
Premiera IV Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego „Tansman Epizody” odbyła się w kwietniu 2014 r. w Londynie. Gdańska publiczność usłyszała utwór po raz pierwszy 16 sierpnia 2015 r. podczas Solidarity of Arts w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Ernsta van Tiela.
Fot. Jerzy Pinkas
Początek wydarzenia muzycznego „Górecki+”, nowości w programie Solidarity of Arts, zapowiadanej jako ogromne wydarzenie, zaskoczył. Króciutki solowy występ skrzypka Mariusza Patyry, który zagrał jeden z najtrudniejszych utworów Niccolo Paganiniego – Kaprys nr 24, był niezwykle kameralny i zdecydowanie niedostosowany do grania w plenerze (szczególnie na tak rozległym terenie). Choć muzykowi, który zwyciężył Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. N. Paganiniego nie można było odmówić wirtuozerii i opanowania niebywałej techniki, inauguracja wieczoru w jego wykonaniu wypadła dość blado.
Ale już występujące zaraz po nim na drugiej scenie akordeonowe Motion Trio, czyli Paweł Baranek, Janusz Wojtarowicz i Marcin Gałażyn wraz z towarzyszącą im Orkiestrą Symfoniczną Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, mocno zaznaczyło swoją obecność. Ich „U Dance” z klubowym bitem, przeplatanym klezmerską harmonią i wpływami muzyki bałkańskiej, pokazało niezwykłe możliwości akordeonu, a jednocześnie stanowiło najbardziej taneczny punkt programu.
Już te dwa pierwsze utwory pokazały, że koncert „Górecki+” będzie okazją, by tego wieczoru doświadczyć różnych oblicz muzyki klasycznej. Podczas utworu „Oblivion” można było poznać nostalgiczną stronę żywiołowego przed chwilą Motion Trio. Niebywałą różnorodność i muzyczną wyobraźnię zaprezentował Atom String Quartet, grając tego wieczoru „Balladę o śmierci Janosika” na lekko góralską nutę, radosny „Taniec karzełków” i utwór „Snow Hunter" w niezwykle żywej, folkowo-bluesowej aranżacji, podczas której skrzypce swoim brzemieniem do złudzenia przypominały banjo. Filmowo zabrzmiał Koncert na klawesyn i orkiestrę smyczkową, skomponowany przez patrona wieczoru. Leszek Możdżer, wykonujący utwór Henryka Mikołaja Góreckiego z towarzyszeniem Motion Trio, udowodnił, że jest jak zawsze w doskonałej formie.
Wszystko to jednak było jedynie preludium dla najbardziej wyczekiwanego tego wieczoru muzycznego dzieła – IV Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego (dokończonej przez jego syna Mikołaja), zatytułowanej „Tansman Epizody”. Premiera tego utworu odbyła się 12 kwietnia 2014 roku w londyńskiej Royal Festival Hall, ale dopiero teraz publiczność dostała szansę, by usłyszeć go na żywo także w Gdańsku. Wykonanie Orkiestry Symfonicznej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Ernsta van Tiela zabrzmiało spektakularnie i oczarowało słuchaczy. IV Symfonia nie stanowi spójnej muzycznej opowieści, składa się z epizodów, ale nie ujmuje jej to dramaturgii. Szczególnie mocne wrażenie wywarł na słuchaczach silnie zaznaczony, kulminacyjny finał, który idealnie sprawdził się w warunkach plenerowych.
Ten spektakularny efekt nie byłby możliwy, gdyby nie świetne, selektywne nagłośnienie. Cała impreza organizacyjnie wypadła bardzo dobrze. Szkoda, że publiczność, która przybyła na Ołowiankę tego wieczoru, była zdecydowanie mniej liczna niż podczas występu w tym samym miejscu dzień wcześniej światowych gwiazd jazzu. Rozumiem, że niektórych mógł odstraszyć termin „muzyka poważna”. Tym bardziej szkoda, że właśnie oni się nie pojawili, by usłyszeć, jak różne, nawet rozrywkowe oblicza taka muzyka może przyjmować
Zobacz także:
Co jeszcze wydarzy się na festiwalu Solidarity of Arts?