Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Autobus SOS ponownie wyruszył w trasę. Z myślą o bezdomnych

Nieprzypadkowo 18 listopada na ulice Gdańska ponownie wyjechał nietypowy autobus "SOS – pomoc dla osób bezdomnych". W niedzielę przypadał bowiem Światowy Dzień Ubogiego ogłoszony przez papieża Franciszka. W gdańskim pojeździe potrzebujący mogą liczyć na ciepłą zupę, czystą odzież, a także pomoc medyczną.

Autobus SOS ponownie wyruszył w trasę. Z myślą o bezdomnych
A
A
data publikacji: 19 listopada 2018 r.
W niedzielę rozpoczął kursowanie autobus SOS - dedykowany osobom bezdomnym
W niedzielę rozpoczął kursowanie autobus SOS - dedykowany osobom bezdomnym
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl


W niedzielę, punktualnie o godz. 20.30, na przystanek przy pętli autobusowej SKM Przymorze – Uniwersytet podjechał autobus "SOS" - pojazd dedykowany osobom bezdomnym. W środku dyżurowała m.in. wolontariuszka, która chętnych częstowała gorąca zupą, a także ratownik medyczny. Można tu było otrzymać także czystą, ciepłą odzież. Kto nie wiedział, bądź nie zdążył na niedzielne kursy, będzie mógł je nadrobić w kolejnych dniach i tygodniach.

Taki autobus po raz pierwszy wyjechał na gdańskie ulice w ubiegłym roku. Każdego dnia korzystało z niego około 80 bezdomnych osób. Zdarzały się dni, że było ich nawet 120.

W tym roku kursować będzie tą samą stałą trasą, codziennie, do końca marca 2019 r (jeżeli niskie temperatury będą utrzymywać się jeszcze w kwietniu to akcja zostanie przedłużona – red.), za każdym razem od godz. 20.30 do północy. Zatrzymywać się będzie w pobliżu dworców: w Gdańsku Głównym, Wrzeszczu i na Przymorzu. Na każdym przystanku będzie stał około 30-40 minut. Ostatnim będzie noclegownia przy ul. Mostowej (w okolicy Bramy Nizinnej i Urzędu Wojewódzkiego).

Pojazd dostosowano specjalnie do tego typu akcji.

- Siedzenia wyłożone są ceratami. Jest też wygospodarowane miejsce na ogromne garnki z zupą, tak żeby można było się swobodnie przemieszczać. Ten autobus, na czas służby osobom bezdomnym, jest całkowicie wyłączony z ruchu miejskiego. Dedykowany jest wyłącznie do tej usługi – zaznacza Małgorzata Niemkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

Dyżurujący w autobusie ratownik medyczny sprawdza m.in. stan zdrowia osób, które do niego wejdą. Jest też pracownik socjalny, który proponuje bezdomnym różnego rodzaju rozwiązania - by wiedziały, że nie są pozostawione "same sobie" i mogą liczyć na wsparcie, zarówno jeśli chodzi o schronisko, ogrzewalnie i noclegownie, jak i doprowadzenie do sytuacji, gdzie przy pomocy Miasta wynajęte zostanie takiej osobie mieszkanie.


Autobus będzie kursował codziennie, od godz. 20.30 do północy
Autobus będzie kursował codziennie, od godz. 20.30 do północy
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl


W niedzielę na ten pojazd czekali już pierwsi bezdomni.

- To dobra akcja, bo pomaga ludziom. Zupy są dobre. Korzystałam z tego już w zeszłym roku, namawiam też znajomych, żeby tu przychodzili. To duża pomoc także dla nich, bo siedzą nieraz głodni - stwierdziła 62-letnia Aleksandra.

Jakie wnioski wyciągnięto z ubiegłorocznej akcji?

- Nie do przecenienia jest ciepły posiłek. Kiedy uruchamialiśmy ten projekt, sądziłam, że "największym wzięciem" będzie cieszył się ratownik medyczny, ponieważ te osoby mają znacznie ograniczoną możliwość korzystania z opieki medycznej. Jeżeli coś im się przydarza, to trafiają na ogół na SOR. Natomiast okazało się, że prawdziwym hitem jest wieczorny gorący posiłek. W ubiegłym roku wydano około 14 tys. porcji – przyznaje dyrektor Niemkiewicz.

Zdarzały się sytuacje, w których osoby nie tylko przychodziły do autobusu, by na miejscu zjeść ciepłą zupę, ale czasem miały ze sobą słoiki i prosiły, by także do nich nalać porcję lub dwie. Czasem te posiłki zanosili swoim ubogim sąsiadom.

Założenie wieczorno-nocnego autobusu jest też takie, by każdego chętnego dowieźć danego dnia do noclegowni, gdzie bezpiecznie, w cieple, spędzą noc.

- Do samej noclegowni dojeżdżało w poprzednim sezonie zazwyczaj około 10 osób. Oczywiście, im było zimniej na zewnątrz tym tych osób było więcej. Co ważne, noclegownia przy ul. Mostowej jest niskoprogową, czyli można mieć w organizmie do 1,5 promila alkoholu, by w niej zostać. W placówce znajduje się alkomat. Jeśli ktoś przekracza te 1,5 promila to proponujemy wówczas, że wezwiemy Policję lub Straż Miejską, by funkcjonariusze odwieźli taką osobę do Pogotowia Socjalnego dla osób nietrzeźwych, gdzie ten promilaż może być wyższy. W noclegowni mamy zatrudnionych ratowników medycznych, a więc osoba pod wpływem alkoholu jest pod naszą pełną kontrolą. Mogą oni natychmiast zareagować w sytuacji, jeżeli - może to dziwnie zabrzmieć - człowiek zacznie za bardzo trzeźwieć i pojawiają się problemy m.in. z delirką, a nawet ratowaniem życia. Dlatego też tak bardzo przestrzegamy tego, by osoby nietrzeźwe nie trafiały do placówek, gdzie ratowników medycznych nie mamy - tłumaczy Wojciech Bystry, prezes Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta.

Inicjatorem uruchomienia tego nietypowego autobusu był miejski radny Przemysław Ryś.

- Słyszałem sporo opinii, że na ulicach nie ma bezdomnych, że wszyscy są zaopiekowani. Jednak każdy z nas spotyka ich na dworcach, na przystankach. Wpadłem więc na pomysł, by w naszym mieście uruchomić taki autobus. Podobne funkcjonują już m.in. w Łodzi i Poznaniu, dlaczego więc nie miałby pojawić się w Gdańsku - przyznaje Przemysław Ryś, Radny Miasta Gdańska. - Pojawiają się komentarze, że wieczorem w tym pojeździe rozdawane są posiłki bezdomnym, a od rana pewnie jeździ na zwykłych liniach. Tak nie jest. Ten autobus jest przeznaczony tylko do tego zadania.


W pojeździe można zjeść ciepły posiłek, a także otrzymać ciepłe ubrania bądź skorzystać z pomocy ratownika medycznego
W pojeździe można zjeść ciepły posiłek, a także otrzymać ciepłe ubrania bądź skorzystać z pomocy ratownika medycznego
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl


W niedzielnej inauguracji tegorocznego kursowania autobusu SOS wziął udział m.in. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

- Każdy sposób dotarcia do bezdomnych, którzy nie korzystają z pomocy stacjonarnej w postaci schronisk, jest bardzo dobry. Ten autobus może zachęcić kolejnego bezdomnego, aby na czas zimowy przeniósł się do schroniska, a będąc tam pod opieką może nie zdecyduje się już na powrót na działki, gdzieś pod most czy do innych miejsc, które nie gwarantują higienicznego trybu życia i zagrażają jego zdrowiu, a nawet życiu w czasie mrozów - podkreśla prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. - To przedsięwzięcie to także zwrócenie uwagi nas wszystkich na problem bezdomności, bo bezdomni są, byli i prawdopodobnie będą. Planujemy również budowę, we współpracy z Towarzystwem im. Św. Brata Alberta, nowego schroniska na Wyspie Sobieszewskiej dla osób bezdomnych, którzy wymagają stałej opieki zdrowotnej.

Funkcjonowanie tego autobusu kosztowało w poprzednim sezonie około 80 tys. złotych.

Według ostatnich danych w Gdańsku żyje 900 bezdomnych osób. 750 z nich przebywa w noclegowniach, natomiast 150 woli przebywać na ulicy. Najwięcej bezdomnych odnotowuje się na terenie ogródków działkowych, a także we Wrzeszczu i Śródmieściu.



Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora