Zimne kąpiele czas zacząć. Gdańskie morsy zapraszają

Na gdańskich kąpieliskach sezon zakończył się wraz z wakacjami. Minęły raptem dwa miesiące i zaczyna się sezon nowy – tym razem na morsowanie. Klub Gdańskich Morsów zainauguruje okres zimnych kąpieli w niedzielę, 4 października, o godz. 11:00, w Jelitkowie przy wejściu na plażę nr 73. - Nie ważne, czy jesteś morsowym weteranem, czy dopiero zastanawiasz się, czy wejście do lodowatej wody to dobry pomysł… Wpadaj! – zachęcają zimnolubni.
02.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Morsy kapią się w morzu.
Morsowanie daje mnóstwo radości. Zdjęcie z VIII Trójmiejskiego Zlotu Morsów w Gdańsku w marcu 2026 r.
Fot. Gdański Klub Morsów

Co z tą wodą?

Skończył się sezon, niech żyje sezon! – można by sparafrazować średniowieczne powiedzenie o królach, choć w tym przypadku kolejny nie zastąpił poprzedniego natychmiastowo. Od zakończenia letniego sezonu kąpielowego do rozpoczęcia nowego – morsowego, musiały upłynąć dwa miesiące. Tyle mniej więcej czasu potrzeba, by woda w Bałtyku ochłodziła się do akceptowalnej przez większość morsów temperatury. A ta nie może być wyższa niż 15 stopni Celsjusza. Choć niektórzy powiedzą, że powinna być między 8 a 12 stopni, a jeszcze inni, że chłodniejsza niż 5 stopni.

Tym razem pogoda jednak spłatała zimnolubnym figla, woda w Zatoce Gdańskiej ma wciąż nieco powyżej 16 stopni. Niemniej, słowo się rzekło, kobyłka u płotu – rozpoczęcie sezonu zostało zapowiedziane na niedzielę, 4 października już miesiąc wcześniej, więc termin zostanie, mimo nieco za ciepłej wody, dotrzymany.

- Czas rozpocząć kolejny sezon pełen zimnej wody, gorącej atmosfery, śmiechu i pozytywnej energii! Zapraszamy nie tylko obecnych członków Gdańskiego Klubu Morsów! Jeśli dopiero chcesz rozpocząć swoją przygodę z morsowaniem, już morsujesz i szukasz fajnej ekipy, albo po prostu masz ochotę dołączyć do grupy pozytywnych wariatów - przyjdź i poznaj nas! Razem tworzymy wyjątkową społeczność i chcemy wspólnie kontynuować tę piękną morsową tradycję. Nie ważne, czy jesteś morsowym weteranem, czy dopiero zastanawiasz się, czy wejście do lodowatej wody to dobry pomysł… Wpadaj! Będzie nas dużo, będzie pozytywnie i na pewno będzie zimno! – ogłosił Gdański Klub Morsów na swoim profilu FB 6 września, co spotkało się zarówno z entuzjazmem, jak i zdziwieniem.

- Cześć wszystkim! Bardzo się cieszę, że będę mogła Was poznać. Pochodzę z Mołdawii, a teraz mieszkam w Gdańsku. Zimna i lodowata woda to moje hobby. Od dawna marzyłam, żeby dołączyć do klubu morsów. Bardzo się cieszę, że będę mogła morsować razem z Wami. Do zobaczenia! – skomentowała Elena.

Z kolei Rafał dopytywał, czy nie za wcześnie. Na co odpisał mu Michał: - Ja wiem, że woda powinna być poniżej 10 stopni, ale czemu nie zacząć się hartować od cieplejszej wody?

Prezes Gdańskiego Klubu Morsów, Krzysztof Bobkowski nie może się już doczekać otwarcia sezonu.

- Jak co roku, niezmiennie od 11 lat. Tak, jak niektórzy narzekają i zaklinają, żeby tylko zimy nie było, to my odpowiadamy – a gdzie my będziemy morsować – uśmiecha się Bobkowski, choć zauważalne ocieplenie klimatu może martwić nie tylko morsów. – Kiedyś te zimy szybciej się zaczynały, ale nie zmienia to faktu, że jest to możliwość spotkania się, a wszyscy na pewno już są stęsknieni za sobą. Powiedzmy więc, że w tę niedzielę nie będzie to jeszcze morsowanie, a adaptacja do przyszłego morsowania. Również nowym, przyszłym członkom Klubu będzie łatwiej wejść w ten schemat – tłumaczy prezes i dodaje, że data rozpoczęcia sezonu wynika ze statusu Stowarzyszenia, gdzie zapisana jest pierwsza niedziela października. Koniec sezonu na morsowanie to ostatnia niedziela kwietnia.

Tradycyjna kąpiel w lodowatej wodzie w Nowy Rok. Gdańskie morsy obchodzą 50-lecie

Jak zacząć?

Czy do rozpoczęcia przygody z morsowaniem trzeba się przygotować?

- Przede wszystkim 90 procent sukcesu to są dobre chęci – zdradza Krzysztof Bobkowski. – Ze strony obserwatora to zawsze straszniej wygląda, niż jest w rzeczywistości. Dlatego łatwiej jest wchodzić w grupie. W grupie jest też bezpieczniej, bo zawsze można się kogoś doświadczonego podpytać. Poza tym, choć jak dotąd jeszcze się u nas nie zdarzyło, żeby ktoś podczas morsowania miał jakąś przypadłość, to jednak w grupie jest się asekurowanym. Ale ile ludzi, tyle charakterów, więc niektórzy nie lubią tłumów i wolą sami z naturą obcować. Ja mogę powiedzieć, że rozważniej jest wchodzić do zimnej wody w grupie, ale nikogo nie mogę przymusić, żeby do nas dołączył, bo to ma być przede wszystkim czerpanie przyjemności.

A gdy dobre chęci już są, przed wejściem do wody należy zrobić rozgrzewkę. Nie trzeba biegać przez kilkadziesiąt minut, nawet krótka aktywność ułatwi zanurzenie się w zimnej wodzie. Poza tym przydadzą się:

  • buty,
  • czapka i rękawiczki,
  • ręcznik i szlafrok,
  • termos z ciepłą herbatą,
  • strój kąpielowy.

- Jeśli masz infekcję, to nie idź morsować – możesz zaszkodzić sobie, a przy okazji innym fanom zimnej kąpieli. Co najwyżej pospaceruj na świeżym powietrzu, ale zachowaj dystans od ludzi – radzą morsy. - Wybierz inną aktywność, jeśli masz problemy sercowo‑naczyniowe, nadciśnienie tętnicze lub schorzenia neurologiczne. Prawdopodobnie lekarz zleci Ci badania, dzięki którym dowiesz się o stanie Twojego zdrowia. Jeśli widzi przeciwwskazania, to zrezygnuj z tej aktywności.

II Wiślane Wyścigi Smoczych Łodzi. Aby rzeka była czysta i dostępna

Po co to robić?

Z lokalnego doświadczenia wynika, że Polacy generalnie preferują zbiorowe morsowanie. Kąpiele solo są bardziej popularne w Skandynawii i Europie Wschodniej.

Niezależnie czy razem czy samemu, wszyscy doznają podobnych uniesień – charakterystyczna dla morsów jest roześmiana buzia, gdyż organizm może w tym momencie wytwarzać endorfiny – hormony szczęścia, co łagodzi m.in. ból i stres. Ta aktywność to nie tylko forma rekreacji, można z niej odnieść liczne korzyści zdrowotne. Na co można liczyć poza wystrzałem endorfin?

  • Zwiększenie odporności – morsowanie spowoduje, że wzrośnie tolerancja na zimno, znacznie rzadziej będzie się chorować.
  • Poprawa metabolizmu – organizm musi w czasie morsowania ogrzać ciało, co wiąże się z szybkim spalaniem kalorii.
  • Poprawa krążenia – organizm będzie lepiej dotleniony.
  • Przyśpieszona regeneracja – mniej czasu zacznie zajmować powrót do sił po wysiłku.

Co w planach na sezon 2026/2027?

Rozpoczęcie sezonu:

  • Kiedy: niedziela, 4 października, godz. 11:00
  • Gdzie: Gdańsk Jelitkowo, wejście nr 73

Następnie, przez cały sezon, kąpiele w każdą niedzielę, również o godzinie 11:00.

Ponadto organizowane będą wydarzenia specjalne. Najbliższe – „Upiorna kąpiel”, w piątek, 30 października, o godz. 18:00.

- To kąpiel dla odważnych, którym niestraszna lodowata woda, ciemność ani dreszcze! Mile widziane ciekawe, upiorne kreacje! Niech plaża zapełni się duchami, potworami i morsami z piekła rodem! – zapowiadają gdańskie morsy.

Następnie, 1 stycznia 2027 r. tradycyjna kąpiel noworoczna. Będą też kąpiele świąteczne, a 20 marca zlot – oficjalnie trójmiejski, ale organizatorzy spodziewają się gości z całego kraju. W tym roku zjechało do Jelitkowa z Polski 500 osób – z Kaszub, Elbląga, Olsztyna, Włocławka, a nawet Warszawy.

O wszystkich planowanych wydarzeniach można dowiedzieć się na profilu FB Gdańskiego Klubu Morsów.

TV

W poszukiwaniu nowej Świątek, Chwalińskiej