Jedno miasto, trzy różne instytucje i wspólny mianownik: w każdej z nich, ramię w ramię z Polakami, pracują obywatele Ukrainy.
Jakimi są pracownikami? I jak ich obecność wpływa na życie lokalnej społeczności? O to zapytaliśmy dyrektorów: Hotelu Centralnego, Szkoły Podstawowej nr 57 im. gen. Władysława Andersa oraz Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku.
Płynący z rozmów wniosek jest jasny: obecność obywateli Ukrainy na naszym rynku pracy przekłada się na wymierne i wielopoziomowe korzyści dla mieszkańców regionu.
ZOBACZ WYWIADY:
Połowa pracowników to obcokrajowcy
W Hotelu Centralnym aż połowę zatrudnionych osób stanowią obcokrajowcy, z czego niemal wszyscy, bo z wyjątkiem jednej osoby, pochodzą z Ukrainy.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni ze wszystkich naszych pracowników – zarówno z Ukrainy, Polski, jak i innych krajów. Reprezentują wysoki poziom etyki pracy, co bardzo nam się podoba – stwierdził Maksymilian Zieliński, prezes Hotelu Centralnego.
Wkład obywateli Ukrainy w rozwój firmy jest wyraźnie widoczny, co potwierdził sam prezes hotelu. Mówiąc o ich zaangażowaniu, podał za przykład pracownika technicznego oraz zespół kuchenny.
– Jedną z takich osób jest nasz techniczny specjalista, pan Dima, który z dużym zaangażowaniem dba o nasz obiekt. Każdego dnia zajmuje się naprawami oraz wprowadza usprawnienia, dzięki którym miejsce staje się bardziej komfortowe i przyjazne dla gości. Drugim przykładem jest nasz zespół kuchenny. Choć nie wszyscy, to w dużej mierze tworzą go osoby z Ukrainy, które świetnie radzą sobie w swojej pracy. Codziennie przygotowują pyszne posiłki, wywołując uśmiech na twarzach naszych gości – powiedział Maksymilian Zieliński.
Zainteresowanie długoterminową pracą w Hotelu Centralnym wśród Ukraińców jest zróżnicowane. Jak podkreślił prezes: „Z tymi, którzy chcą z nami budować swoje kariery w dłuższej perspektywie, współpracuje nam się świetnie”.
Sumienna praca zespołu przyczynia się do rozwoju przedsiębiorstwa, a w szerszej perspektywie – wspiera rozwój Gdańska.
– Myślę, że wszyscy, którzy u nas pracują, naprawdę świetnie spełniają swoje role i obowiązki. Każdy dokłada swoją cegiełkę do rozwoju naszego przedsiębiorstwa, a tym samym przyczynia się do rozwoju naszego miasta i lokalnej społeczności – podsumował Maksymilian Zieliński.
„Są dużym wsparciem”
Kolejnym miejscem, które chętnie zatrudnia obcokrajowców, jest Szkoła Podstawowa nr 57 im. gen. Władysława Andersa w Gdańsku – placówka o charakterze międzynarodowym.
– Jesteśmy szkołą międzynarodową. Uczą się u nas dzieci z różnych krajów. W szkole pracują obcokrajowcy, w tym również osoby z Ukrainy, które stanowią dla nas duże wsparcie – powiedziała Anna Listewnik, dyrektor SP 57 w Gdańsku.
Zdaniem dyrektor szkoły pracownicy z Ukrainy wypełniają swoje obowiązki z zaangażowaniem, rozwijają się i często uzupełniają swoje wykształcenie o dodatkowymi szkoleniami.
– W naszej szkole pracują zarówno pracownicy świetlicy, jak i nauczyciel świetlicy pochodzący z Ukrainy. Mamy także pedagogów specjalnych panią Tetianę i panią Olenę, które na co dzień pracują z dziećmi i współpracują z rodzicami. Wszyscy doskonale sprawdzają się w swoich rolach – wymieniła Anna Listewnik. Jak dodała, pracują również panie zajmujące się porządkiem w placówce.
Wkład pracowników z Ukrainy był szczególnie nieoceniony tuż po wybuchu wojny, kiedy wspierali polską kadrę edukacyjną w przyjmowaniu dzieci z doświadczeniem migracyjnym. Ich zaangażowanie pozostaje równie istotne przy organizacji uroczystości oraz cyklicznych międzynarodowych konferencji, które stanowią platformę do wymiany doświadczeń między gośćmi z zagranicy.
Pracownicy z Ukrainy są zainteresowani długoterminową współpracą. Jak podkreśla dyrektor: „Oni tu się osiedlili, integrują się i chcą tu pozostać”.
Obecność obywateli Ukrainy w zespole pozytywnie wpływa na wielokulturowy charakter szkoły. Ponadto ich zatrudnienie pomaga uzupełnić braki kadrowe, z którymi mierzy się rynek pracy.
– Jeśli chodzi o naszą szkołę, to – ponieważ przyjmujemy dzieci z różnych krajów – obywatele Ukrainy pozytywnie wpływają na jej międzynarodowy i międzykulturowy charakter. Sprzyjają przenikaniu się kultur, wzajemnemu uczeniu się od siebie, a także wspólnemu rozwojowi – stwierdziła Anna Listewnik. – Różnorodność zawsze sprzyja rozwojowi – dodała.
Więcej możliwości i dużo empatii
W Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy zatrudnionych jest około 80 osób. W kadrze znajduje się czterech obcokrajowców – trzy z tych osób pochodzą z Ukrainy, a dwie z nich mają już polskie obywatelstwo.
– Tak się składa, że są to wyłącznie kobiety. Dwie z nich pracują na stanowiskach medycznych (tzw. „białych”), posiadając prawo wykonywania zawodu – zajmują się m.in. weryfikacją dokumentacji czy pomocą dentystyczną. Kolejne dwie osoby pełnią funkcje pomocnicze, dbając o utrzymanie czystości zarówno w naszym obiekcie, jak i w placówce w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie znajduje się nasza filia – poinformowała dyrektor WOMP Małgorzata Bartoszewska-Dogan, która również pochodzi z Ukrainy i także posiada polskie obywatelstwo.
Preferencje konkursowe w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy są dostosowane tak, aby każdy miał równe szanse. Zatrudniane są osoby z dobrymi kwalifikacjami, które mówią kilkoma językami.
– Tak było z jedną z pań, która obecnie ma już polskie obywatelstwo. Posługuje się kilkoma językami – łotewskim, rosyjskim, ukraińskim oraz perfekcyjnie polskim. Wspierała nas m.in. przy wdrażaniu RODO, przygotowując dokumentację w językach ojczystych dla pacjentów, których dane osobowe przetwarzamy w naszej jednostce. Było to dla nas bardzo pomocne – powiedziała Małgorzata Bartoszewska-Dogan.
Zatrudnienie obcokrajowców rozszerzyło możliwości placówki, zwłaszcza w zakresie kontaktu z pacjentami w ich ojczystym języku. Jak podkreśla dyrektor, nowy personel wnosi do pracy empatię i ciepło, które są tak charakterystyczne dla „słowiańskiej duszy”.
– Myślę, że obecność osób z innych krajów daje nowy impuls i bodziec – dodała Małgorzata Bartoszewska-Dogan.
Ukraińcy na polskim rynku pracy
Jakie korzyści dla Gdańszczan i lokalnej społeczności wynikają z pracy obywateli Ukrainy w Polsce?
Aktywność zawodowa migrantów bezpośrednio wspiera kondycję przedsiębiorstw oraz całego miasta. Rzetelne wywiązywanie się z codziennych obowiązków nie tylko wzmacnia pozycję samych firm, ale również przekłada się na rozwój lokalnej gospodarki.
Kluczowym aspektem obecności pracowników z Ukrainy jest łagodzenie problemów kadrowych, z którymi od lat mierzy się polski rynek pracy. Nowi pracownicy zasilają wakaty zarówno na stanowiskach pomocniczych, jak i specjalistycznych. Dzięki temu lokalne placówki mogą zachować ciągłość działania, co bezpośrednio wpływa na komfort mieszkańców korzystających z tych usług.
Gdańsk gospodarzem międzynarodowej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy