• Start
  • Wiadomości
  • Wyszły sobie jeże, na powietrze świeże. Pomógł im Ekopatrol Straży Miejskiej

Wyszły sobie jeże, na powietrze świeże. Pomógł im Ekopatrol Straży Miejskiej

Strażnicy miejscy z Referatu Ekologicznego mają do czynienia ze zwierzętami niemal na co dzień, zazwyczaj ratują je z opresji. Ale odbiór porodu to wyjątkowa sytuacja. Dzięki ich pomocy uwięziona pod piwniczną kratą samica jeża została uwolniona i bezpiecznie urodziła pięć kolczastych maluchów. Rodzina w dobrym stanie trafiła do lecznicy „Zwierzyniec” na obserwację.
21.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Malutki jeż na kartonie.
Niemowlak jeża już ma kolce
Fot. Straż Miejska w Gdańsku

Wymagająca interwencja

Takiego obrotu sytuacji nikt w Referacie Ekologicznym Straży Miejskiej się nie spodziewał. Było to zgłoszenie, jakich wiele. Kolejny raz zadzwoniła zatroskana mieszkanka, by poinformować o zwierzaku w opałach. Tym razem chodziło o jeża, który przy jednym z budynków przy ul. Dulina wpadł pod kratę zabezpieczającą piwniczny świetlik i nie jest w stanie się samodzielnie wydostać. Kobieta nie mogła mu pomóc, dlatego poprosiła o interwencję. Na miejsce wysłano jak zwykle mundurowych z Ekopatrolu.

- Po przyjeździe okazało się, że sytuacja jest bardziej wymagająca, niż wynikało ze zgłoszenia. Wnęka była głęboka, a jeż ukrywał się wśród suchych liści. Dodatkową przeszkodą była gęsta roślinność oraz metalowa krata zabezpieczająca okienko piwniczne. Próba dotarcia do zwierzęcia od strony piwnicy również nie przyniosła efektu, ponieważ okna nie dawały się otworzyć na tyle, by można było dosięgnąć jeża – relacjonuje Andrzej Hinz, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku. - Do działań konieczne było włączenie administratora budynku oraz pracownika technicznego. Dopiero po ich interwencji udało się unieść kratę i częściowo uzyskać dostęp do miejsca, w którym znajdowało się zwierzę.

Jak dbać o przyrodę w mieście. Wiosenny Ekopiknik na Oruni

W tym momencie wydawało się, że akcja jest niemal zakończona. Wystarczy wyjąć z potrzasku jeża i sprawdzić jego stan, by zdecydować czy można go wypuścić na wolność, czy też odwieść do weterynarza.

Samica jeża z małym jeżem w kartonie.
W trakcie akcji ratunkowej rozpoczął się poród
Fot. Straż Miejska w Gdańsku

Sezon lęgowy

„Wyszły sobie jeże na powietrze świeże. Jeden mówi »Wiosna!« A drugi »Nie wierzę«.” – pisała w wierszu dla dzieci polska poetka Danuta Gellnerowa. I miała oczywiście rację. Wiosna to czas gdy jeże wybudzają się z zimowej hibernacji - na przełomie marca i kwietnia. Stają się wtedy bardzo aktywne, intensywnie poszukują pożywienia i wody, aby uzupełnić braki energii. Obecność jeża pod kratą do piwnicy nie zdziwiła więc strażników. Ale wkrótce po przebudzeniu samice zaczynają również budować gniazda dla młodych, gdyż wiosna to także początek okresu godowego jeży, który bywa bardzo głośny. Choć na co dzień zwierzaki te są cichymi samotnikami, rytuały ich zalotów są długie, hałaśliwe i pełne emocji. Po udanych godach, samica przez około 35-42 dni nosi ciążę.

I właśnie podczas przygotowań do wydobycia jeża, okazało się, że jest to właśnie samica, która ponad miesiąc temu musiała odbyć z sukcesem gody. Zwierzak zaczął rodzić, a pośród liści pojawiło się pięć kolczastych maluchów.

Ekopatrol Straży Miejskiej. Pomagają dzikim mieszkańcom miasta

Andrzej Hinz: - Strażnikom udało się bardzo ostrożnie wydostać całą rodzinę. Zarówno matka, jak i młode nie miały widocznych obrażeń i zachowywały prawidłowe odruchy. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy „Zwierzyniec” przy ul. Kartuskiej na obserwację. Po jej zakończeniu trafią do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt.

Jeśli mieszkańcy zauważą jeża w opałach (jak i każde inne zwierzę) mogą zgłosić sytuację do Straży Miejskiej pod numer telefonu 986. Jeśli natomiast mają ogród, mogą stworzyć jeżom dobre warunki na wiosnę, sprzyjające ich żerowaniu i chronieniu, pozostawiając np. sterty liści i gałęzi.