• Start
  • Wiadomości
  • Zbędne banery? Gdańskie krawcowe dają im drugie życie i robią z nich piękne rzeczy

Zbędne banery? Gdańskie krawcowe dają im drugie życie i robią z nich piękne rzeczy

Torby, nerki, plecaki i inne przedmioty użytkowe powstają w Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN z Gdańska. Tworzywem kreatywnych krawcowych są niepotrzebne materiały reklamowe. Część upcyklingowych wyrobów powstaje na zlecenie firm z ich własnych “surowców”, ale także indywidualni fani produktów w stylu zero waste mają w czym wybierać w sklepie spółdzielni, która zatrudnia głównie osoby wykluczone z rynku pracy.
( Publikacja: 26.01.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Karolina Dwórznik szefowa kreatywna Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN prezentuje ślizgoban wykonany z banera / plakatu filmowego
Karolina Dwórznik szefowa kreatywna Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN prezentuje ślizgoban wykonany z banera / plakatu filmowego
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Pomysł na twórcze wykorzystanie (upcykling) używanych banerów reklamowych z Trójmiasta i okolic powstał w 2018 roku w głowie Magdy Jabłońskiej prezeski gdańskiej Fundacji Nielada Historia. Pierwsze designerskie torby, plecaki, czy nerki z banerów opatrzone metką ZEROBAN sprzedawano na sezonowym stoisku w 100czni.

A później wybuchła pandemia covid-19 i projekt zastąpiła zmasowana akcja “NGO`sy szyją maseczki” (w pierwszych miesiącach 2020 r. każda była na wagę złota). Jedną z organizacji, która brała udział w tym “wielkim szyciu”, była Fundacja 3Maliny wspierająca krawieckimi talentami pomorskie kobiety po nowotworach piersi poprzez edukację i produkcję specjalnych rehabilitacyjnych poduszek.

Fundacje połączyły siły i w kwietniu 2020 roku, korzystając z dotacji Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej “Dobra robota” założyły Spółdzielnię Socjalną ZEROBAN.

- Nasza spółdzielnia to przedsiębiorstwo jak każde. Tak samo płacimy podatki, zatrudniamy na takie same umowy o pracę, ale mamy ustawowy obowiązek, by część zespołu stanowiły osoby z niepełnosprawnościami lub wykluczone z rynku pracy - mówi Patrycja Surowiec, członkini zarządu Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN. - Obecnie zatrudniamy pięć krawcowych. Pani Magda i Olga są osobami niepełnosprawnymi, pani Agnieszka była długotrwale bezrobotna, panie Olga i Lena są migrantkami z Białorusi, przenosiły się wraz z rodzinami do Gdańska i tu układają sobie życie na nowo.

 

Od lewej: panie Olga i Magda szyją
Od lewej: panie Olga i Magda szyją
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Jeśli wszystko pójdzie dobrze i spółdzielnia otrzyma dotację z OWES na zakup kolejnych maszyn do szycia, wkrótce do zespołu dołączy też pani Ania. Właśnie skończyła staż zawodowy w pracowni (na podstawie porozumienia z Kołem Gdańskim Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, dzięki któremu także kolejni podopieczni PSONI będą mogli przejść tutaj staż). Jest dyplomowaną krawcową, ale nigdy nie pracowała w zawodzie.

Szefową kreatywną, odpowiedzialną za jakość produkcji, jest Karolina Dwórznik z Fundacji 3Maliny. Patrycja Surowiec czuwa nad budżetem i planowaniem, pozyskuje zamówienia i odpowiada za ich realizację. 

 

Od lewej Patrycja Surowiec z zarządu Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN oraz Karolina Dwórznik trzymająca tkaninę pozyskaną z tapicerskiego próbnika
Od lewej Patrycja Surowiec z zarządu Spółdzielni Socjalnej ZEROBAN oraz Karolina Dwórznik trzymająca tkaninę pozyskaną z tapicerskiego próbnika
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Niepotrzebne banery? Tutaj powstaną z nich cuda

Równolegle z rehabilitacją zawodową i społeczną pracowników, misją Spółdzielni jest także upcykling niepotrzebnych materiałów reklamowych: meshowych i wykonanych z PCV banerów oraz rollupów, winylowych ścianek reklamowych z galerii handlowych, próbników materiałów tapicerskich i wzorników tkanin.

Żadnego z tych tworzyw nie można poddać recyklingowi, doskonale natomiast poddają się kreatywności projektantek i krawcowych. Dzięki ich twórczej pracy z dawnych, nieraz gigantycznych, banerów, powstają dziesiątki niepowtarzalnych przedmiotów, które służyć mogą przez kolejnych kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Są to m.in: torby damskie i na zakupy, kosze do sortowania (np. prania czy zabawek), nerki, plecaki i plecakoworki, etui na laptopy, kosmetyczki, piórniki, czy wreszcie ślizgobany (alternatywa dla plastikowych “jabłuszek” do zjeżdżania po śniegu, która przyda się pod pupę także np. na pikniku). 

 

Torby, nerki, torebki ze starych banerów i próbek tkanin...
Torby, nerki, torebki ze starych banerów i próbek tkanin...
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Niepotrzebne już “płachty reklamowe”, czy wzorniki materiałów przekazują do zasobów spółdzielni ich dawni właściciele, często duże firmy, czy instytucje. 

- Robią to tym chętniej, że wchodzą w życie przepisy dotyczące realizacji celów zrównoważonego rozwoju i raportowania środowiskowego dla dużych przedsiębiorstw - tłumaczy Patrycja Surowiec. - Firmy wiedzą, że mając w magazynach masę niepotrzebnych materiałów reklamowych, nie mogą ich po prostu wyrzucić na śmietnik. My proponujemy im przetworzenie tych zbędnych materiałów na nowe gadżety promocyjne czy upominki dla partnerów biznesowych. Z dostarczonych próbek wykonujemy prototypy, klient wybiera to, co mu się najbardziej podoba i szyjemy już te konkretne modele.

 

Worki na zakupy z winylowych ścianek reklamowych
Worki na zakupy z winylowych ścianek reklamowych
Fot. ZEROBAN

 

Pocięty Szekspir zyskał nowe życie

Jak to działa, dobrze obrazuje przypadek Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, który zlecił Spółdzielni przerobienie 10 banerów PCV (formatu 3x4 m) promujących sztuki mistrza ze Stratford na produkty do sklepiku Teatru: torby, nerki i saszetki. Część można już kupić - z czterech tylko banerów powstało aż 40 nowych produktów!

- O przetworzeniu naszych banerów na torby myśleliśmy już kilka lat temu z prostego powodu - szkoda, żeby tyle sztucznego, wytrzymałego tworzywa trafiło na śmietnik po zaledwie kilku dniach czy tygodniach eksploatacji, skoro może służyć przez lata, nie wspominając już o zwrocie kosztów dzięki sprzedaży produktów - mówi Jarosław Grodź z Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. 

- Staraliśmy się tak ciąć banery, by Szekspir był na każdej nowej rzeczy - dodaje Patrycja Surowiec. - Każdy, kto kupi taką torbę czy saszetkę, wspiera zarówno Teatr Szekspirowski, jak i naszą spółdzielnię. A w dodatku może mieć pewność, że nikt na świecie drugiej takiej nie ma.

 

 

Także Uniwersytet Gdański zlecił spółdzielni przerobienie swoich starych i zużytych flag, banerów i rollupów promocyjnych.

- Powstały z nich bardzo fajne teczki i worko-plecaki. Coś, co mogło zostać wyrzucone, zyskało zupełnie nowe życie. Dajemy dzięki temu dobry przykład naszym pracownikom i studentom, pokazując w praktyce, że otaczające nas przedmioty mogą mieć zdecydowanie dłuższe życie niż ich pierwotna forma - podkreśla Monika Zdroik, kierownik Zespołu Promocji Uniwersytetu Gdańskiego. - Proces przetwarzania starych rzeczy na nowe pozwala zmniejszyć ilość odpadów i oszczędzić te materiały, które byłyby wykorzystane do produkcji od podstaw. Podsumowując: nie wyrzucajmy – przerabiajmy! Upcyklingowe gadżety służą naszym pracownikom i studentom. Wierzymy, że dzięki temu część z nich w przyszłości zastanowi się, zanim coś wyrzuci. Myślenie proekologiczne „do czego mogę to jeszcze wykorzystać” powinno stać się nie tylko tymczasowym trendem, ale naszą nową codziennością. Chcemy dawać dobry przykład.

 

Workoplecaki oraz teczki na dokumenty - ZEROBAN na zlecenie Uniwersytetu Gdańskiego
Workoplecaki oraz teczki na dokumenty - ZEROBAN na zlecenie Uniwersytetu Gdańskiego
Mateusz Byczkowski / Zespół Promocji UG

 

Z oferty spółdzielni skorzystały także m.in. Torus, Zakład Utylizacyjny w Gdańsku, Pralnie Ekologiczne Fiord, Motorola, czy LPP - te ostatnie dwie firmy zamówiły popularne wśród klientów gadżety konferencyjne (torby i teczki na dokumenty oraz plecakoworki).

Co ważne, firma nie musi mieć swoich banerów, by móc skorzystać z upcyklingowej oferty.

- Mamy dość zapasów, by sprostać także i takim zamówieniom. Staramy się je eksploatować, bo materiały reklamowe też się starzeją - przyznaje Patrycja Surowiec. - Wiemy, że “banerowe źródło” kiedyś się skończy, ale nie martwi nas to. Już teraz wchodzimy w inne materiały, jak wspomniane już wzorniki tkanin czy obić. Jedną z form naszej działalności jest też upcykling odzieży roboczej, np. fartuchów, kurtek, polarów czy odblaskowych kamizelek. Szyjemy z nich nerki, torby, plecaki i poduszki. Firma, której pracownicy cyklicznie oddają zużyte ubrania robocze i pobierają nowe, wysyła do nas paletę takich tekstyliów, a my odsyłamy im gadżety wykonane według ustalonych wzorów.

Warto podkreślić, że również logo klienta naszywane na produkt wytwarzane jest zgodnie z misją spółdzielni. Zaprzyjaźnione drukarnie umieszczają takie logo po drugiej stronie niepotrzebnego już (a niezbyt atrakcyjnego wizualnie) banera, albo na końcówkach nowego, które i tak trafiłyby do kosza.

 

A może nowe pokrycie materacy ogrodowej huśtawki?
A może nowe pokrycie materacy ogrodowej huśtawki?
Fot. ZEROBAN

- Nici, paski, sprzączki, zamki i taśmy nośne kupujemy tylko w lokalnych hurtowniach. Może wychodzi drożej, ale wspieranie miejscowych przedsiębiorców także jest dla nas wartością - podkreśla Patrycja Surowiec.

A propos lokalności - ZEROBAN planuje wiosną wyjść w najbliższą przestrzeń sąsiedzką - na popularny “kwadrat” na Strzyży, organizując np. wymianę odzieży z możliwością zrobienia od ręki poprawek krawieckich w swojej pracowni. 

- Bardzo chciałybyśmy trochę rozruszać dzielnicę, w której działamy od pół roku. Jesteśmy także otwarci na przyłączenie się do innych sąsiedzkich inicjatyw - deklaruje Patrycja Surowiec.

Niepowtarzalne produkty obejrzeć i kupić można w sklepie internetowym na profilu Fb Spółdzielni. Można je zamówić z dostawą, albo odebrać w pracowni, gdzie urządzono mały showroom. Adres: ul. Sychty 18 a/20 (wejście od strony podwórza). Zanim wpadniesz z wizytą, umówi się, dzwoniąc pod nr 609 921 609. Zajrzyj także na stronę internetową ZEROBAN.