• Start
  • Wiadomości
  • Mariupol - partnerskie miasto Gdańska. Rosjanie po raz drugi udaremnili ewakuację mieszkańców

Mariupol - partnerskie miasto Gdańska. Rosjanie po raz drugi udaremnili ewakuację mieszkańców

Władze oblężonego Mariupola nad Morzem Azowskim poinformowały w niedzielę rano, że Rosjanie zgodzili się na wyprowadzenie z miasta rannych i ludności cywilnej. Ewakuacja miała się rozpocząć w południe (godz. 11. czasu polskiego) pod eskortą Czerwonego Krzyża. Do wieczora miało obowiązywać tymczasowe zawieszenie broni. Z wpisu zamieszczonego w mediach społecznościowych przez ukraińską Gwardię Narodową wynika, że Rosjanie udaremnili ewakuację rozpoczynając ostrzał - po raz drugi w ten weekend.
( Publikacja: 06.03.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Kadr z filmu ukazującego zniszczenia spowodowanego ostrzałem Mariupola przez rosyjskie wojska
Kadr z filmu ukazującego zniszczenia spowodowanego ostrzałem Mariupola przez rosyjskie wojska
Fb Маріупольська міська рада

 

Udaremnienie przez Rosjan ewakuacji oznacza, że i tak katastrofalna już sytuacja humanitarna w Mariupolu będzie się tylko pogarszać. W mieście może być nawet 400 tys. osób. Od pięciu dni nie ma tam elektryczności, ani wody pitnej. Domy pozbawione są ogrzewania. Nie działa też telefonia komórkowa. Jest dużo budynków zburzonych przez ostrzał. Mer Bojczenko mówi: “Mariupol, który znaliśmy, już nie istnieje”. 

Katastrofalną sytuację w mieście potwierdza humanitarna organizacja Lekarze bez Granic (MSF), w ocenie której nie ma tam warunków do życia dla ludności cywilnej, i z każdym dniem jest gorzej.

Możliwość ewakuacji mieszkańców z bronionych przez wojska ukraińskie miast Rosjanie mieli zaakceptować podczas niedawnych negocjacji rządowych między stronami konfliktu.

 

WIĘCEJ O SYTUACJI W MIEŚCIE:

 

W niedzielę wszystkim w Mariupolu towarzyszył duży niepokój, ponieważ taka ewakuacja miał się odbyć już w sobotę. Z miasta ruszyła kolumna około 30 autobusów, samochodów osobowych i osób pieszych. Gdy byli już w drodze, Rosjanie wznowili ostrzał, co zatrzymało kolumnę. Ostatecznie poza Mariupol, na bezpieczne tereny, udało się wyprowadzić zaledwie 400 osób.

Informację o tym, że ewakuacja ma być przeprowadzona w niedzielę (6 marca) podał rano portal BBC, powołując się na władze Mariupola. Zawieszenie broni miało obowiązywać od godz. 10 do 21 czasu lokalnego (9 - 20 czasu polskiego). 

Ludność cywilna miała opuścić miasto autobusami lub transportem prywatnym, poruszjącym się w kolumnie za autobusami - tak podawała rada miejska w Mariupolu. Na czele kolumny zapewniono eskortę Czerwonego Krzyża. W uzgodnieniu z Rosjanami korytarz humanitarny wytyczono od miasta do Zaporoża, przez Manhusz, Roziwkę, Bilmak, Połohy, Orechiw. Ustalono też, że kolumna nie może zboczyć z ustalonej trasy.

 

ZBIÓR FILMÓW ZROBIONYCH NA ULICACH OBLĘŻONEGO MARIUPOLA

 

Komunikat nie wyjaśniał, ile osób otrzymało możliwość opuszczenia Mariupola. Według mera, Wadyma Bojczenki, w oblężeniu znajduje się około 400 tysięcy mieszkańców, w tym tysiące rannych. To ogromne liczby. Tymczasem z komunikatu wynikało, że z miasta wyjechać można samochodami. Auta prywatne miały poruszać się w kolumnie za autobusami komunikacji miejskiej. 

Tymczasem pewne jest, że w mieście nie ma dość pojazdów, żeby mogli wyjechać wszyscy cywile. Wiele samochodów prywatnych zniszczył ostrzał rosyjskich wojsk rakietowych i artylerii. Gdy Mariupol przygotował się do nieudanej ostatecznie sobotniej ewakuacji, w całym mieście udało się znaleźć zaledwie 50 sprawnych autobusów. Gdy zebrano je w piątek wieczorem na jednym z placów, nastąpił rosyjski ostrzał, który zniszczył 20 z tych autobusów.