PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.

Bike Jamboree. Uczestnik sztafety dookoła świata, która wystartowała z Gdańska, nominowany do Kolosów

Bike Jamboree. Uczestnik sztafety dookoła świata, która wystartowała z Gdańska, nominowany do Kolosów
W ramach sztafety Bike Jamboree Artur Wysocki samotnie przejechał na rowerze 1400 km przez zimową Mongolię, za co otrzymał nominację do nagrody Kolosy w kategorii “Wyczyn roku”. W sobotę, 9 marca, podróżnik opowie o swojej przygodzie w Gdyni, a chętni do harcerskiej sztafety wciąż mogą się zgłaszać do kolejnych etapów. Wiemy, kiedy Jamboree wróci do Gdańska!
Artur Wysocki - samotny uczestnik Bike Jamboree w Mongolii
Artur Wysocki - samotny uczestnik Bike Jamboree w Mongolii
Artur Wysocki

 

Przypomnijmy: w maju 2017 r. z Targu Węglowego, a następnie przez Wyspę Sobieszewską, wystartowało Bike Jamboree, czyli skautowa sztafeta dookoła świata, którą powitamy znów w Gdańsku 13 grudnia 2019 r.

Wszyscy uczestnicy projektu w ciągu wyznaczonego czasu pokonują odległość ok. 1000 km z punktu startu do mety swojego etapu. Od poprzedników przejmują rowery (Kross), sakwy (Crosso), sprzęt campingowy i pałeczkę sztafetową, czyli wielką mapę świata, którą stopniowo zapełniają podpisy ludzi napotkanych na trasie kolejnych etapów wyprawy.

Podczas pierwszego roku rowerowa sztafeta przejechała m.in. Ukrainę, Gruzję, Kazachstan i Rosję. Po pokonaniu gór Ałtaj, w Ułan Bator pięcioosobowy zespół etapu ósmego przekazał pałeczkę Arturowi Wysockiemu, który w styczniu 2018 r. samotnie przejechał przez zmrożone i zaśnieżone stepy Mongolii, a następnie przekazał pałeczkę kolejnemu zespołowi, który ruszył w kierunku zamarzniętego Bajkału.

 

Artur Wysocki przekazuje pałeczkę kolejnej ekipie - Kobdo, Mongolia
Artur Wysocki przekazuje pałeczkę kolejnej ekipie - Kobdo, Mongolia
Megi Sobczak

 

Pochodzący z Wejherowa Artur Wysocki pokonał mongolski zimowy etap sam, ponieważ nikt nie odważył się mu towarzyszyć.

- Największym wyzwaniem było pokonywanie dystansu w bardzo niskich temperaturach, przez ciężki, bezludny teren - przyznaje podróżnik. - Ograniczony czas wyprawy zmuszał do systematycznego dążenia do celu, a ciężkie warunki wymuszały szybką naukę przetrwania w trudnym terenie.

Podróżnik połączył zimowe wyzwanie z akcjami charytatywnymi. Najpierw zebrał pieniądze dla jednego z sierocińców w Ułan Bator, a po powrocie z Mongolii zorganizował na rzecz mieszkających w nim dzieci zbiórkę zabawek, wspartą przez uczestników Bike Jamboree i ich rodziny (do domu dziecka trafiło 80 kg pluszaków i gier).

Więcej o dokonaniach Artura Wysockiego na oficjalnym blogu Bike Jamboree.

Nominacja dla “pogromcy zimowej Mongolii” to pierwsze oficjalne wyróżnienie dla pierwszej w historii sztafety rowerowej dookoła świata.

Bike Jamboree jedzie od blisko dwóch lat, tworzą go tacy niesamowici ludzie, jak Artur, którzy podejmują się za każdym razem ogromnego wyzwania, żeby przetransportować sztafetową pałeczkę o kolejne tysiąc kilometrów, kolejny kraj, kolejny etap dalej - mówi Zbyszek Popowski, jeden z inicjatorów projektu i lider kilku etapów (m.in pierwszego, który wystartował z Gdańska).

 

Artur Wysocki na poczet Bike Jamboree przemierzył 1400 km po zaśnieżonych stepach Mongolii
Artur Wysocki na poczet Bike Jamboree przemierzył 1400 km po zaśnieżonych stepach Mongolii
Bike Jamboree

 

Prelekcji Artura Wysockiego wysłuchać będzie można 9 marca (sobota) o godz. 19 podczas 21. Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów Kolosy w Gdyni, w trakcie imprezy działać będzie także stoisko Bike Jamboree, gdzie spotkać będzie można organizatorów i dotychczasowych uczestników wyprawy, a także dowiedzieć się, jak do niej dołączyć, bo wciąż jest to możliwe.

- Nasz projekt jest bardzo popularny, ale nie jest to wyzwanie dla każdego. Trzeba mieć doświadczenie w podróżowaniu na rowerze i być przygotowanym psychicznie, choćby do współpracy w grupie, bo w zespole każdego z etapów sztafety uczestnicy mają określone zadania - tłumaczy Zbyszek Popowski. - Bike Jamboree to coś więcej niż rowerowa podróż. Okrążamy świat po to, by mówić o Polsce, przyjaźni, skautingu i o tym, że można czuć się bezpiecznie wszędzie, jeśli jesteśmy otwarci i tolerancyjni.

 

Jeśli ktoś chce wziąć udział w sztafecie i przejechać rowerami przez Hiszpanię, Francję, Szwajcarię, Niemcy czy Czechy, a może nawet Maroko - może zgłosić się do projektu sztafety rowerowej dookoła świata, poprzez oficjalną stronę Bike Jamboree. Organizatorzy zapewniają rowery i sakwy rowerowe oraz częściowo sprzęt campingowy.

Uwaga! Etapy od 31. do 37. (rozpoczynające się w sierpniu w Maroko) będą trwały po ok dwa tygodnie - to ukłon wobec tych, którzy chcieliby przyłączyć się do wydarzenia, ale nie są w stanie poświęcić mu pięciu tygodni.

 

Etap 22 Bike Jamboree - Arizona
Etap 22 Bike Jamboree - Arizona
Jarosław Popławski

 

Obecnie, od kilku już miesięcy rowerzyści  ze sztafety zwiedzają Amerykę Północną - od Alaski, przez Kanadę do Kalifornii i dalej na południe, do Arizony i granicy Meksykańskiej.

Na przełomie lipca i sierpnia dotrą na World Scout Jamboree w Zachodniej Wirginii, tam  Bike Jamboree spędzi więcej czasu, odbywając spotkania ze skautami z całego świata i opowiadając o projekcie. Ze światowego spotkania skautów sztafeta pojedzie do Nowego Jorku, skąd samolotem przedostanie się do Maroko. Tu opiekę nad trasą kolejnych dwóch etapów (31. i 32.) obejmie Stowarzyszenie Afryka Nowaka, a miesięczna afrykańska podróż dedykowana będzie Kazimierzowi Nowakowi. Ten samotny podróżnik, poznaniak, przedwojenny rowerzysta i dziennikarz stał się historycznym “inicjatorem” długodystansowych podróży rowerowych nie tylko Polaków. Pamięć o Nowaku towarzyszyć będzie też podróżnikom na etapie 29. - tysiąc kilometrów z Minnesoty do Wirginii przejadą na rowerach historycznych, z czasów przedwojennego polskiego podróżnika. Tę niezwykłą “podwyprawę” nazwano Retro Bike Jamboree.

 

Rowerzyści Bike Jamboree w Libii
Rowerzyści Bike Jamboree w Libii
Dominik Szmajda

 

A jak wyglądać będzie powrót światowej wyprawy do Gdańska? Planowane dotarcie na gdańską metę nastąpi 13 grudnia 2019 r. I tak jak Bike Jamboree “odprowadzało w świat” ok. 150 miejscowych rowerzystów, tak i wjazd do Gdańska ma odbyć się w dużej grupie, do której z pewnością dołączą nie tylko uczestnicy różnych etapów podróży, ale i gdańszczanie.

W piątek (13 grudnia) Bike Jamboree planuje spędzić na odwiedzinach w kilku szkołach podstawowych i liceach w naszym mieście, by opowiedzieć o przygodach podczas 2,5 rocznej podróży po świecie.

Kolejnego dnia planowane jest duże wydarzenie z udziałem uczestników, sponsorów i partnerów projektu, połączone z prezentacją sztafety, wystawą zdjęć i koncertem.

Ostatni dzień powitalnego weekendu przeznaczony będzie dla rodzin - każdy będzie mógł m.in. spotkać się z bohaterami wyprawy i spróbować swoich sił jadąc na rowerze w pełnym ekwipunku podróżniczym.

 

Film podsumowujący 1,5 roku podróży Bike Jamboree:

 

Organizatorami projektu są Fundacja Światowe Jamboree i Stowarzyszenie Afryka Nowaka, które już cztery lata temu połączyły siły w projekcie Rowerowe Jamboree 2015. Wówczas harcerze wspólnie z podróżnikami i rowerowymi zapaleńcami dojechali z Polski na Światowy Zlot Skautów aż do Japonii.

 

Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze
Izabela Białawww.gdansk.plizabela.biala@gdansk.pl
Izabela Biała - najnowsze