PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Dziennikarze z Lublina: “Nikt nie pamięta o Lipcu ‘80, a Gdańsk pamięta. Jesteśmy poruszeni”

Dziennikarze z Lublina: “Nikt nie pamięta o Lipcu ‘80, a Gdańsk pamięta. Jesteśmy poruszeni”
We wtorek, 29 czerwca, zakończył się trzydniowy pobyt w Gdańsku i na Pomorzu grupy dziennikarzy z redakcji lokalnych w Lublinie. Jednym z punktów wizyty było zwiedzanie Europejskiego Centrum Solidarności, które wywołało w gościach silne emocje. Dziennikarze zostali zaproszeni przez Pomorską Regionalną Organizację Turystyczną w związku z uruchomieniem sezonowego połączenia lotniczego Gdańsk - Lublin. 
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Grupa dziennikarzy z Lublina podczas wizyty w ECS, gdzie znaleźli Lubelski Lipiec '80 - część ekspozycji, która wywołała w nich szczególne poruszenie. Od prawej stoją: Marta Grabiec z Kuriera Lubelskiego, Piotr Nowacki z Magazynu Lubelskiego LAJF , Agnieszka Kasperska z  Dziennika Wschodniego  i Anna Kośmiej z Radia Lublin
Grupa dziennikarzy z Lublina podczas wizyty w ECS, gdzie znaleźli Lubelski Lipiec '80 - część ekspozycji, która wywołała w nich szczególne poruszenie. Od prawej stoją: Marta Grabiec z Kuriera Lubelskiego, Piotr Nowacki z Magazynu Lubelskiego "LAJF", Agnieszka Kasperska z "Dziennika Wschodniego" i Anna Kośmiej z Radia Lublin
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Co w głównej mierze wywołało poruszenie gości z Lublina w czasie zwiedzania wystawy stałej ECS?

- Nikt w kraju nie pamięta, pewnie poza historykami specjalizującymi się w epoce PRL, że wstępem do Sierpnia i powstania Solidarności był Lubelski Lipiec 1980 - mówi Piotr Nowacki z Magazynu Lubelskiego “LAJF”. - To była fala strajków, która objęła na Lubelszczyźnie 150 zakładów, w tym ponad 90 w samym Lublinie. W naszym mieście znamy tę historię, ale poza Lubelszczyzną na ogół nikt nie pamięta. Przyszliśmy zobaczyć piękną i bardzo interesującą wystawę w ECS, patrzymy - jest nasz Lubelski Lipiec! Gdańsk pamięta! Jako mieszkańcy Lublina jesteśmy tym bardzo poruszeni i wdzięczni. 

Goście przylecieli samolotem z Lublina do Gdańska w sobotę rano, 26 czerwca. W ciągu trzech dni zwiedzili na Pomorzu zamki krzyżackie w Malborku i Gniewie, a także zamek biskupi w Kwidzynie. W poniedziałek poznali zabytki i atrakcje Gdańska. Pobyt - w tym zwiedzanie regionu z przewodnikami - zorganizowała Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna.

 

 

Lubelscy dziennikarze wrócili do swojego miasta samolotem z Gdańska we wtorek rano, 29 czerwca.

- Bardzo sympatycznie to wszystko wyglądało, zabieramy ze sobą moc pozytywnych wrażeń - podkreśla red. Piotr Nowacki. - Zamki na Pomorzu są wspaniałe, ale mało znane na Lubelszczyźnie. Przede wszystkim Gniew zrobił na mnie wrażenie, również z powodu ciekawej historii odbudowy. Co w Gdańsku? Cały Gdańsk jest przepiękny i godny polecenia. Mnie szczególnie spodobała się odbudowa Wyspy Spichrzów i kładki zwodzone na Motławie, szczególnie ta nazywana “ubotem”. Uważam, że takie kładki to bardzo racjonalne rozwiązanie. Napiszę o tym wszystkim, bez wątpienia polecę mieszkańcom Lublina wizytę w Gdańsku. I tak samo chciałbym polecić gdańszczanom Lubelszczyznę, która też jest piękna i warta odwiedzin. 

NASZA FOTOGALERIA:

 

Połączenie lotnicze między Lublinem a Gdańskiem zostało przywrócone po sześciu latach przerwy.

- Szkoda że tylko sezonowo - dodaje red. Piotr Nowacki. - Pewnie wielu mieszkańców Lublina i Lubelszczyzny będzie chciało odwiedzić Gdańsk na taki przedłużony weekend nie tylko w wakacje. Prawie cztery dni, od soboty rano do wtorku rano, bo tak latają samoloty. Mam nadzieję, że zainteresowanie tym połączeniem będzie również po sezonie,

W połowie lipca z rewizytą do Lublina i na Lubelszczyznę poleci grupa dziennikarzy z Gdańska.

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl