Saur Neptun Gdańsk - prezydent Adamowicz kontra Kacper Płażyński

Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Gdańska twierdzi, że Saur Neptun Gdańsk wywozi dużą dywidendę do Francji, uszczuplając potrzeby mieszkańców Gdańska. Prezydent Paweł Adamowicz: - Mamy z tej współpracy z SNG ponad miliard złotych. Niech kandydat Kaczyńskiego doczyta powszechnie dostępne dane.

Saur Neptun Gdańsk - prezydent Adamowicz kontra Kacper Płażyński
A
A
data publikacji: 24 maja 2018 r.
Prezes SNG, Guy Fournier, w czasie wystąpienia przed radnymi Gdańska
Prezes SNG, Guy Fournier, podczas czwartkowego wystąpienia przed radnymi Gdańska
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Kandydat PiS na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński zwołał w czwartek, 24 maja, konferencję prasową w siedzibie Rady Miasta Gdańska. Termin nieprzypadkowy - właśnie odbywała się sesja RMG, na której kierownictwo Saur Neptun Gdańsk tłumaczyło się przed radnymi z okoliczności awarii przepompowni na Ołowiance, wskutek której przez trzy dni musiano spuszczać miejskie nieczystości bezpośrednio do Motławy.

Kacper Płażyński obwieścił, że Saur Neptun Gdańsk wywozi ogromne dywidendy do Francji, a jego prezesi zarabiają za dużo. Te pieniądze, jego zdaniem, powinny zostać w Gdańsku.

- Francuzi mają w Gdańsku kurę znoszącą złote jajka - stwierdził Płażyński. - Wnoszę więc o nieprzedłużanie umowy miasta z Saur Neptun Gdańsk, bądź jej rozwiązanie.

Płażyński podał, że w ciągu 10 lat dywidenda dla Saur Neptun Gdańsk wyniosła ponad 60 mln złotych. - To jest sytuacja skandaliczna, bo te kilkadziesiąt mln zł to jest taka skala, jak remont tysiąca mieszkań komunalnych w Gdańsku, które dzisiaj są pustostanami - powiedział Płażyński.

Podał też, że wynagrodzenie Zarządu Saur Neptun Gdańsk wyniosło 16 mln zł w latach 2006-2016, a wynagrodzenie Rady Nadzorczej w tym czasie - ponad 5 mln złotych. Natomiast liczba pracowników spadła z 721 w roku 2001 do 549 w roku 2016.

Kacper Płażyński: - To możliwość transferowania ogromnych zysków do Francji tytułem dywidendy. A te pieniądze powinny zostać w kieszeniach gdańszczan, bo to jest nasza woda. Kolejny ważny fakt: ilość zatrudnionych pracowników. Niedawno odsłuchaliśmy nagrania, z którego wynikało, że pracownicy, którzy byli na miejscu awarii, byli  niedoświadczeni i być może to było powodem, że do tej awarii doszło albo, że nie byli w stanie w porę nad nią zapanować. Czy obecna ekipa w SNG jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwo? Dlaczego tych etatów jest coraz mniej? Czy spółka chce optymalizować swoje zyski, więc tnie etaty i oszczędza na naszym, gdańszczan, bezpieczeństwie?

Adamowicz: mamy miliard złotych za czynsz od SNG

Do słów Płażyńskiego odniósł się tuż po jego konferencji prezydent Gdańska Paweł Adamowicz:

- Kandydat przedstawiony przez Jarosława Kaczyńskiego na tej awarii przepompowni na Ołowiance chce budować kapitał polityczny. To jest oburzające, żeby osoba uważające się za gdańszczanina, życzyła tak źle Gdańskowi. Tyle energii ten kandydat zużywa, aby oczernić miasto Gdańsk w oczach mieszkańców i turystów. W jego wypowiedziach awaria to “katastrofa ekologiczna”. Ale to operowanie kłamstwem się zemści. Apeluję, aby argumenty antygdańskie schować.

Adamowicz kontynuował: - Jest tworzony czarny PR przez PiS, żeby coś ugrać. Tylko pięć procent Motławy było zajęte przez ścieki. Naukowcy są obiektywni i mówią, że jest różnica między ściekami pochodzenia ludzkiego a ściekami przemysłowymi. Przecież tankowiec nie rozbił się na Zatoce Gdańskiej. Za tydzień, dwa, poziom czystości w Zatoce Gdańskiej i Motławie wróci do stanu sprzed awarii.

- Miasto Gdańsk ma najnowocześniejszy system wodno-kanalizacyjny w tej części Europy. Było to możliwe dzięki zaangażowaniu środków własnych spółki Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna, jak i dobrej współpracy z Saur Neptun Gdańsk oraz dzięki środkom z UE. Miasto Gdańsk co roku otrzymuje podobną dywidendę, jak Saur [to 6,5 mln złotych rocznie - red.], którą przeznacza na budowę przedszkoli, żłobków i infrastruktury. Poza tym w ciągu 10 lat z samego tytułu czynszu dzierżawnego od Saur Neptun, GIWK otrzymał dodatkowo miliard złotych [to 100 mln złotych rocznie - red.]. Dzięki temu GIWK miał wkład własny do projektów finansowanych z UE. Niekompetencja kandydata wysuniętego przez Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta miasta jest porażająca. On nie zna faktów ogólnie dostępnych.

- Zapytajmy, ile zarabia prezes Energi, ile zarabia prezes Lotosu, bowiem te argumenty też są stawiane. Nie będę na demagogię odpowiadał demagogią. Prezesi spółek wodociągowych zarabiają wielokrotnie mniej niż prezesi Energi, Lotosu czy Petrobalticu, a więc tych miejsc, gdzie większość radnych PiS bardzo dobrze zarabia.

Pozyskaliśmy miliardy z UE na rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. To, co przejęliśmy po PRL rozbudowaliśmy i odnowiliśmy. Zakończyliśmy budowę Oczyszczalni Ścieków Wschód. Awaria nie przysłoni tych faktów. Oczywiście trzeba z awarii wyciągać  wnioski. Zgodnie z kontraktem między miastem a Saurem, jest specjalny wzór matematyczny, który określa poziom kar z powodu nieodebrania ścieków. Kary te będą egzekwowane.

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora