• Start
  • Wiadomości
  • Mariupol krwawi, ale walczy i nie poddaje się. Raport z oblężonego miasta partnerskiego

Mariupol krwawi, ale walczy i nie poddaje się. Raport z oblężonego miasta partnerskiego

Dzisiaj w szpitalu zmarła 3,5-letnia Ewa Dejnega, raniona przez Rosjan.(...) Jej babcia została ciężko ranna. Co poza tym? Po prostu wojna: ostrzał artyleryjski, utarczki z dywersantami, syreny i zbieganie do schronów, heroiczne wysiłki władz samorządowych, aby utrzymać najważniejsze funkcje półmilionowego miasta - relacjonuje na swoim profilu FB Janusz Marszalec, zastępca dyrektora Muzeum Gdańska, który na bieżąco śledzi sytuację w Mariupolu.
( 01.03.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Ostrzał Mariupola. Jesteśmy na własnej ziemi. Kochamy nasze miasto i nasz kraj. Dołożymy wszelkich starań, aby utrzymać porządek  - napisał na profilu FB mer Mariupola Vadim Boychenko
Ostrzał Mariupola. "Jesteśmy na własnej ziemi. Kochamy nasze miasto i nasz kraj. Dołożymy wszelkich starań, aby utrzymać porządek" - napisał na profilu FB mer Mariupola Vadim Boychenko
źródło: Facebook/Rada Miasta Mariupola

- To nasze miasto partnerskie, współpracujące z Gdańskiem od lat, mamy tam przyjaciół, znajomych. Wiadomości o Mariupolu słabo się przebijają, nie tak jak z Kijowa czy Charkowa, ale skala nieszczęść mieszkańców jest ogromna - tak Janusz Marszalec tłumaczy swoją inicjatywę relacjonowania sytuacji  z naszego miasta partnerskiego. - Korzystam z ogólnodostępnych wiadomości, mam też informacje od znajomych z Mariupola, coraz bardziej nielicznych, bo wielu musiało się ewakuować. Porządkuję je, weryfikuję i zamieszczam te informacje, bo to też forma pomocy naszym przyjaciołom. 

Przypomnijmy - Mariupol, miasto leżące nad Morzem Azowskim w Obwodzie Donieckim na Ukrainie łączy z Gdańskiem podobna liczba mieszkańców, położenie na morzem i portowy charakter. Kontakty obu miast były bardzo intensywne a zapoczątkował je w 2014 roku prezydent Paweł Adamowicz. Od tej pory przedstawiciele samorządu Mariupola wielokrotnie odwiedzali Gdańsku, przyglądali się, jak funkcjonuje nasz samorząd, jak wygląda współpraca m.in. z Radą Miasta Gdańska, w jaki sposób zarządzane są szkoły i duże obiekty sportowo-widowiskowe, jak przyciągamy inwestorów, itp. Jednym z ważnych punktów współpracy było otwarcie w Mariupolu
biura Europejskiego Stowarzyszenia na rzecz Demokracji Lokalnej (ALDA) w 2017 roku. Biuro, zwane Lokalną Agencją Demokracji (LDA), to wspólny projekt władz Gdańska i Mariupola. Jego zadaniem jest wspieranie działań mariupolskich organizacji pozarządowych w zakresie wzmacniania lokalnej demokracji. 

Na Facebooku Rady Miasta Mariupola zamieszczane są zdjęcia i relacje z życie mieszkańców w czasie wojny
Na Facebooku Rady Miasta Mariupola zamieszczane są zdjęcia i relacje z życia mieszkańców w czasie wojny
źródło: Facebook/Rada Miasta Mariupola

Jak mówi dyrektor Marszalec Mariupol, dziś otoczony przez rosyjskie wojsko z kilku stron, to ważny punkt strategiczny, port morski otwierający się na morze Azowskie i ośrodek przemysłowy z wielkimi zakładami metalurgicznymi. Mieszkańcy skupiają się na obronie wewnętrznej Mariupola, działając na zasadzie wojny partyzanckiej: wpuszczają do miasta oddziały wojsk rosyjskich, otaczają i w miarę możliwości niszczą. 

 


- To było miasto, które się kapitalnie rozwijało, otwarte na świat, z dużymi perspektywami, widać było nowe inwestycje, a mer Vadim Boychenko to człowiek z wizją - wspomina Janusz Marszalec. - Przez kilka lat pracowaliśmy z Mariupolem nad świetnym projektem “Port kultury”, w zamierzeniu miejsca spotkań, debat, dyskusji na wzór naszego Europejskiego Centrum Solidarności, miejsca tożsamości istotnego dla Ukrainy w tym regionie skomplikowanej historii. Nasza współpraca została brutalnie przerwana. Los tego miasta leży nam na sercu, z trwogą obserwujemy, co się tam dzieje. 

Zniszczenia Mariupola w wyniku rosyjskiego ostrzału
Zniszczenia Mariupola w wyniku rosyjskiego ostrzału
źródło: Facebook/Rada Miasta Mariupola


Teraz Vadim Boychenko kontaktuje się z mieszkańcami przez internet. Umieszcza tam na bieżąco informacje o sytuacji, o walkach, działaniach obrońców, miejscach schronienia dla ludności cywilnej. To pełne determinacji i miłości do miasta przemówienia:

Rosyjskie wojska kontynuują naloty lotnicze. Uderzają w spokojne sąsiedztwo i wioski ciężką artylerią, niszczą naszą infrastrukturę. Zabijają mieszkańców Mariupola - kobiety, dzieci i osoby starsze, nazywając to wszystko wojną wyzwoleńczą. Tak nas wyzwalają od "faszyzmu. "To tylko cynicy, którzy nie mają nic świętego.

Zostawili nas dzisiaj bez prądu. Skończyło na się ciepło. Ale wiemy, co robić. Wraz z początkiem pierwszych promieni światła przystąpimy do przywracania prądu. Zaraz uruchomimy kotłownie. Będziemy dalej robić mąkę i produkować chleb. Przewieziemy leki i uratujemy rannych. Zrobimy wszystko, aby miasto działało sprawnie. Nasze firmy komunalne pracują. Apeluję, by nie było paniki.

Jesteśmy na własnej ziemi. Kochamy nasze miasto i nasz kraj. Dołożymy wszelkich starań, aby utrzymać porządek. A nasze Siły Zbrojne Ukrainy, Gwardia Narodowa i pułk Azowski sprawnie i ciężko będą wykonywać swoją pracę, żeby wróg wrócił na swoje granice, żeby odszedł i opuściła naszą ojczyznę. Jesteśmy dziś razem z Wami walcząc o prawdę. Walczymy o naszą przyszłość. Dla przyszłości naszych dzieci. Wierzymy w siły zbrojne Ukrainy.

Pragnę drodzy mieszkańcy Mariupola życzyć nam dobrej nocy. I chciałbym, żebyśmy mieli dobry dzień. Bez wojny.
Chwała Ukrainie! Chwała naszym Bohaterom! I śmierć dla wrogów!

- mówił mer Mariupola w nocy z 28 lutego na 1 marca.

 

 

- Możemy wesprzeć przyjaciół z Mariupola, mer Vadim Boychenko przedstawił na swoim profilu na Facebooku konta, na które można wpłacać pieniądze - dodaje Janusz Marszalec. 

Obecnie Gdańsk przygotowuje konwój dla walczącej Ukrainy, w poniedziałek 28 lutego 2022 roku na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk uruchomiono oficjalny magazyn na dary i środki pomocowe. Dary, po skompletowaniu, zostaną dostarczone konwojem do mieszkańców Ukrainy. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska napisała  w liście do mieszkańców Mariupola: "Wierzymy, że wytrwacie i bardzo Was wspieramy".