Lechia długo na to czekała. Wygrana z Cracovią 1:0, pierwsze zwycięstwo od 31 lipca

Cracovia w całym meczu oddała 22 strzały, Lechia - 9, z czego niemal połowę Flavio Paixao. I to Portugalczyk zapewnił w sobotni wieczór, 8 października, gdańszczanom zwycięstwo pod Wawelem. Ale nie byłoby tej wygranej, gdy nie fantastyczne interwencje w końcówce spotkania Dusana Kuciaka. - To były potrzebne punkty. Pewność siebie idzie do góry - zapewnił Paixao tuż po meczu.
( 08.10.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Maciej Gajos był jednym z wyróżniających się zawodników Lechii
Maciej Gajos był jednym z wyróżniających się zawodników Lechii
fot. lechia.pl

Conrado pada na murawę, VAR podpowiada

W 79. minucie Conrado wbiegł z lewej strony w pole karne, przewrócił się po kontakcie z Jakubem Jugasem, sędzia Damian Sylwestrzak nakazał Brazylijczykowi wstać. Gra toczyła się dalej, gdy dość nieoczekiwanie w 82. minucie arbiter podbiegł do monitora VAR. Oglądał sytuację sprzed trzech minut. Po kolejnych kilkunastu sekundach zdecydował: rzut karny.

Do jedenastki podszedł Flavio Paixao. Ruszył, bramkarz Cracovii Karol Niemczycki rzucił się w swoją prawą stronę, Flavio skierował piłkę w środek bramki. Od 84. minuty Lechia prowadziła 1:0.

Wielkie emocje w doliczonym czasie

Tuż przed końcówką regulaminowego czasu gry w polu karnym Biało-Zielonych na murawę padł Patryk Makuch po starciu z Rafałem Pietrzakiem. Piłkarze Cracovii domagali się rzutu karnego, sędzia Sylwestrzak czekał jeszcze na sygnał z wozu VAR. Rzutu karnego nie było.

W doliczonych czterech minutach gdańszczanie głównie się bronili, ale raz ruszył do przodu Maciej Gajos, który po kilkudziesięciometrowym rajdzie chyba zbyt zmęczony po prostu się przewrócił gubiąc piłkę. Natychmiastowa kontra gospodarzy, Matej Rodin dostał dokładne podanie na szósty metr, strzelił, ale świetnie bronił Dusan Kuciak.

Jeszcze próbował wyrównać Florian Loshaj po rzucie rożnym, ale był odwrócony plecami do bramki i uderzył metr obok.

Cztery doliczone minuty wydłużyły się do sześciu. W 96. minucie Rodin głową, Kuciak złapał w ręce, położył się na murawie i przykrył piłkę piersią, jednocześnie machając jedną ręką w geście triumfu.

Niedługo potem arbiter odgwizdał koniec meczu. Lechia wygrała po raz drugi w sezonie, po raz pierwszy od 31 lipca, gdy pokonała na wyjeździe Widzew Łódź 3:2. Ma na koncie 8 punktów. Ciągle mało, ale światełko w tunelu się zapaliło.

Tym żyje Gdańsk. ”Masz rower, to pedałuj”. Rozmowa z trenerem Lechii Gdańsk

Przeważała Cracovia

Trener Lechii Marcin Kaczmarek przeciwko Cracovii nie mógł wystawić pauzujących za kartki Mario Maločy oraz Davida Steca. Linia obrony w tym sezonie po raz pierwszy wyglądała następująco: Henrik Castegren, Michał Nalepa, Joel Abu Hanna i Rafał Pietrzak.

Po pierwszej połowie statystyki były następujące (na pierwszym miejscu Lechia):

  • strzały 2-10
  • strzały celne 2-3
  • posiadanie piłki 47-53
  • rzuty rożne 1-2

Na początku spotkania gospodarze przeprowadzili trzy groźne ataki, jednak nieskuteczne. W 35. minucie Ilkay Durmus z lewej strony z prawie końcowej linii wgrywał w pole karne, na szóstym metrze do piłki dopadł Paixao, strzelił, ale do napastnika Lechii ruszył też bramkarz Cracovii i świetnie zablokował uderzenie.

- Mamy swoje sytuacje, choćby Flavio. W drugiej połowie na pewno będziemy próbować zdobyć gola - zapowiadał Jarosław Kubicki w przerwie spotkania w rozmowie z reporterem Canal+Sport.

Lechia ruszyła do przodu

Po całym meczu statystyki były również po stronie Cracovii, ale podopieczni trenera Marcina Kaczmarka odważniej zaatakowali:

  • strzały 9-22
  • strzały celne 5-7
  • posiadanie piłki 48-52
  • rzuty rożne 2-6

W 51. minucie Paixao był jeszcze bliżej bramki niż meczowy kwadrans wcześniej. Tym razem z nogą wyciągniętą do przodu między dwoma obrońcami trącił piłkę, ale znowu jego szarżę zatrzymał Niemczycki. Kilkanaście sekund później Portugalczyk strzelał z dystansu, piłka poleciała pół metra nad poprzeczką.

W 53. minucie strzelał Loshaj, ale fantastycznie bronił Kuciak. W odpowiedzi Kubicki po rykoszecie zza pola karnego, Niemczycki sparował na rzut rożny.

Lechia czeka na Raków i zaprasza seniorów

- Ostatnie tygodnie były trudne dla nas, wracamy do Gdańska spokojniejsi - mówił tuż po meczu Paixao. - To były potrzebne punkty. Pewność siebie idzie do góry.

Drugie zwycięstwo Lechii stało się faktem. Czy następne stanie się faktem już 15 października? Na Polsat Plus Arenie Gdańsk rywalem Biało-Zielonych będzie Raków Częstochowa.

Klub ma niespodziankę dla seniorów, którzy to spotkanie będą mogli obejrzeć na żywo za jedyne 5 zł. Dodatkowo każdy senior, który posiada karnet „sezon” lub „jesień”, będzie miał przypisany w swoim profilu voucher do przekazania innej osobie, aby mogła kupić bilet za 5 zł! W razie jakichkolwiek pytań w sprawie biletów senioralnych, klub prosi o kontakt na: bilety@lechia.pl. Karnety można nabyć na: bilety.lechia.pl.

Cracovia – Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)

Bramka:
0:1 – Flavio Paixão (85′)

Żółte kartki: Rasmussen, Kallman, Kakabadze, Loshaj, Niemczycki (Cracovia) - de Kamps, Gajos, Kubicki (Lechia)

Cracovia: Karol Niemczycki - Matej Rodin, Virgil Ghita, Jakub Jugas (86' Karol Knap) - Otar Kakabadze, Takuto Oshima (26' Florian Loshaj), Mathias Rasmussen (86' Paweł Jaroszyński) Michal Siplak - Jakub Myszor (46' Jewhen Konoplianka), Benjamin Kallman, Michał Rakoczy (65' Patryk Makuch)

Lechia: Dusan Kuciak - Henrik Castegren, Michał Nalepa, Joel Abu Hanna, Rafał Pietrzak - Joeri de Kamps (46' Jakub Kałuziński), Jarosław Kubicki - Christian Clemens (90+2' Filip Koperski), Maciej Gajos (86' Kristers Tobers), Ilkay Durmus (75' Conrado) - Flavio Paixao