PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.

Sześć goli, ale dwa nieuznane a karny anulowany. Lechia wygrywa z ŁKS

Sześć goli, ale dwa nieuznane a karny anulowany. Lechia wygrywa z ŁKS
Działo się w Gdańsku na Stadionie Energa Gdańsk. Przegrywali 0:1 a rywal nadal atakował. Wybronili się, odpowiedzieli golem Lukasa Haraslina. Do siatki trafiali trzykrotnie Flavio Paixao i raz Rafał Wolski, ale sędzia w dwóch przypadkach odgwizdał spalonego. Potem nie dopuścił do wykonania rzutu karnego. Lechia i tak w sobotę, 23 listopada, wygrała z ŁKS Łódź 3:1. Przerwała serię pięciu meczów bez zwycięstwa. Paixao został najskuteczniejszym obcokrajowcem w ekstraklasie w historii.
W końcu. Lukas Haraslin może odetchnąć - w końcu zdobył gola. Po jego uderzeniu było 1:1
W końcu. Lukas Haraslin może odetchnąć - w końcu zdobył gola. Po jego uderzeniu było 1:1
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Uff - mogą odetchnąć kibice biało-zielonych, piłkarze Lechii i sztab szkoleniowy gdańszczan z Piotrem Stokowcem na czele. Seria pięciu meczów bez zwycięstwa została przerwana. I to całkiem okazale, choć początek spotkania na Stadionie Energa Gdańsk wcale nie zapowiadał sukcesu.

W porównaniu z poprzednim meczem ligowym trener Stokowiec wprowadził cztery zmiany w wyjściowym składzie. Na boisku od początku pojawili się Zlatan Alomerović w bramce oraz w polu Sławomir Peszko, Flavio Paixao i Karol Fila, który wrócił po pauzie za żółte kartki.

Gdańszczanie na początku ruszyli na rywali, ale specjalnie nie postraszyli. Za to łodzianie zaczęli od dużego "S". W 9. minucie rzut wolny wykonywał Dani Ramirez, wrzucił, Daniel Łukasik wyskoczył i zbił piłkę do boku, ale zbyt krótko. Doszedł Jan Sobociński. Strzelił, trafił.

W gdańskiej ekipie konsternacja. Za to w łódzkiej...

W 11. minucie mogło być 0:2. Zamieszanie w polu karnym Lechii, na szczęście udało się zablokować strzały Pirulo i Jana Grzesika.

W 15. minucie goście znowu mieli doskonałą okazję na podwyższenie. Ramirez strzelił z około 15 metrów tuż obok słupka.

Pierwszy strzał na bramkę biało-zieloni oddali w 21. minucie - Paixao po zamieszaniu w polu karnym.

W końcu się udało! W 23. minucie Ramirez zagrywał piłkę piętą, popełnił błąd, bo piłka trafiła do Jarosława Kubickiego, który wgrał z prawej strony. W polu karnym przedłużył do będącego po lewej stronie Lukasa Haraslina. Słowak z ostrego konta strzelił obok Arkadiusza Malarza. 1:1.

W 28. minucie było 2:1. Kubicki wrzucił piłkę w pole karne. Paixao uciekł obrońcy, strzelił bez namysłu, piłka skozłowała, bramkarz ŁKS był bez szans.

 

Flavio Paixao strzela ...
Flavio Paixao strzela ...
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

... i tak cieszy się po zdobyciu gola na 2:1 ...
... i tak cieszy się po zdobyciu gola na 2:1 ...
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Do drugiej połowy nie dotrwał Fila, który zmagał się z kontuzją. Jego miejsce na prawej obronie zajął Tomasz Makowski.

W szatni Lechii w przerwie musiało być gorąco, bo zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy biało-zieloni ruszyli do ataku. W 49. minucie Haraslin był w polu karnym, strzelił - Malarz obronił. Za chwilę jeszcze jedna akcja Lechii: świetne podanie Kubickiego, Paixao doszedł do piłki, przelobował Malarza. 3:1!

Flavo Paixao stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w polskiej ekstraklasie w historii. Ma na koncie 68. bramek. 

W 60. minucie kolejna świetna akcja biało-zielonych. Peszko wgrywał z prawej strony, Paxao strzelił, ale Malarz wybił, Flavio jeszcze zdołał skutecznie dobić. Bramka Portugalczyka nie została jednak uznana, po konsultacji z VAR sędzia Wojciech Myć uznał, że Peszko był na spalonym.

I znowu minęło kilkadziesiąt sekund i kolejna akcja gdańszczan zakończona celnym strzałem. Po raz trzeci asystował Kubicki - tym razem świetnie podawał z prawej strony. Wolski doszedł do piłki, strzelił pewnie obok interweniującego Malarza. Ale ponownie - po VAR - spalony.

W 74. minucie Filip Mladenović wpadł w pole karne, nie zdołał dotrzeć do piłki podawanej przez Haraslina, bo został nieprzepisowo zatrzymany przez obrońcę ŁKS. Rzut karny. Paixao stanął na przeciwko Malarza, ale do piłki nie ruszył. Sędzia cały czas konsultował się z ekipą VAR, nie dopuszczał do wykonania jedenastki a po kilkudziesięciu sekundach orzekł: spalony.

Za dyskusje żółtą kartkę dostał Mladenović, dla którego był to ósmy kartonik tego koloru. Według regulaminu w następnym spotkaniu z Wisłą Kraków (na wyjeździe 1 grudnia) nie wystąpi.

Więcej goli w sobotni wieczór w Gdańsku nie padło, choć sędzia ze względu na wideo weryfikacje doliczył aż 7 minut.


Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź 3:1 (2:1)

Bramki

0:1 - Sobociński 9'
1:1 - Haraslin 23'
2:1 - Paixao 28'
3:1 - Paixao 49'

Żółte kartki: Nalepa, Kubicki, Mladenović - Piątek, Klimczak, Srnić 

Lechia: Zlatan Alomerović - Karol Fila (46' Tomasz Makowski), Michał Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenović - Daniel Łukasik, Jarosław Kubicki - Sławomir Peszko (90+1' Jakub Arak), Rafał Wolski (87' Artur Sobiech), Lukas Haraslin - Flavio Paixao

ŁKS: Arkadiusz Malarz - Jan Grzesik, Maksymilian Rozwandowicz (80' Kamil Juraszek), Jan Sobociński, Adrian Klimczak - Dragoljub Srnić - Michał Trąbka (65' Piotr Pyrdoł), Łukasz Piątek, Ricardo Guima, Dani Ramirez (68' Patryk Bryła) - Pirulo

 

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl