Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Demokracja dominikańska. W gdańskim klasztorze wybiorą nowego przeora

Ojciec Maciej Okoński nie jest już przeorem klasztoru Dominikanów w Gdańsku. Zakończyła się jego kadencja. Kto teraz pokieruje klasztorem, w którym przebywa obecnie 11 zakonników? O szczegółach dotyczących systemu głosowania i wyboru nowego przeora opowiada ojciec Michał Osek.

Demokracja dominikańska. W gdańskim klasztorze wybiorą nowego przeora
A
A
data publikacji: 08 stycznia 2019 r.
Ojciec Michał Osek, subprzeor klasztoru dominikanów w Gdańsku
Ojciec Michał Osek, subprzeor klasztoru dominikanów w Gdańsku
zdj. Grzegorz Mehring/gdansk.pl


W sobotę 5 stycznia w Kaplicy Królewskiej podziękowano ojcu Maciejowi Okońskiemu za posługę przeorską w dominikańskim klasztorze pw. Świętego Mikołaja w Gdańsku. Zakończyła się jego kadencja. W klasztorze nastąpił vacat na urzędzie przeora. To okres trwający około miesiąca, kiedy nie ma już starego przeora, a jeszcze nie wybrano nowego. Obowiązki ustępującego przeora pełni w tym czasie subprzeor (subprzeor in capite). W gdańskim klasztorze jest nim obecnie ojciec Michał Osek. Jego głównym zadaniem jest przygotować i przeprowadzić wybory zgodnie z prawem zakonnym. Jest to wyjątkowy czas kiedy zakonnicy rozmawiają o przyszłości, stojącymi przed nimi wyzwaniami oraz o kandydacie, który zostanie wybrany w demokratycznych wyborach.

- Demokracja dominikańska jest pewnie najstarszą bez przerwy funkcjonującą demokracją na świecie - mówi ojciec Michał Osek. - Nawet demokracja Stanów Zjednoczonych czerpie wzorce z systemu rządów w zakonie dominikańskim. Sposób sprawowania rządów ustanowił w XIII wieku założyciel Zakonu, Święty Dominik. Wybory mają charakter demokratyczny. Założyciel Zakonu uznał, że każdy brat ma takie samo prawo do wyboru przełożonego, bo powinien być dojrzałym i odpowiedzialnym członkiem wspólnoty. Głos każdego zakonnika, bez względu na wiek i zasługi liczony jest tak samo - była to zupełna innowacja dla średniowiecznego Kościoła.

Kościół Św. Mikołaja, siedziba gdańskiego zakonu dominikanów
Kościół Św. Mikołaja, siedziba gdańskiego zakonu dominikanów
zdj. Grzegorz Mehring/gdansk.pl


Wyboru dokona kapituła, czyli zgromadzenie wszystkich gdańskich dominikanów. Najpierw wybrani zostają dwaj skrutatorzy odpowiedzialni za liczenie głosów oraz protokolant. Głosowanie polega na zapisaniu nazwiska kandydata na kartce. Konstytucje dominikańskie przewidują maksymalnie siedem głosowań. Jeśli w tych głosowaniach kapituła nie wyłoni przeora-elekta obowiązek wskazania nowego przeora przechodzi na prowincjała, może on wtedy ustanowić dowolnego brata.


- Zazwyczaj już po trzech, maksymalnie czterech głosowaniach wybór jest dokonany – mówi ojciec Osek.

Każdy z zakonników może zgłosić swojego kandydata. Nie ma znaczenia, czy kandydat mieszka w klasztorze, gdzie dokonuje się wybór. Kandydatem może być każdy dominikanin na świecie. Przed głosowaniami klasztor odbywa - zgodnie ze średniowieczną tradycją - rozmowę o kandydatach, tzw. tractatus. Jeśli omawiany kandydat znajduje się na sali, musi ją opuścić, aby bracia mogli przeprowadzić rozmowę na jego temat. Ta część wyborów pozostaje tajna.


O wyniku wyborów i nazwisku przeora-elekta powiadamiany jest najpierw prowincjał, który wybór zatwierdza. Potem elekt przyjmuje lub odrzuca wybór. Dominikanie to jedyny zakon, w którym bracia decydują o swoim przeorze. Taka forma wyboru przełożonych nie jest obecna w innych wspólnotach zakonnych.

W październiku 2018 r. na sklepieniu nawy bocznej oraz u podstawy filarów pojawiły się niepokojące spękania. Przestały się już powiększać, ale Kościół Św. Mikołaja jest zamknięty, z obawy przed grożącą mu katastrofą budowlaną.
W październiku 2018 r. na sklepieniu nawy bocznej oraz u podstawy filarów pojawiły się niepokojące spękania
zdj. Grzegorz Mehring/gdansk.pl


- Kadencja o. Okońskiego trwała krócej, bo też czas, w którym się obecnie znaleźliśmy jest dla klasztoru dużym wyzwaniem. Z jednej strony nie mamy kościoła, Bazylice Świętego Mikołaja grozi katastrofa budowlana, z drugiej zbliża się intensywny dla nas czas Wielkiego Postu – wyjaśnia ojciec Osek. - To dobry czas, żeby już teraz wprowadzić nowego przeora. Musi szybko przejąć trudne sprawy duszpasterskie w obecnej sytuacji oraz kwestię remontu i sprawy związane z jego finansowaniem. Jego nazwisko będzie znane do końca stycznia.

30 października Kościół Św. Mikołaja został zamknięty do odwołania z powodu groźby katastrofy budowlanej. W świątyni pojawiły się kilka tygodni wcześniej spękania, które się powiększały. Widać je bardzo wyraźnie w bocznej nawie, na filarach i posadzce. Eksperci, których poproszono o konsultację, zawsze doradzili wyłączenie obiektu z użytkowania. Zbadany ma być grunt, na którym kościół stoi, a wcześniej zabezpieczone specjalnym rusztowaniem pękające boczne sklepienie. Podczas zamknięcia msze dla wiernych odbywają się w sąsiednich kościołach.


Święty Dominik zaprojektował swoje kaznodziejskie wspólnoty jako bardzo dynamiczną strukturę. Przeor nie zarządza klasztorem do końca życia. Jego kadencja jest dość krótka, to zaledwie 3 lata. Maksymalnie może pełnić swoją funkcję przez 2 kadencje, a za zgodą generała Zakonu, wyjątkowo przez trzy następujące po sobie kadencje.
Ojciec Maciej Okoński podczas nabożeństwa w sobotę prosił współbraci, żeby nie zgłaszać już go w zbliżających się wyborach jako kandydata. Zazwyczaj ustępujący przeor przez kilka tygodni pomaga jeszcze następcy w przejmowaniu obowiązków, a następnie przenoszony jest do innego klasztoru i - jak mówią dominikanie - „wraca do szeregu”, czyli staje się ponownie zwykłym zakonnikiem. Tak też będzie z ustępującym przeorem o. Maciejem Okońskim.

Czytaj też: Ratowanie Kościoła Św. Mikołaja. Jest pierwsza dotacja z budżetu Gdańska

Marek Wałuszko (0)
www.gdansk.pl
marek.waluszko@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Marek Wałuszko (0)
www.gdansk.pl
marek.waluszko@gdansk.pl
więcej tekstów autora