PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

TVP i KRRiT odpowiadają Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie materiałów telewizyjnych na temat Gdańska

TVP i KRRiT odpowiadają Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie materiałów telewizyjnych na temat Gdańska
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, będąc zaniepokojony wzrostem liczby pogróżek pod adresem Aleksandry Dulkiewicz, latem ub. r. zwrócił się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o zbadanie standardów, według których realizowane są programy TVP na temat Gdańska. Była to reakcja na doniesienia, że liczba pogróżek rośnie gwałtownie po takich programach. Z końcem roku KRRiT przekazała odpowiedź Rzecznikowi. Uznała, że nie ma podstaw, by łączyć jedno z drugim, a programy TVP zrealizowano w oparciu o "najwyższe standardy dziennikarskie".  
Prezydent Aleksandra Dulkiewicz na Westerplatte, podczas konferencji prasowej w maju 2019 r.
Prezydent Aleksandra Dulkiewicz na Westerplatte, podczas konferencji prasowej w maju 2019 r.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, wskazał na dwa programy TVP, z 24 lipca i 2 sierpnia 2019 r. 

  • W pierwszym jest mowa o tym, że jeżdżący po Gdańsku zabytkowy tramwaj “jest symbolem tęsknot władz Miasta Gdańska za tym, co niemieckie”. W materiale tym pada też m.in. stwierdzenie: “Nie brak opinii, że władze Gdańska otwarcie gloryfikują nazistowską kartę w historii Gdańska”. Zestawiono to m.in. z obrazami i informacjami, że prezydentem Senatu Wolnego Miasta Gdańska (w latach 1934-1939 - przyp. red.) był Arthur Greiser, nazistowski zbrodniarz wojenny, odpowiedzialny m.in. za terror i tysiące zamordowanych Polaków w Wielkopolsce. Sposób, w jaki TVP skomponowała ten materiał, nadał mu charakter komentarza, z którego wynikało, że opozycja rzekomo stosuje podwójne standardy i bezpodstawnie zarzuca po pobiciu manifestantów w Białymstoku, iż Kościół Katolicki oraz władze państwowe sprzyjają działającym w kraju organizacjom o charakterze neofaszystowskim.    
  • W drugim materiale, na temat podpisania przez prezydenta Andrzeja Dudę specustawy ws. Westerplatte, władze Miasta Gdańska przedstawiono, jako niechętne godnemu uczczeniu polskich obrońców z września 1939 r. Jedną z wypowiedzi prezydent Aleksandry Dulkiewicz zestawiono z archiwalnym filmem, w którym niemieckie samoloty zrzucają bomby na Westerplatte, a okręt wojenny prowadzi ostrzał polskiej placówki. Ujęcia te opatrzono komentarzem, że “na obchody zaprasza też niemiecki pisarz Jobst Bittner, który uważa, że Schleswig Holstein - symbol ataku na Polskę w 1939 roku - był niemieckim statkiem pasażerskim, na którym ukryło się 220 niemieckich żołnierzy”. Zaraz potem - w tym samym materiale TVP - pojawiły się obrazy ze zorganizowanej przez narodowców manifestacji na 75. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, a także informacja o próbie rzekomego jej zakłócenia poprzez wywieszenie na jednym z budynków tęczowej flagi z umieszczoną na niej kotwicą Polski Walczącej. To wszystko opatrzono fragmentami kazania arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, że choć “czerwona zaraza już po naszej ziemi na szczęście nie chodzi”, to wcale nie znaczy, że nie ma nowej zarazy, która “chce opanować nasze dusze, nasze serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa”.   

 

Odpowiedź, podpisaną przez Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego KRRiT, wysłano 31 grudnia 2019 r. Do Biura RPO dotarła 3 stycznia. Wynika z niej, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wystąpiła do Telewizji Polskiej o wyjaśnienia w sprawie materiałów, wskazanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich. TVP w odpowiedzi przekazała KRRiT oba zapisy filmowe i wyjaśnienia podpisane przez Jarosława Olechowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Jego zdaniem, materiały TVP, wskazane przez RPO, zostały wykonane według najwyższych standardów dziennikarskich, cechujących się “pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu”. Dyr. Olechowski zauważył też, że TVP “nie może ignorować sygnałów opinii społecznej, która jest niezadowolona z proniemieckiej polityki, jaką realizują obecne władze Gdańska”.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po przeanalizowaniu obu materiałów filmowych i wyjaśnień dyr. Jarosława Olechowskiego, uznała stanowisko TVP za zgodne z rzeczywistością. KRRiT nie dopatrzyła się też związku między napływem anonimowych pogróżek wobec prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, a wskazanymi publikacjami TVP.  

Na początku sierpnia ub. r. o groźbach pod adresem prezydent Dulkiewicz pisał m.in. "Dziennik Bałtycki". W publikacji tej znalazła się m.in. wypowiedź doktora Wiesława Baryły, psychologa społecznego z Uniwersytetu SWPS.

- Mam wrażenie, że politycy i komentatorzy nie potrafią oprzeć się pokusie mówienia tego, co się spodoba ich wyborcom i odbiorcom - stwierdził dr Wiesław Baryła. - Wydaje się, że jedynym, na czym im zależy, jest aplauz i wysoki poziom emocji widzów lub czytelników. Na krótką metę komunikacja taka jest skuteczna, bo daje głosy wyborcze, w dłuższej perspektywie czasu prowadzi jednak do podziałów społecznych i wzrostu akceptacji dla przemocy w życiu społecznym. Niestety, nie ma obecnie możliwości zmiany tego trendu.

CZYTAJ TEŻ:

Rada Etyki Mediów: TVP manipulowała faktami, by przedstawić Pawła Adamowicza jako niegodnego zaufania

Adamowicz żąda od Kurskiego dla Gdańska przeprosin i 100 tys. zł za materiał TVP szkalujący wspieranie imigrantów

 

W tym samym artykule "DB" Daniel Stenzel, rzecznik Prezydent Gdańska, powiedział, że o wszelkich przypadkach pogróżek pod adresem Aleksandry Dulkiewicz informowana jest policja.

 

PONIŻEJ, OFICJALNY KOMUNIKAT BIURA RPO W TEJ SPRAWIE, OPUBLIKOWANY 3 STYCZNIA 2020 R.:

 

  • Wiadomości TVP nic nie wiedzą o tym, jakoby ich materiały mogły doprowadzić do wzrostu nienawistnych listów i obelg pod adresem prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz – poinformował szef programu Jarosław Olechowski.
  • Do TVP nie nadeszły żadne sygnały dotyczące listów z takimi groźbami czy też obelgami a informacje podane przez innych dziennikarzy to za mało, żeby uznać, że taki fakt miał miejsce.
  • Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjęła jego stanowisko i na tym zakończyła postępowanie zapoczątkowane wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich.

RPO zaniepokoiły informacje w mediach, że prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, następczyni zamordowanego w styczniu 2019 r. prezydenta Pawła Adamowicza, dostaje coraz więcej nienawistnych listów, gróźb i obelg, i że ma to związek za każdym razem z materiałami emitowanymi na temat władz Gdańska przez Wiadomości TVP. W sierpniu napisał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z prośbą o sprawdzenie działania publicznego nadawcy.

Odpowiedź przyszła do Biura RPO 3 stycznia 2020 r. Wynika z niej, że reagując na pytanie RPO Krajowa Rada przesłała pytanie do TVP, ta zaś zapytała o zdanie dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosława Olechowskiego. Jego odpowiedź z 6 września władze TVP przekazały następnie do KRRiT, a ta odesłała ją Rzecznikowi 31 grudnia z informacją przewodniczącego Rady Witolda Kołodziejskiego, że „przeprowadzona analiza pozwoliła KRRiT na przyjęcie przedstawionego przez nadawcę stanowiska”.

W stanowisku tym Jarosław Olechowski wykazuje, że

  • materiały telewizyjne dotyczące polityki władz miasta Gdańska wpisują się w realizację misji publicznej Telewizji Polskiej, która oferuje, na zasadach określonych w ustawie, o radiofonii i telewizji całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.
  • Telewizja publiczna nie może ignorować sygnałów opinii społecznej, która jest niezadowolona z proniemieckiej polityki, jaką realizują obecne władze Gdańska.
  • Dziennikarze Telewizji Polskiej SA dochowują należytej staranności w tworzeniu materiałów telewizyjnych, w tym przestrzegają wszystkich obowiązujących ich norm etycznych i prawnych, a emitowane w TVP materiały telewizyjne również tworzone są zgodnie z przepisami i literą prawa.

Jeśli zaś chodzi o szczegóły, które niepokoiły Rzecznika Praw Obywatelskich, Jarosław Olechowski wyjaśnił, iż:

  • Do TVP nie nadeszły żadne sygnały dotyczące listów z groźbami czy też obelgami kierowanymi pod adresem prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Informacje podane przez innych dziennikarzy to za mało, żeby uznać, że taki fakt miał miejsce („RPO powołując się na rzekomą treść takich listów nie powołał w piśmie żadnego przykładu potwierdzającego jego twierdzenia powołując się jedynie na doniesienia prasowe” – napisał red. Olechowski)
  • Nie sposób zgodzić się z tezą, iż materiały emitowane w TVP dotyczące polityki prowadzonej przez władze Gdańska przyczyniły się do grożenia i obrażania władz Miasta Gdańska lub miały jakikolwiek związek z tymi groźbami. Tego typu oceny dokonywane przez Rzecznika Praw Obywatelskich uznać należy za zbyt daleko idące.
  • Nie można mówić o szeregu informacji, skoro RPO podaje jedynie dwa przykłady publikacji telewizyjnych odnoszących się do proniemieckiej polityki władz Gdańska
  • Ponadto przykłady materiałów podawanych przez RPO dotyczyły faktów. Jak objaśnia Jarosław Olechowski:
1. Wyemitowany 24 lipca 2019 r. materiał „Ataki na kościół po zajściach w Białymstoku" dotyczył [pisownia oryginalna]  „m.in. wykorzystywania przez opozycję tematyki wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie w Białymstoku, do walki z politykami i kościołem oraz oskarżeń Kościoła Katolickiego w Polsce ze strony zwolenników opozycji o sprzyjanie nazizmowi. W spornym materiale wskazano, jakie reakcje na chuligańskie wybryki podczas marszu w Białymstoku podjął polski rząd oraz przedstawiciele kościoła, jak również wskazano, iż opozycja próbuje stworzyć fałszywy obraz sprzyjania przez polskie władze oraz Kościół Katolicki neofaszyzmowi. który rzekomo rozwija się w Polsce.
Celem zobrazowania nieprawdziwości powyższych sugestii wskazano na powiązania z Miasta Gdańska, które odwołują się do tradycji państwowości niemieckiej, poprzez symbolikę idei Wolnego Miasta Gdańsk, a które to miasto obecnie zarządzane jest przez przedstawicieli opozycji i których poczynania są akceptowane przez tą opozycję”. Audycja przedstawiała „fakty, które wywołują sprzeciw i odzew społeczny w szczególności w środowiskach narodowych. Przede wszystkim w spornym materiale prasowym zaprezentowano oceny oraz fakty dotyczące dalszego powiązania pomiędzy Gdańskiem a jego historyczną przeszłością, która niewątpliwie ma również związek z neonazistowskimi Niemcami. Opinia publiczna negatywnie ocenia kontynuowanie polityki zarządzania Gdańskiem polegającej na ignorowaniu tych powiązań i nieusuwanie ich z obecnej historii miasta” - pisze red. Olechowski.
2. Natomiast materiał telewizyjny z 2 sierpnia „dotyczył specustawy podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę, dzięki której na historycznym półwyspie Westerplatte, który przez lata był zaniedbany, będzie można postawić obiekty przypominające legendarną obronę półwyspu przed Niemcami. Specustawa zakłada, że tereny Westerplatte przejdą pod zarząd Skarb Państwa spod zarządu Miasta Gdańska, dzięki czemu powstanie Muzeum Westerplatte i wojny 1939 r.
W spornym materiale wskazano, iż władze Gdańska z decyzji są niezadowolone i zapowiadają walkę o w/w tereny. W audycji zaprezentowano także wypowiedź Pani Prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz odnoszącą się do zapowiadanych zmian. Ponadto zaprezentowano krytyczne wypowiedzi opinii społecznej odnoszące się do programu obchodów II wojny światowej, w tym o konferencji polsko - niemieckiej przyjaźni, która ma odbyć się w Gdańsku pod patronatem władz tegoż miasta jako jeden z elementów tychże obchodów (…).
Również opinia publiczna negatywnie reaguje na zaniedbania terenów historycznych, którymi zarządzają władze Gdańska, w tym terenem półwyspu Westerplatte” - stwierdza Olechowski.

Strona internetowa Rzecznika Praw Obywatelskich - TUTAJ

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl