• Start
  • Wiadomości
  • 40 młodych ludzi z Gdańska już wie, jak zbudować drewnianą łódź

40 młodych ludzi z Gdańska już wie, jak zbudować drewnianą łódź

40 uczniów z gdańskich szkół przez jedenaście miesięcy uczyło się zawodu szkutnika. Naukę tego zapomnianego fachu polegającego na umiejętności budowy małych jednostek pływających - łodzi, jachtów lub kutrów - prowadziła Fundacja Gdańska. - Myślałam, że to męskie zajęcie, wymagające siły, a przydały się moje pasje związane z robótkami ręcznymi - opowiedziała jedna z absolwentek projektu.
28.04.2022
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Uczniowie cieszą się ze swojej pracy i marzą nie tylko o zwodowaniu łodzi, ale również udziale w międzynarodowych regatach
Uczniowie cieszą się ze swojej pracy i marzą nie tylko o zwodowaniu łodzi, ale również udziale w międzynarodowych regatach
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Projekt pn. "Szkutnia" dostał wsparcie w kwocie ok. 147 tysięcy euro w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), tworzonego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię.

W środę 27 kwietnia podczas uroczystości podsumowania przedsięwzięcia wiceprezeska zarządu Fundacji Gdańskiej Dobrawa Morzyńska przyznała, że kiedy instytucja zaczęła pisać wniosek o dofinansowanie projektu towarzyszyło temu dużo wątpliwości. - Ale udało się i mam nadzieję, że stworzyliśmy przez ten czas super ekipę - powiedziała.

Podobne obawy przy inauguracji naboru do projektu w sierpniu 2020 r. miał też Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.

- Zastanawialiśmy się, czy znajdą się chętni, bo to jest jednak trudna materia. Ale z drugiej strony, jeśli brać się za taki projekt, to gdzie indziej, jak nie w Gdańsku. Mieście, które jest związane z morzem i przedsiębiorczością korzystającą z morskiego położenia. Liczba ponad 100 zgłoszeń przerosła nasze najśmielsze oczekiwania - mówił wiceprezydent.

Gdańsk stawia na zawody morskie

Jest przekonany, że szkutnik to perspektywiczny zawód.

- Tym projektem chcemy trochę przypomnieć i odkurzyć fach szkutnika. Pracy dla nikogo w tym zawodzie nie zabraknie. Bardzo się cieszę, że w Gdańsku stawiamy na zawody związane z morzem. Liczę, że ten projekt będzie się rozwijał - dodał Piotr Borawski.

Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Borawski uważa, że zawód szkutnika choć jest nieco zapomniany, to ma swój potencjał
Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Borawski uważa, że zawód szkutnika choć jest nieco zapomniany, to ma swój potencjał
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Jacek Bendykowski, prezes zarządu Fundacji Gdańskiej, zapewnił, że projekt będzie kontynuowany, ale już bez wsparcia tzw. funduszy norweskich w ramach projektu gdańskiego.

- Niekoniecznie zakładamy, że wszyscy zostaniecie szkutnikami, ale liczymy, że to hobby zostanie wam na całe życie. I będziecie takimi pasjonatami, jak ci, którzy was uczyli - mówił Jacek Bendykowski.

Przyznał, że pandemia COVID-19 pokrzyżowała plany projektu "Szkutnia" i uniemożliwiła zbudowanie łodzi do końca. 

Jednostka, którą wykonywała młodzież z gdańskich szkół jest gotowa w ok. 70 procentach. Uczniowie zbudowali szkielet, najtrudniejszą i wymagająca najwięcej czasu część łodzi. Dzieło młodzieży ma prawie 12 metrów długości i ponad 2 metry szerokości. Do budowy łodzi młodzi adepci szkutnictwa użyli dębu i mahoniu. 

Efektem projektu "Szkutnia" jest stworzenie innowacyjnej metody nauczania oraz pakietu konspektów dla nauczycieli, szkutników oraz edukatorów. W skład programu nauczania wchodzi: 10 konspektów zajęć weekendowych, 12 konspektów zajęć online oraz 18 konspektów zajęć praktycznych.

Zajęcia w ramach "Szkutni" miały charakter teoretyczny i praktyczny.   

Do budowy łodzi użyto drewna dębu i mahoniu
Do budowy łodzi użyto drewna dębu i mahoniu
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Uczniowie nie tylko poznali techniczne elementy budowy łodzi, ale także uczyli się tajników żeglarstwa. Zaliczyli zajęcia na lądzie, ale nie zabrakło też praktycznych kursów żeglarskich na wodzie. 

Dzierganie i haftowanie pomagają w budowaniu łodzi

W realizacji projektu projektu Fundacja Gdańska korzystała z doświadczeń Narodowego Muzeum Morskiego w Oslo.  

Waleria z II klasy matematyczno-informatycznej Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego przyznała, że zgłosiła się do projektu w sposób spontaniczny. 

- Jedyny mój związek do tej pory z wodą był taki, że grałam dla dzieci szanty na gitarze na obozie żeglarskim. Myślałam, że to nie wypali. Nie wierzyłam, że przejdę rekrutację - opowiedziała.

Już po zakwalifikowaniu dziewczyna bała się, że kurs będzie dla niej za trudny.

- Myślałam, że to jest takie męskie zajęcie, wymagające siły. Ale okazało się, że przydały się moje inne pasje związane z robótkami ręcznymi. Dziergałam, haftowałam, zajmowałam się nawet obróbką bursztynu. Szkutnicy mówili mi, że dzięki temu jestem bardzo dokładna w pracy nad detalami. Takiej łodzi, oczywiście, sama bym nie zbudowała, ale zdobyłam duże doświadczenie - mówi z poczuciem dumy niska i drobniutka licealistka.

Nasza łódź jest smukła i pięknie podświetlona na niebiesko - powiedziała o wspólnym dziele młodzieży jedna z uczestniczek projektu Szkutnia
Nasza łódź jest smukła i pięknie podświetlona na niebiesko - powiedziała o wspólnym dziele młodzieży jedna z uczestniczek projektu "Szkutnia"
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

- Wyszło na pewno pozytywnie. Zdobyliśmy dużo doświadczenia. Mieliśmy sporo zajęć z obróbki drewna, jego skrawania, pokrywania żywicą - dzieli się wrażeniami z udziału w programie Mikołaj z Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku.

Czy w przyszłości zostanie szkutnikiem? - Widzę swoją przyszłość w pracy stoczniowej i okrętowej. Niekoniecznie szkutniczej, bo jest to trochę branża na wymarciu, bo coraz mniej jest budowanych drewnianych i wiosłowych łodzi na świecie - wyjaśnił Mikołaj. 

Nasza smukła łódź

Opowiada jak prawdziwy znawca i ekspert, co budowali podczas zajęć. - To jest łódź typu gig kapitański o konstrukcji XVII-wiecznej. Stacjonowała na pokładzie żaglowca i służyła do kontaktów z innymi statkami - wytłumaczył Mikołaj.

- Nasza łódź jest smukła. Pięknie podświetlona na niebiesko. Dużo miłości i energii włożyliśmy w jej budowanie - Gabriela, absolwentka Technikum Ekonomicznego, tak zaś opisuje jednostkę, jakby mówiła o swojej ulubionej sukience.

Młodzież ma nie tylko nadzieję na zwodowanie jednostki i popłynięcie nią w pierwszy rejs, ale też na udział w wyścigu międzynarodowym Atlantic Challenge, który odbywa się w USA. - Jako pierwsza reprezentacja Polski, co brzmi nieziemsko - mówi ze śmiechem Gabriela. 

- Czy mamy zdolną młodzież? - pyta nieco filozoficznie Roland Józefowicz, jeden z trzech szkutników przekazujących uczniom wiedzę o budowie łodzi. - Generalnie każdy może się tego nauczyć, ale wymaga to dużo cierpliwości. Tu efektu od razu nie będzie - przyznał mężczyzna, który szkutnictwem para się od ponad 20 lat.

Młodzież budowała łódź w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 przy ul. Sobieskiego. W projekcie "Szkutnia" mogli brać udział uczniowie w wieku od 16 do 20 lat.


Masz między 16 a 20 lat? Chcesz mieć ciekawy zawód? Projekt „Szkutnia” jest dla Ciebie

TV

7:10 do Walencji, czyli jak działa lotnisko?