Lechia Gdańsk ma korzenie we Lwowie. Ciekawy kontekst meczu z Karpatami

Lechia Gdańsk jest następczynią przedwojennej Lechii Lwów. Tak uważa wielki fan biało-zielonych i badacz historii klubu Maciej Lisicki - były wiceprezydent Gdańska, dziś dyrektor spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Argumenty? Ta sama nazwa, te same barwy, a do tego powiązania personalne.

Lechia Gdańsk ma korzenie we Lwowie. Ciekawy kontekst meczu z Karpatami
A
A
data publikacji: 09 września 2018 r.
Maciej Lisicki z przedwojennym lechistą Władysławem Kłoczko, podczas wizyty w Bytomiu
Maciej Lisicki z przedwojennym lechistą Władysławem Kłoczko, podczas wizyty w Bytomiu
ze zbiorów M. Lisickiego


To więcej niż ciekawa historia - szczególnie w kontekście nawiązania przyjaznych stosunków między Gdańskiem i Lwowem oraz niedzielnego (9 września) meczu towarzyskiego między Lechią Gdańsk i Karpatami Lwów. Skutki II wojny światowej były takie, że Polska straciła Kresy, ale zyskała tereny wschodnich rubieży Niemiec. Jednym z utraconych miast był wspaniały Lwów, gdzie od 1903 roku grała drużyna piłkarska o nazwie Lechia. Klub o tak patriotycznej, polskiej nazwie, nie mógł przetrwać w sowieckim Lwowie - i przestał istnieć. Miasto zaczęło pisać swoją nową, powojenną sowiecką historię, Ukraińcami i Rosjanami w roli głównej. Tak w 1963 roku założono Karpaty Lwów. Tymczasem w przejętym przez Polskę poniemieckim Gdańsku już w 1945 powstała nowa Lechia.

Ta sama nazwa, te same barwy. Przypadek? Maciejowi Lisickiemu nie dawało to spokoju. Zaczął szukać i znalazł.

Pierwszy ślad wiąże się z Aleksandrem Krasickim, bramkarzem, który grał w Lechii Lwów tuż przed wybuchem wojny w 1939 roku, a następnie w Lechii Gdańsk w 1945 r! W 1946 r. rozegrał jeden mecz, często był rezerwowym. I może teoria o związkach Lechii Lwów z Lechią Gdańsk byłaby naciągana, gdyby Maciej Lisicki nie znalazł następnych śladów.

Lechia Lwów rok 1909.
Lechia Lwów rok 1909.
źródło: Księga pamiątkowa Lwowskiego Klubu Sportowego "Pogoń"/Wikipedia


To dwaj kolejni lwowiacy, którzy po wojnie znaleźli się w Gdańsku - Zygmunt Czyżewski z Czarnych Lwów i Bolesław Żytniak z Pogoni Lwów. To oni wspólnie z Aleksandrem Krasickim założyli KS Biura Odbudowy Portów, który przemieniono następnie w Lechię. Można się tylko domyślać, dlaczego z trzech możliwych lwowskich nazw klubu wybrali akurat słowo Lechia. Była to decyzja motywowana względami patriotycznymi: Lechia - czyli kraj Lechitów - w poniemieckim Gdańsku brzmiała bardzo dumnie.

- Jest jeszcze Ryszard Koncewicz, wychowanek Lechii Lwów i jej piłkarz przed wojną, w 1949 roku trener Lechii Gdańsk, a w późniejszym okresie selekcjoner kadry - mówi Maciej Lisicki. - To jest nasze, tego nam nikt nie zabierze, o to trzeba dbać. Mamy barwy i nazwę.

Z ustaleń Macieja Lisickiego wynika, że wielu piłkarzy Lechii Lwów kontynuowało po wojnie grę w Polonii Bytom. Tyle, że bytomski klub świadomie przyjął barwy Pogoni Lwów.

O tym wszystkim Maciej Lisicki dowiedział się od Władysława Kłoczko (rocznik 1926), którego odwiedził w bytomiu w ostatnie wakacje. Pan Kłoczko jest lwowianinem z urodzenia, a do tego był kibicem Lechii Lwów, ponieważ w jego kamienicy mieszkało aż trzech piłkarzy tego klubu. Po wojnie przeprowadził się do Bytomia, gdzie trenował juniorów tamtejszej Polonii. Władysława Kłoczko po dziś dzień zachował świetną pamięć, dzięki czemu pomógł Maciejowi Lisickiemu ustalić wiele szczegółów - łącznie z rozpoznaniem na przedwojennych zdjęciach, kto był kim w Lechii Lwów.  

Związki obu Lechii dzięki tym ustaleniom są tak oczywiste, że pozostaje zadać tylko jedno pytanie: gdańszczanka jest młodszą siostrą czy córką? Maciej Lisicki upiera się, że Lechia Lwów to młodsza siostra. Jednak ze względu na różnicę wieku między obiema Lechiami, nie pomyli się zapewne ten, kto powie, że córka.

WIĘCEJ O LWOWSKICH KORZENIACH LECHII czytaj TUTAJ

oprac. RD (0)
www.gdansk.pl
oprac. RD (0)
www.gdansk.pl