Wielkie emocje, ale jednak porażka. Polska - Turcja 2:3 w ostatnim meczu mistrzostw świata w Gdańsku

Wygrany pierwszy set, znakomity czwarty. W sobotę, 1 października, w Ergo Arenie rozgrywano ostatnie mecze grupy B mistrzostw świata w siatkówce kobiet. Reprezentacja Polski rozegrała bardzo dobry mecz i była bardzo blisko pokonania Turcji. O sukcesie rywalek zdecydował dramatyczny tie-break. Oba zespoły awansowały do drugiej rundy.
( 01.10.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Polskie siatkarki przegrały z Turczynkami, ale i tak awansowały do drugiej rundy mistrzostw świata
Polskie siatkarki przegrały z Turczynkami, ale i tak awansowały do drugiej rundy mistrzostw świata
fot. Piotr Sumara / PZPS

Stawką spotkania było pierwsze miejsce w grupie B, bo Tajlandia, która pokonała wcześniej Dominikanę 3:2, miała cztery zwycięstwa i 10 punktów. Tak więc zespół lepszy w ostatnim sobotnim meczu zostawał liderem, niezależnie od rozmiaru wygranej. Początek należał do  naszych rywalem, które szybko odskoczyły na pięć punktów (8:3). Polki sprawiały wrażenie spiętych, nie najlepiej przyjmowały zagrywkę. Opanowały jednak nerwy i zaczęły odrabiać straty. Nieskuteczna była Ebrar Karakurt, a po naszej stronie kapitalnie spisywała się Agnieszka Korneluk. Gdy wsparły ją Magda Stysiak i Olivia Różański, przewaga zaczęła szybko się zmniejszać. A po serii świetnych serwów Różański z 17:18 zrobiło się 22:18. 

Łatwo jednak nie było, gdyż Turcja zdobyła cztery kolejne punkty, a duża w tym zasługa Meryem Boz, posyłającej trudne zagrywki. Gdy była siatkarka Atomu Trefla Sopot pomyliła się wreszcie, nasza drużyna wyszła na prowadzenie 23:22, a kolejne punkty po kontrach zapisały sobie Różański i Stysiak, a Polska doskonale zaczęła mecz. Naprzeciwko była jednak drużyna doświadczona, mająca w swoich szeregach Karakurt, jedną z najlepszych atakujących na świecie. W drugim secie z 11 ataków zdobyła siedem punktów, a jej drużyna zaczęła lepiej grać w bloku (cztery punkty). Biało-czerwone zdołały odrobić niewielką stratę (20:20 po bloku Weroniki Szlagowskiej), jednak końcówka należała do rywalek. Sprzyjało im szczęście, bo np. zdobyły punkt po asie, gdy piłka zahaczyła o taśmę i wpadła w boisko. 

Mecz był bardzo wyrównany, bo w trzeciej partii najwyższa różnica punktowa była właśnie na koniec. W czwartej Polki odskoczyły na 9:5 po kontrataku wykorzystanym przez Różański. Nasze siatkarki bardzo dobrze broniły, a Maria Stenzel była niesamowita, podobnie jak Stysiak. Po jej wybloku na Karakurt i kontrze, było 14:9, a po asie serwisowym 16:10. Gdy rywalki odrobiły dwa punkty, Różański w spektakularny sposób zatrzymała blokiem Erdem (18:12). Biało-czerwone grały świetnie i gdy tylko robiło się nerwowo, pokazywały najlepszą siatkówkę. W czwartym secie miały cztery bloki, z czego trzy w decydujących akcjach, a ostatni punkt zdobyła Korneluk, zatrzymując Hande Baladin.

Tie-break zaczął się nieźle dla naszej drużyny, ale od wyniku 4:4 coś stało się z naszymi siatkarkami. Turczynki zdobyły cztery kolejne punkty, a u Polek pojawiła się nerwowość. Na chwilę, bo za chwilę poderwały się do walki i efekty przyszły szybko. Korneluk zablokowała Zehrę Gunes (8:10) i doszło do kontrowersji, bo sędziowie nie zauważyli, że po ataku Różański piłka otarła się o palce tureckiej siatkarki. Szkoda, bo mógł to być przełomowy punkt. Niestety, później nasze zawodniczki popsuły dwie zagrywki i Turcja miała trzy meczbole. Wykorzystała pierwszy.

Turcja zajęła pierwsze miejsce w grupie B, a Polska zajęła czwarte miejsce, za Turcją Tajlandią i Dominikaną. Teraz wszystkie drużyny z grupy B przeniosą się do Łodzi, gdzie 4 października zacznie się druga faza grupowa.

Polska - Turcja 2:3 (25:22, 23:25, 22:25, 25:18, 11:15)

Polska: Wołosz 1, Różański 21, Korneluk 19, Stysiak 30, Górecka 3, Witkowska 3, Stenzel (libero) oraz Szlagowska 1, Wenerska, Gałkowska 4, Alagierska-Szczepaniak

Turcja: Ozbay 2, Sahin 12, Gunes 8, Karakurt 22, Baladin 13, Erdem 15, Akoz (libero) oraz Boz 1, Ismailoglu, Cebecioglu 2, Aydin

Za pzps.pl