach komunikacyjnych i inwestycyjnych. W swoich publikacjach systematycznie przekonywał do utworzenia Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. W 2012 r. otrzymał zatrudnienie w Porcie Lotniczym Gdańsk, gdzie został specjalistą ds. analiz ekonomicznych i marketingu. Zajmował się czynnikami wpływającymi na wzrost ruchu pasażerskiego. Współpracował też z firmą lotniczą OLT Express, spółką Marcina P., skazanego później w aferze Amber Gold. Z tego powodu był przesłuchiwany przez sejmową komisję śledczą i przez łódzką prokuraturę w charakterze świadka. 

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl