PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Drugie życie przy Lastadii. Tak przebiegała rewitalizacja dawnego Gimnazjum Miejskiego i Dyrekcji Poczty

Drugie życie przy Lastadii. Tak przebiegała rewitalizacja dawnego Gimnazjum Miejskiego i Dyrekcji Poczty
Dwa i pół roku prac, miłych i niemiłych niespodzianek po drodze, stopniowego przywracania piękna - o rewitalizacji dawnego Gimnazjum Miejskiego (ul. Lastadia 2) i Naddyrekcji Poczty Królewskiej (ul. Lastadia 41) w Gdańsku opowiadają przedstawiciele inwestora - miejskiej spółki Gdańskie Wody.
Widok na zrewitalizowane dawne Gimnazjum Miejskie w Gdańsku przy ul. Lastadia 2 z perspektywy dachu zmodernizowanego `sąsiada` - dawnej Naddyrekcji Poczty Królewskiej w Gdańsku
Widok na zrewitalizowane dawne Gimnazjum Miejskie w Gdańsku przy ul. Lastadia 2 z perspektywy dachu zmodernizowanego `sąsiada` - dawnej Naddyrekcji Poczty Królewskiej w Gdańsku
fot. Gdańskie Wody

 

Gruntowna rewitalizacja przywróciła dawną świetność dwóm neogotyckim budynkom przy ul. Lastadia w Gdańsku. Starszy, pod numerem 2, oddany do użytku w 1837 roku był pierwotnie siedzibą Gimnazjum Miejskiego. W młodszym (pod numerem 41, z 1878 roku) rezydowała Naddyrekcja Poczty Królewskiej.

W trakcie działań wojennych wiosną 1945 roku oba budynki objęły pożary. Po koniecznej częściowej odbudowie, gmach gimnazjum utrzymał swoje edukacyjne przeznaczenie, służąc Zespołowi Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego. Nota bene na ceglanej elewacji przez cały czas trwała kamienna tablica z łacińskim napisem Artium Liberalium atudiis sacrum (Przybytek studiów nauk wyzwolonych).

Dawna dyrekcja poczty zaś stała się najpierw internatem dla sąsiedniej nowej szkoły, a później - Bursą Gdańską.

 

Sąsiadujące ze sobą dawna Naddyrekcja Poczty w Gdańsku (ciemna cegła) z dawnym Gimnazjum Miejskim
Sąsiadujące ze sobą dawna Naddyrekcja Poczty w Gdańsku (ciemna cegła) z dawnym Gimnazjum Miejskim
fot. Gdańskie Wody

 

Skaning i finanse

W 2007 roku budynek szkoły został zamknięty ze względu na bardzo zły stan techniczny. Nośności w stropach były przekroczone, ściany pękały, gmach odchylał się od pionu. Lata bez używania i ogrzewania powodowały dalszą degradację.

Bursa użytkowana była do wiosny 2016 roku, jej wnętrza były w dużo lepszym stanie, ale obiekt nie spełniał kilku wymogów, zwłaszcza z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Trudno było im sprostać bez dużych nakładów finansowych.

Poszukiwania inwestorów na otwartym rynku nie przyniosły rezultatów. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zadanie ratowania zabytków z Lastadii powierzył ostatecznie miejskiej spółce Gdańskie Wody.

- Działalność instytucji miejskich wpisana jest w historię Gdańska i powinny one dbać o jego dziedzictwo. Kierując się tą zasadą podjęliśmy się wyzwania rewitalizacji budynków przy ul. Lastadia - mówi Ryszard Gajewski, prezes spółki Gdańskie Wody. - Zadanie było trudne, ale kończyliśmy w tym czasie inwestycję polegającą na budowie Miejskiego Magazynu Przeciwpowodziowego i bazy dla naszych ekip terenowych, więc zbudowany wcześniej zespół ds. inwestycji mógł w pełni poświęcić swoją uwagę i serce właśnie tej realizacji. 

W grudniu 2015 roku Gdańskie Wody oficjalnie stały się właścicielem obu nieruchomości. Mniej więcej w tym samym czasie z bogatej w zdobienia elewacji dawnej poczty odpadać zaczęły fragmenty detali.

Śródmieście. Targ Maślany i budynki przy ul. Lastadia odzyskają dawny blask [WIZUALIZACJE]


Umowę z generalnym wykonawcą robót - trójmiejską firmą Polaqua, podpisano we wrześniu 2017 roku, ale zanim do tego doszło, przed inwe
storem stały zadania trudniejsze niż “tylko” wyłonienie projektantów przebudowy i jej wykonawcy.

- Zrobiliśmy bardzo dokładną inwentaryzację budynków, łącznie ze skaningiem elewacji pod kątem stanu detali, co pozwoliło na wstępne przymiarki do budżetu rewitalizacji - opowiada Renata Wiśniowska, dyrektor ds. inwestycji w Gdańskich Wodach. - Równolegle szukaliśmy źródeł finansowania. Akurat wówczas kończył się okres rozliczeniowy projektów unijnych, żadne programy nie były dostępne, nie mogliśmy więc liczyć na bezzwrotne środki, a inwestycja nie mogła czekać.

Spółka ogłosiła więc konkurs na bank, który sfinansuje emisję obligacji na 48 milionów złotych. Ofertę z najniższą prowizją złożył Bank Pekao SA. W trakcie dalszych przygotowań do realizacji inwestycji udało się uzyskać 8 mln zł dofinansowania ze środków unijnych na termomodernizację obydwu budynków, umowę z Pomorskim Urzędem Marszałkowskim podpisano 26 lipca 2017 roku. Kontrakt obejmował modernizację ponad 50 budynków, w tym Dwór Artusa, Kościół Parafii Rzymskokatolickiej pw. Chrystusa Króla, Miejską Halę Sportowa, Państwową Szkołę Muzyczną, a także szkoły i przedszkola.

 

Kamienie to element ław fundamentowych w piwnicy Lastadii 2, które stosowano nim ludzkość wymyśliła żelbetowe pale. Kamienie układano w słabym gruncie, gdzie osiadały pod własnym ciężarem. Gdy warstwa była dość gruba, by nie osiadać, na ławach murowano ceglane ściany. Kamienie wystają ze ścian w prawie w całej piwnicy Lastadii 2, pod nr 41 jest ich mniej
Kamienie to element ław fundamentowych w piwnicy Lastadii 2, które stosowano nim ludzkość wymyśliła żelbetowe pale. Kamienie układano w słabym gruncie, gdzie osiadały pod własnym ciężarem. Gdy warstwa była dość gruba, by nie osiadać, na ławach murowano ceglane ściany. Kamienie wystają ze ścian w prawie w całej piwnicy Lastadii 2, pod nr 41 jest ich mniej
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

 

Odkrywki, niespodzianki, wyburzenie

Całe lato 2016 r. projektanci odpowiedzialni za projekt rewitalizacji z lokalnej pracowni Styl spędzili na budowie, przeprowadzając liczne odkrywki. Tylko w obecnych w konstrukcjach obu budynków stropach Kleina (typowych dla XIX wieku stropów złożonych z belek stalowych i płyt międzybelkowych z cegły zbrojonej prętami stalowymi) dokonano tysięcy odkrywek, sprawdzając stan każdej z belek. 

Odkrywki prowadzono również przy fundamentach. I tu ujawniła się przykra niespodzianka. Ze stopnia “pofalowania” siedziby dawnego gimnazjum widać było, że wzmocnienie jego fundamentów będzie niezbędne. Odkrywki przeprowadzone przy historycznej poczcie wykazały, że także i jej fundamenty wymagają wzmocnienia, co wiązało się z wydłużeniem czasu trwania inwestycji i wzrostem pierwotnie szacowanych kosztów o około 3 miliony.

Ostatecznie, poza izolacją fundamentów, za pomocą mikropali wzmocniono także wszystkie ściany nośne zewnętrzne i wewnętrzne.

Konstruktorzy pracujący przy projekcie wskazali także, że aby ratować Lastadię 2, wyburzyć trzeba przyklejony do historycznego gimnazjum budynek. Kamienica Lastadia 1 na skutek drgań wytwarzanych przez ruch samochodowy na Podwalu Przedmiejskim niszczała bardzo szybko, co wykazały prowadzone także tutaj odkrywki w konstrukcji.

Budynek z mieszkaniami dla nauczycieli wzniesiono najprawdopodobniej w 1903 roku, w formie plomby pomiędzy szkołą a kolejną - nieistniejącą dziś - kamienicą. Powstał w miejscu parterowych ław mięsnych, gdzie w XIX wieku handlowano mięsem. Obiekt nie miał własnych fundamentów, a spalony podobnie jak sąsiednia szkoła w 1945 roku, odbudowany został bez dbałości o sztukę budowlaną. 

- Zlepek szkoły z kamienicą w tej postaci przed wojną nie występował - zaznacza Renata Wiśniowska. - Pierwotnie szkoła stała samodzielnie, z czterema swobodnymi elewacjami i chcieliśmy przywrócić ten stan. Uzyskaliśmy zgodę na wykreślenie kamienicy przy Lastadii 1 z ewidencji zabytków, a później na spotkaniu z radą przy wojewódzkim konserwatorze zabytków wykazaliśmy zły stan obiektu i jego destrukcyjne działanie na Lastadię 2. Rada jednogłośnie zgodziła się na wyburzenie.

 

Elewacja główna dawnego Gimnazjum Miejskiego przy ul. Lastadia 2 w Gdańsku, zachowana pierwotna kamienna tablica z łacińskim napisem Artium Liberalium atudiis sacrum (Przybytek studiów nauk wyzwolonych)
Elewacja główna dawnego Gimnazjum Miejskiego przy ul. Lastadia 2 w Gdańsku, zachowana pierwotna kamienna tablica z łacińskim napisem Artium Liberalium atudiis sacrum (Przybytek studiów nauk wyzwolonych)
fot. Gdańskie Wody


Elewacje i układy

Ogień, który wybuchł w obiektach wiosną 1945 roku, zabrał wszystko co było drewniane: więźby dachowe, stolarkę okienną, elementy dekoracyjne z wnętrz. Do dziś przetrwały pojedyncze fragmenty oblistwowania okien, czy odcinki balustrady wewnętrznej przy schodach pod nr 41. Po detalach przepadł także wszelki ślad źródłowy. Zachowane ryciny i fotografie przedstawiają gmachy wyłącznie z zewnątrz, prawie zawsze zresztą w kadrze skupionym na Gimnazjum Miejskim

W zabytkach zachował się natomiast wewnętrzny układ funkcjonalny i konserwatorzy uznali, że rewitalizacja musi iść w kierunku jego maksymalnego zachowania.

- Klatki schodowe, układy korytarzy, główne ściany nośne, to wszystko bardzo przypomina pierwotne rozwiązania - wylicza Renata Wiśniowska. - Najcenniejsze jednak są elewacje zewnętrzne obu zabytków, na których zachowało się sporo ceramicznych i kamiennych detali dekoracyjnych.

Dużo bogatsza w ozdoby jest fasada pod nr 41. Z cennych czerwonych piaskowców wykonano tu głównie parapety oraz elementy nośne spełniające jednocześnie rolę dekoracji. Łatwo je wypatrzyć, ponieważ mają inny kolor niż ceramika. Jej barwa jest ciepła, pomarańczowa, kamień zaś występuje w tonacji szaro - czerwonej.

 

Dużo bogatsza w ozdoby jest fasada pod nr 41. Z cennych czerwonych piaskowców wykonano tu głównie parapety oraz elementy nośne spełniające jednocześnie rolę dekoracji, ozdoby ceramiczne łatwo odróżnić - mają cieplejszą barwę
Dużo bogatsza w ozdoby jest fasada pod nr 41 - oto jej fragment, z elementami z  czerwonych piaskowców - parapety oraz elementy nośne spełniające jednocześnie rolę dekoracji, ozdoby ceramiczne łatwo odróżnić - mają cieplejszą barwę
fot. Gdańskie Wody

 

Strawione częściowo pożarem ceglane ściany zostały po wojnie uzupełnione. Zniszczoną kamieniarkę ozdobną dawnej poczty zastąpiono wówczas malowanym na czerwono betonem. Konserwatorzy pracujący na elewacjach usunęli te fałszywe elementy i znów wprowadzili w ich miejsce czerwony kamień. Brakujące po usunięciu “fałszerstw” kamienne parapety wykonano wzorując się na kunsztownie ukształtowanych, wielopłaszczyznowych oryginałach - warto się przyjrzeć spacerując wzdłuż budynku, z jaką biegłością w odtwarzaniu XIX - wiecznego rękodzieła musieli wykazać się dzisiejsi konserwatorzy i kamieniarze.


I znów niespodzianka

Po rozebraniu kamienicy pod nr 1, ujawniła się druga duża niespodzianka rewitalizacji.

- Myśleliśmy, że zobaczymy zachowaną w stu procentach starą ścianę szczytową gimnazjum, nietknięta zębem czasu - wspomina Renata Wiśniowska. - Zastaliśmy jednak wielkie przekucia: szkoła i kamienica były połączone korytarzem na poziomie piwnicy. Wielkie dziury uzupełniliśmy wzorując się układem elewacji południowej. Zachowały się natomiast malowidła wykonane farbą na cegle, które uzupełniono w brakujących miejscach na podstawie zdjęć z końca XIX wieku. Na pozostałych elewacjach ich nie zobaczymy, uległy całkowitemu zniszczeniu. Teraz ludzie przechodząc obok, oglądają się na tę malowaną fasadę, to fajny kawałek historii.

 

Odsłonięta po wyburzeniu budynku przy ul. Lastadia 1 północna elewacja dawnego Gimnazjum Miejskiego w Gdańsku (od strony Podwala Przedmiejskiego), już po koniecznym częściowym murowaniu
Odsłonięta po wyburzeniu budynku przy ul. Lastadia 1 północna elewacja dawnego Gimnazjum Miejskiego w Gdańsku (od strony Podwala Przedmiejskiego), już po koniecznym częściowym murowaniu
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl



Tylko na północnej elewacji dawnej szkoły zachowały się malowidła wykonane farbą na cegle, które uzupełniono w brakujących miejscach
Tylko na północnej elewacji dawnej szkoły zachowały się malowidła wykonane farbą na cegle, które uzupełniono w brakujących miejscach
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Idąc dalej tropem przywracania świetności elewacji - tym razem w gimnazjum, okna na drugim piętrze, które po wojnie odbudowano z pojedynczym łukiem, przekute zostały na pierwotne biforia i triforia (okna o dwóch i trzech łukach). Kiepskiej jakości peerelowską stolarkę okienną zastąpiono oknami wzorowanymi na historycznych. Oliwkowo - zielony kolor ram przy Lastadii 2 zaczerpnięto z wcześniejszej rewitalizacji budynków wykonanych z jasnej cegły w gdańskim Garnizonie.

- Poprosiliśmy Hossę o numer zastosowanego przez nich koloru i zastosowaliśmy go także u nas. Zbieramy teraz za tę zieleń komplementy - zaznacza Renata Wiśniowska.  

Kolor okien w budynku Bursy i wewnętrznych elementów dekoracyjnych został dobrany na podstawie materiałów historycznych. To brąz delikatnie wpadający w burgund.

 

GALERIA ZDJĘĆ Z LASTADII 2 I 41

 

Metamorfoza dachów

W trakcie rewitalizacji zlikwidowano także inną powojenną “naleciałość” - wyraźnie wystający ponad ozdobną attykę dawnego gimnazjum wysoki dach. Ostatnia kondygnacja została ukryta pod płaskim dachem blaszanym, nieznacznie tylko wykraczającym poza wysokość attyki (dach widać tylko miejscami, z dużego oddalenia). 

Dzięki temu zabiegowi budynkowi przywrócono oryginalne proporcje i elegancję, zaprojektowane przez duet Carla S. Helda (gdański architekt, odpowiadał wcześniej m.in. za projekt nieistniejącego dziś Teatru Miejskiego przy Targu Węglowym) i

Karla Schinkla (jeden z najwybitniejszy twórców klasycyzmu w Królestwie Prus, znany z wielu projektów w Berlinie, w Gimnazjum Gdańskim odpowiadał za elewacje).

 

Dach dawnego Gimnazjum Miejskiego przy Lastadii 2 z przywróconym płaskim dachem
Dach dawnego Gimnazjum Miejskiego przy Lastadii 2 z przywróconym płaskim dachem
fot. Gdańskie Wody

 

Prosto z dachu Lastadii 2, przejść warto do tematu dachu rewitalizowanego sąsiada (również wykonanego na nowo- ze sztucznego łupka- pod powierzchnią którego, zamiast niewykorzystanego dotąd poddasza, udało się zaaranżować dodatkową kondygnację na pomieszczenia techniczne. Znajduje się tu wentylatornia i pomieszczenie na centrale klimatyzacyjne. Podobne wyposażenie techniczne znajduje się także w dawnym gimnazjum, ale w pomieszczeniach piwnicznych.

- Montażu takich instalacji wymagali od nas nowi najemcy budynków - Gdański Urząd Pracy pod nr 41 i Wydział Geodezji gdańskiego magistratu pod nr 2. Obie instytucje mają duże archiwa, które muszą utrzymywać w warunkach zgodnych z rozporządzeniem o przechowywaniu ważnych dokumentów - tłumaczy Renata Wiśniowska. - Potrzebna jest im klimatyzacja precyzyjna, która pozwala utrzymać stałą zadaną temperaturę i wilgotność. Archiwa Wydziału Geodezji zajmują część pomieszczeń piwnicznych i pierwszego piętro odnowionej szkoły, stropy na tym poziomie trzeba było wymienić na nowe, by utrzymały nacisk 500 kg na mkw. Stropy kolebkowe zachowano jedynie nad sienią i w korytarzach

Wzmocnienia wymagały także stropy na wszystkich kondygnacjach nowej siedziby Gdańskiego Urzędu Pracy.

 

Dach dawnej Dyrekcji Poczty Królewskiej w Gdańsku
Dach dawnej Dyrekcji Poczty Królewskiej w Gdańsku
fot. Gdańskie Wody

 

Zabytki z nowoczesną termoizolacją

A jak wyglądała termomodernizacja zabytków, których największą wartością są elewacje zewnętrzne? Oczywiście prowadzona była od środka, przy zastosowaniu sprawdzonej metody ocieplania płytami poliuretanowymi (płyty PIR). Płyty te mają duży wskaźnik izolacyjności cieplnej i są jednostronnie pokryte wyprawą gipsowo - kartonową, ich zastosowanie dało więc od razu wykończone ściany.

Dla ścian zewnętrznych zastosowano płyty grubości 10 cm, przy oknach od 2 do 3 cm. W głównej mierze to właśnie one zapewniają izolacyjność zmodernizowanych budynków. Kompleksowa modernizacja energetyczna pozwoli obniżyć koszty eksploatacji przy zachowaniu zabytkowej architektury i zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych.

 

Dawne Gimnazjum Gdańskie, późniejszy Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego, obecnie Wydział Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku
Dawne Gimnazjum Gdańskie, późniejszy Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego, obecnie Wydział Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku
fot. Gdańskie Wody

 

Nowi i starzy lokatorzy

We wnętrzach dawnego gimnazjum i naddyrekcji poczty kończy się właśnie gorączka przeprowadzki Gdańskiego Urzędu Pracy i Wydziału Geodezji. W obu instytucjach pracuje około 100 osób, obie muszą zachować ciągłość pracy, jest to więc duże przedsięwzięcie logistyczne, przeprowadzka prowadzona jest działami. 

Jak wyglądają zasiedlane na nowo wnętrza - poza tym, że zachowano ich pierwotny układ komunikacyjny? Posadzki w korytarzach ułożono z dwukolorowej kontrastowej ceramiki, wzór zapożyczono z innych gdańskich wnętrz współczesnych rewitalizowanym budynkom. Wysokość korytarzy nie została zmieniona, natomiast sufity w biurach są podwieszone. Stolarka drzwiowa jest współczesna. W siedzibie urzędu pracy na jednym z poziomów wydzielono całkowicie przeszklone boksy przeznaczone do rozmów z klientami.

 

Wnętrze dawnej Dyrekcji Poczty, później Bursy, a obecnie - Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku
Wnętrze dawnej Dyrekcji Poczty, później Bursy, a obecnie - Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku
fot. Gdańskie Wody

 

Do budynków wracają także lokatorzy sprzed rewitalizacji - w popękanych ceglanych ścianach od lat rezydowały chronione jerzyki i mazurki. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nakazała inwestorowi odtworzyć miejsca gniazdowania. Na elewacjach utworzono malutkie otwory wlotowe o średnicy 2-3 cm (po 25 wlotów na budynek). Za każdym otworem znajduje się wnęka - wybrana w cegle i wysypana żwirkiem. 

W przynajmniej jednej z nich widziano już ptaki, które często wlatują tam z pożywieniem. Prawdopodobnie więc wylęgły się już pierwsze pisklęta w odtworzonym przez człowieka sztucznym gnieździe, można więc przypuszczać, że w kolejnych latach pojawią się kolejni skrzydlaci mieszkańcy. Realizatorzy inwestycji są dumni z tej “ptasiej akceptacji” ich działań.

 

Część ekipy odpowiedzialnej za rewitalizację przy Lastadii, maj 2020 r., od l.: Renata Wiśniowska - dyrektor ds. inwestycji w Gdańskich Wodach, Sebastian Edel - inżynier ds. energetyki, Maciej Hirsz - inżynier kontraktu, Piotr Grzelak z-ca prezydent Gdańska, Ryszard Gajewski- prezes spółki Gdańskie Wody, Agnieszka Kowalkiewicz - rzecznik prasowa Gdańskich Wód, Agnieszka Trykosko - specjalista ds. administracyjnych w Gdańskich Wodach oraz Jakub Grzyl - młodszy spec. ds. inwestycji
Część ekipy odpowiedzialnej za rewitalizację przy Lastadii, maj 2020 r., od l.: Renata Wiśniowska - dyrektor ds. inwestycji w Gdańskich Wodach, Sebastian Edel - inżynier ds. energetyki, Maciej Hirsz - inżynier kontraktu, Piotr Grzelak z-ca prezydent Gdańska, Ryszard Gajewski- prezes spółki Gdańskie Wody, Agnieszka Kowalkiewicz - rzecznik prasowa Gdańskich Wód, Agnieszka Trykosko - specjalista ds. administracyjnych w Gdańskich Wodach oraz Jakub Grzyl - młodszy spec. ds. inwestycji
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

 

Podsumowanie

Podwójna inwestycja - po około 2,5 roku prac - jest już właściwie zakończona. Trwa usuwanie ostatnich usterek w obu budynkach, oba są po odbiorach straży pożarnej i nadzoru budowlanego. Z dniem podpisania świadectwa przejęcia obiektów od generalnego wykonawcy, rozpocznie się pięcioletnia gwarancja na wszystkie elementy rewitalizacji (konstrukcję, dachy, elewację, wyposażenie, urządzenia, itd.). 

- Przedsięwzięcie wymagało bardzo dużego wkładu pracy i nakładów finansowych. Na etapie koncepcji rozważaliśmy etapowanie inwestycji, ale doświadczenia z realizacji, kiedy ceny szybowały w górę i coraz trudniej było o podwykonawców, pokazały, że decyzja o równoczesnej rewitalizacji obu budynków była słuszna - podkreśla Ryszard Gajewski, prezes spółki Gdańskie Wody.

Dużym zyskiem dla budżetu inwestycji było zdobycie 8 mln zł dofinansowania z UE. Ostatecznie wartość kontraktu z generalnym wykonawcą, firmą Polaqua sp. z o.o. to 50.725.568,55 zł brutto.

- Mam dużą satysfakcję z tego, że oddajemy mieszkańcom i odwiedzającym Gdańsk budynki o bogatej historii, także tej nowszej: z czasów, gdy w mieściło się tam Technikum Przemysłu Spożywczego i Chemicznego oraz internat, a później Bursa Gdańska - podsumowuje Ryszard Gajewski. - Wiele osób wspomina czas spędzony w technikum i internacie z ogromnym sentymentem. Kibicowali naszej inwestycji, chętnie uczestnicząc w dniach otwartych. Teraz będą mogli swobodnie odwiedzać te sentymentalne miejsca.

 

Duże zainteresowanie Dniem Otwartym Lastadii



To jeszcze nie koniec: Targ Maślany

Naddyrekcja Poczty przy ul. Lastadia 2, przed nią Fontanna Wintera. Zdjęcie z 1881 r.
Naddyrekcja Poczty przy ul. Lastadia 2, przed nią Fontanna Wintera. Zdjęcie z 1881 r.
fot.archiwum MHMG/dziedzictwo-gdansk.pl

 

Powstanie Gimnazjum Miejskiego przy Lastadii rozpoczęło nowy etap historii działającego w tym miejscu od 1650 roku Targu Maślanego, który wraz z budową szkoły stracił dotychczasowe funkcje handlowe. W 1875 roku, na trzy lata przed oddaniem do użytku siedziby Naddyrekcji Poczty Królewskiej, centrum zagospodarowanego zielenią placu ozdobiła Fontanna Wintera upamiętniająca założenie miejskich wodociągów - zniknęła z powierzchni ziemi w 1945 roku. 

Rewitalizacja placu i nowa fontanna - godna następczyni pierwotnej, bardzo kunsztownej - to kolejne wyzwania, których realizacja pozwoli zakończyć proces przywracania świetności temu pięknemu fragmentowi Gdańska. Zadanie to stoi przed miejską spółką Gdańska Infrastruktura Wodociągowo - Kanalizacyjna (GIWK). Koncepcja rewitalizacji od dłuższego czasu jest przedmiotem dyskusji między Miastem Gdańsk i GIWK a Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

 

Gimnazjum Miejskie przy ul. Lastadia 2, fotografia powstała przed 1903 r.
Gimnazjum Miejskie przy ul. Lastadia 2, fotografia powstała przed 1903 r.
fot.archiwum MHMG/dziedzictwo-gdansk.pl

 

Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze
Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze