Pomyślne testy i kontrole
Koło widokowe AmberSky przeszło pomyślnie w styczniu br. testy bezpieczeństwa (obciążeniowe, prędkości oraz systemów awaryjnych) i kontrole trzech niezależnych instytucji: holenderskiej firmy Dutch Weels (producenta koła widokowego AmberSky na Ołowiance), niemieckiej TÜV i polskiego Urzędu Dozoru Technicznego. Podczas testów bezpieczeństwa wszystkie gondole zostały maksymalnie obciążone ważącymi 900 kg workami typu big-bag napełnionymi wodą. Koło pracowało jak należy. Jednak konieczność synchronizacji tych kontroli spowodowała pierwsze opóźnienie w oddaniu atrakcji do użytku. Drugie opóźnienie wywołała mroźna zima, która wstrzymała wszystkie prace na zewnątrz. Teraz opóźnienie jest nadrabiane.
Gondole na kole jak bombki na choince. Pierwsza przejażdżka w styczniu
Postęp robót
Na placu budowy o postępach robót opowiedzieli nam kierownik techniczny obiektu Dariusz Wyłoga i kierownik budowy Szymon Raulin.
Jak tłumaczą szefowie, minimalna temperatura umożliwiająca prace budowlane to plus 5 stopni C, dlatego w styczniu i lutym możliwe były tylko prace wewnątrz budynku biurowego, który został całkowicie odnowiony. W modułowym budynku wstawiono nowe ściany, drzwi, podłogi i ogrzewanie, urządzono kuchnię i salkę konferencyjną.
Prace zewnętrzne ruszyły ponownie w pierwszych dniach marca. Od tego czasu zostały zamontowane główne zadaszenia nad platformą, kasami i strefą gastronomiczną. Wykończono budynek operatora wraz z zainstalowaną konsolą sterującą kołem. Zainstalowany został monitoring i sieci telefoniczne. Teraz trwają dalsze prace przy zadaszeniach, układanie kostki brukowej oraz montaż budynków kas, toalet i małej gastronomii. Pozostanie jeszcze posadzenie zieleni na klombach oraz dachach i zainstalowanie małej architektury.
W Gdańsku od 2027 roku trzy finały Pucharu Polski w piłce ręcznej
Jak tłumaczy Dariusz Wyłoga, wszystkich tych prac nie uda się skończyć do końca kwietnia, ale jako że firma chce udostępnić koło mieszkańcom i turystom już na majówkę, tymczasowa kasa zostanie otwarta w kontenerze.
Na majówkę zaplanowano więc tzw. „miękkie otwarcie”, a te z prawdziwego zdarzenia – „z pompą” - po wykończeniu wszystkich prac – mniej więcej miesiąc później.