Remis Lechii z Wartą. Seria porażek zatrzymana, ale bez zmian w stylu gry

- Zagraliśmy pierwszy mecz na zero, to mały plusik - mówił po meczu Maciej Kalkowski, nowy trener Lechii. Czy też tymczasowy? To ma się okazać w ciągu najbliższych kilku, może kilkunastu dni. W sobotę, 3 września, Biało-Zieloni na Polsat Plus Arenie Gdańsk zremisowali 0:0, nie zachwycili, ale dali kibicom odrobinę nadziei. Do składu wrócił Flavio Paixao.
( 03.09.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Łukasz Zwoliński tym razem nie dał rady zdobyć gola
Łukasz Zwoliński tym razem nie dał rady zdobyć gola
fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Powrót do tego co było

Maciej Kalkowski wrócił do pierwotnej defensywy z Davidem Stecem, Michałem Nalepą, Mario Malocą i Rafałem Pietrzakiem. W pomocy byli Maciej Gajos, Jarosław Kubicki i Conrado a w ofensywie Flavio Paixao i Łukasz Zwoliński.

Optymistycznie było w pierwszych minutach. Dwie akcje gdańszczan. W pierwszej Paixao podawał do Zwolińskiego, który nieznacznie spudłował. W drugiej nie odpuścił Conrado, który piętą odegrał do Paixao, który niecelnie dogrywał do Zwolińskiego.

Bardzo niebezpiecznie

W 13. minucie było bardzo niebezpiecznie w polu karnym Lechii. I to za sprawą jednego z najbardziej doświadczonych, jednego z najlepszych bramkarzy ekstraklasy. Dusan Kuciak spod własnej bramki wyrzucił piłkę przed siebie, na 16 metr do Jarosława Kubickiego, ten stracił piłkę przez naciskanego rywala. Zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Na szczęście Kuciak odbił uderzenie Adama Zrelaka a potem kolejny strzał - tym razem Michała Szczepańskiego - zablokował Nalepa.

W 25. minucie z lewej strony na bramkę Adriana Lisa przymierzył Condrado. Nad poprzeczką.

Pierwszy celny strzał Lechii

Kilka minut po przerwie dwie sytuacje wyprowadzali goście, ale czujny był Mario Maloca, który przerywał ataki Warty.

W 66. minucie minucie najlepsza akcja Lechii. Zaczął Marco Terrazzino, Conrado wgrał w pole karne, Zwoliński strzelił. Obronił Lis. Był to pierwszy celny strzał gdańszczan na bramkę.

Lechia nie zagrała wiele lepiej niż do tej pory w ekstraklasie. Ale nie przegrała.

- Zagraliśmy pierwszy mecz na zero, to mały plusik - mówił po meczu Maciej Kalkowski, nowy trener Lechii.

W ciągu kilku, może kilkunastu dni ma zapaść decyzja, kto będzie szkoleniowcem Lechii. Podobno wśród kandydatów jest także Kalkowski.

W sobotę, 10 września, gdańszczan czeka wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław.

Lechia Gdańsk - Warta Poznań 0:0

Żółte kartki: Kubicki, Gajos (Lechia) oraz Ivanov (Warta)

Lechia: Dusan Kuciak - David Stec, Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak - Kacper Sezonienko (63' Dominik Piła), Maciej Gajos (63' Joeri de Kamps), Jarosław Kubicki, Flavio Paixao (63' Marco Terrazzino), Conrado (82' Christian Clemens) - Łukasz Zwoliński (82' Bassekou Diabate)

Warta: Adrian Lis - Dimitrios Svarvopoulos, Dawid Szymonowicz, Robert Ivanov - Jan Grzesik, Mateusz Kupczak, Maciej Żurawski (72' Nilo Maenpaa), Konrad Matuszewski (83' Enis Destan) - Miłosz Szczepański (72' Kajetan Szmyt), Adam Zrelak, Miguel Luis (90+2' Milan Corryn)


ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU