• Start
  • Wiadomości
  • Pomeranki na Motławie i rybacy - trwają Gdańskie Dni Kaszubskie

Pomeranki na Motławie i rybacy z wszechwładną rybą - trwają Gdańskie Dni Kaszubskie

Trwają II Gdańskie Dni Kaszubskie. W sobotę, 10 czerwca, to kilkudniowe regionalne święto zaznaczyło się szczególnie mocno - Kaszubi przejęli klucz do miasta, a Motławą przypłynęły tradycyjne łodzie z Jastarni z rybakami na pokładzie. Przypomniano o wielowiekowych związkach handlowych Gdańska z Półwyspem Helskim, w których głównym towarem były oczywiście ryby.
10.06.2023
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
trzy małe, historyczne łodzie na Motławie, płyną wzdłuż Długiego Pobrzeża, gdzie spacerują ludzie
Trzy pomeranki na Motławie - to znak, że trwają Gdańskie Dni Kaszubskie
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Gdańskie Dni Kaszubskie - rybacy z Jastarni

Trzy pomeranki (tradycyjne łodzie rybackie) z rybakami na pokładzie, przybiły do Długiego Pobrzeża przy Zielonym Moście około godziny 12.30, kończąc wodną paradę na Motławie z towarzyszeniem orkiestry. Zarówno rybacy, jak i towarzysząca im na pokładzie promu orkiestra, to Kaszubi z Jastarni, miłośnicy historii swoich pradziadów z Półwyspu Helskiego, którzy przybyli na Gdańskie Dni Kaszubskie, by przypomnieć o tradycjach rybołówczych Pomorza.

Flaga kaszubska powiewa na Górze Gradowej

Klucz do miasta w rękach Kaszubów

Barwny kondukt przedefilował Długim Targiem pod Fontannę Neptuna, gdzie na schodach Dworu Artusa odbyła się uroczystość symbolicznego przekazania kluczy do miasta Kaszubom. 

- Dziś w sercu Gdańska, nad Dworem Artusa, powiewa żółta flaga z czarnym gryfem, symbolem naszego regionu - powiedział Piotr Borawski, zastępca prezydent Gdańska. - Ta flaga to znak, że na kilka dni Kaszubi przejęli władanie nad naszym miastem, by zaprezentować swoje tradycje i wyroby i pokazać, że Pomorze, Kaszuby i Gdańsk stanowią jedność, by pokazać gdańszczanom, ale też gościom odwiedzającym nasze miasto, jak wspaniałą kulturą dysponujemy. Na te kilka dni, przekazuję Janowi Wyrowińskiemu, prezesowi Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, symboliczny klucz. Opiekujcie się naszym miastem, prezentujcie swoje walory. 

- Gdańsk jest również nasz, czyli kaszubski. Zawsze, od wieków był, o czym świadczy nasza dzisiejsza tu obecność - mówił Jan Wyrowiński prezes Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego. - Radujmy się  tym, że przez parę dni - jak powiedział pan prezydent - możemy rządzić Gdańskiem, i myślę, że dobrze będziemy rządzili.

opisane osoby stoją na schodach Dworu Artusa, za nimi stoi jeszcze kilka osób
Od lewej: Jan Wyrowiński - prezes Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego już z symbolicznym kluczem do miasta, Piotr Borawski - zastępca prezydent Gdańska z darem od rybaków, łososiem bałtyckim
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Moc łososia bałtyckiego

Rybacy wręczyli Piotrowi Borawskiemu łososia bałtyckiego pokaźnych rozmiarów, żartując, że - jak pisał o łososiu bałtyckim kaszubski pisarz August Necel - jest on rybą wszechwładną, bo wszystko można było za nią załatwić: -  Ale myśmy chcieli się po prostu odwdzięczyć za waszą gościnność - zaznaczyli przekazując prezydentowi rybę w sieci.

duża grupa ludzi, w różnym wieku, wielu w strojach ludowych
Pamiątkowa fotografia uczestników rybackiego przemarszu przed Dworem Artusa
Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Co to jest fischmarkt?

Grupa rekonstrukcyjna z Jastarni, działająca w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim, od dziesięciu lat już odtwarza tradycyjny fischmarkt (targ rybny).

- Nasi pradziadowie już za czasów książąt pomorskich przybywali do Gdańska swoimi pomerankami. Sprzedawali ryby, a kupowali zbożę, mąkę i inne towary, przewożąc je na Półwysep Helski - przypomniał Mieczysław Konkol ze Stowarzyszenia Pomerania i zaprosił do wzięcia udziału w inscenizacjach scen historycznych w umownej “wiosce rybackiej” przy Targu Rybnym, gdzie widzowie do godz. 18 oglądać mogli sceny m.in. przypłynięcia łodzi rybackich, wyładunku towaru, sprzedaży i oporządzania ryb.

Kwiaty u stóp pomnika “księcia Kaszubów”

Nim jednak to nastąpiło, zebrani pod Dworem Artusa udali się na skwer przy ul. Szerokiej, pod Pomnik księcia Świętopełka II, by złożyć kwiaty.

- To zasługa niepodległego państwa polskiego, odrodzonego z woli Solidarności w 1989 roku, że możemy swobodnie manifestować naszą kaszubską odrębność i naszą tożsamość, kulturę i język - podkreślił Jan Wyrowiński stojąc u stóp pomnika “księcia Kaszubów”. - Wyrazem tej swobody są także Dni Kaszubskie w Gdańsku. Dziękujemy miastu za życzliwość i otwartość.

Jarmark Kaszubski trwa

Równolegle z targiem rybackim, po drugiej stronie Motławy odbywał się festiwal muzyki kaszubskiej, a także Jarmark Kaszubski.

Ta druga impreza potrwa jeszcze do niedzieli, 11 czerwca. Na 18 stoiskach prezentowane jest kaszubskie rękodzieło i pamiątki, artykuły spożywcze oraz potrawy przygotowane przez producentów regionalnych, twórców ludowych, koła gospodyń wiejskich oraz regionalnych browarników. Dla dzieci przygotowano zajęcia warsztatowe, podczas których zapoznają się z tajemnicami regionu.  

 Więcej o programie II Dni Kaszubskich

 

TV

7:10 do Walencji, czyli jak działa lotnisko?