Lechia - Arka 2:1. Piłkarski Gdańsk rządzi Trójmiastem

Ozdobą tego meczu był gol napastnika Arki, Vladislavsa Gutkovskisa. Jednak to Lechia strzeliła więcej bramek i zasłużenie wygrała. Po stronie Gdańszczan były wszystkie atuty: piłkarska jakość, konsekwencja w grze i boiskowe szczęście. Mecz dał publiczności wielkie emocje, a liczba 37501 kibiców na trybunach ustanowiła nowy ligowy rekord stadionu Polsat Plus Arena Gdańsk.
18.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
 
Szczęśliwy piłkarz celebruje gola biegnąć z uniesioną ręką
Artur Szach strzelił właśnie bramkę na 1:0 dla Lechii, czym doprowadził gdańską publiczność do euforii. Znowu świetny występ tego gdańskiego napastnika, który w niedzielnych derbach strzelił kolejnego, siódmego już, gola w ligowych rozgrywkach i zanotował asystę przy bramce Kevina Dodaja
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Dominacja Lechii do przerwy

W pierwszej połowie to głównie Lechia grała w piłkę. Zawodnicy Arki - świadomi boiskowej jakości Gdańszczan - chwilami bardziej wyglądali jak zapaśnicy, niż piłkarze. Stale faulowali piłkarzy Lechii, szczególnie Artura Szacha i Kevina Dodaja. Jednym z najbardziej brutalnych graczy Arki był obrońca Dawid Gojny, który o mały włos, przy stanie 0:0 sprokurowałby jedenastkę dla Lechii. Gdy piłkarze ustawili się do rzutu rożnego w polu karnym Lechii, Gojny zrobił “stempel” na stopie Szacha. Zawodnik Lechii zwinął się z bólu, ale sędzia główny nie zauważył fauli, a sędziowie VAR nie dopatrzyli się przekroczenia przepisów.

Kilka minut później potwierdziło się, że Gojny nie bez powodu próbował uszkodzić Szacha, bowiem to właśnie zawodnik września w Betclic 1. Lidze zdobył gola na 1:0.

  • Prowadzenie Lechia objęła w 36 minucie. Kevin Dodaj wbiegł z piłkę w pole karne Arki, zrobił zwód w prawo i strzelił płasko na bramkę. Golkiper odbił piłkę, ale przy lewym słupku przejął ją Artur Szach, który na małej przestrzeni zrobił obrót o 180 stopni i z ostrego kąta strzelił pod poprzeczkę. Piłka po drodze jeszcze otarła się o nogę obrońcy Arki, przez co zmieniła kierunek lotu i kompletnie zaskoczyła bramkarza.
Zawodnik cieszy się po strzeleniu bramki
Zdobywcą zwycięskiej bramki okazał się Kevin Dodaj. Derby Trójmiasta były kolejnym świetnym występem tego napastnika
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Arka mocna w drugiej połowie

Po przerwie Arka postawiła Lechii wyższe wymagania.

  • W 47. minucie Gutkovskis dostał piłkę blisko lewego narożnika pola karnego Lechii. Oszukał obrońców, robiąc obrót z piłką i strzelił z 17 metrów. Piłka poleciała lekkim lobem i wpadła prosto w długie okienko bramki Gdańszczan. Axel Holewiński był bez szans na skuteczna interwencję.

Szczęśliwie już cztery minuty później Lechia wróciła na prowadzenie.

  • W 51. minucie Gdańszczanie wyszli z kontrą. Artur Szach zagrał z głębi pola do wychodzącego na pozycję Kevina Dodaja, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem Arki, uderzył płasko. Piłka wpadła do siatki przy prawy - długim - słupku.

ZOBACZ FOTOGALERIĘ:

Przede wszystkim był to mecz walki. Przy odrobinie szczęścia Arka mogła wyrównać, ale równie dobrze mogło się skończyć wynikiem 3:1 dla Lechii. Gdańszczanie mogli się przede wszystkim podobać żywiołową grą w ataku. Zwycięstwo Lechii jak najbardziej zasłużone. Gdańska publiczność opuszczała stadion Polsat Plus Arena Gdańsk w świetnych nastrojach.

Statystyki meczowe:

  • Strzały: 8 do 6 dla Lechii
  • Strzały celne: 4 do 3 dla Lechii
  • posiadanie piłki: 47 proc. do 53 proc.dla Arki 
  • liczba podań: 349 do 432 dla Arki
  • celność podań: 74 proc. do 82 proc. dla Arki
Kibice z szalikami na trybunach
Był to bardzo udany wieczór dla kibiców Lechii. I co tu dużo mówić: rekordowa liczba 37 501 osób na trybunach nie jest codziennością w polskiej piłce, a tym bardziej w Betclic 1. Lidze
fot. Grzegorz Mehring Gdansk/pl

Zadymiona murawa

Trzeba powiedzieć, że świetnią oprawę meczu przygotowali ultrasi Lechii, znani jako "Lwy Północy". Zdecydowanie przesadzili jednak z niezbyt mądrym stosowaniem środków pirotechnicznych. Trzykrotnie odpalali środki pirotechniczne, czym powodowali kompletne zadymienie boiska. Sędzia musiał przerywać spotkanie z powodu słabej widoczności na murawie. Było to korzystne dla Arki, ponieważ wybijało z rytmu gry ofensywnie nastawioną Lechię.

Swoje race odpalili też ultrasi Arki, co stanowi kompletną kompromitację służb porządkowych - bo to już w ogóle trudno zrozumieć, jak dopuszczono do tego, że Gdynianie przemycili pirotechnikę na mecz wyjazdowy. Z powodu przerw pierwsza połowa była przedłużona o 5 minut, a druga - aż o 13 minut. Należy spodziewać się od PZPN kary finansowej dla Lechii.  

Race odpalone przez kibiców
No to sobie chłopaki podymili... Sędzia musiał przerywać mecz z powodu słabej widoczności na murawie. PZPN zapewne wlepi Lechii karę finansową za te wybryki. Byłoby honorowo gdyby karę tę zapłacili sprawcy zadymienia, a nie ich klub, który przecież tak bardzo kachają
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Lechia w górę tabeli

Było to już szóste zwycięstwo Gdańszczan w tym sezonie Betclic 1. Ligi. Dzięki temu Lechia awansowała na trzecie miejsce w tabeli. Biało-Zieloni mają już tylko punkt straty do drugiej Polonii Warszawa i dwa punkty do lidera tabeli, Pogoni Grodzisk Mazowiecki. To nadspodziewanie dobra sytuacja, bowiem Lechia po fatalnym początku sezonu nie wyglądała na drużynę, która może się liczyć w walce o awans do Ekstraklasy.

Za tydzień, w 12. kolejce Betclic 1. Ligi, Lechia zmierzy się na wyjeździe z ostatnią w tabeli Puszczą Niepołomice. 

Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1 (1:0)

11. kolejka Betclic 1. Ligi w sezonie 2026/2027

niedziela, 18 października, godz. 20.30

stadion Polsat Plus Arena Gdańsk

 

Bramki: 

  • Artur Szach 36' 
  • Vladislavs Gutkovskis 47'
  • Kevin Dodaj 51'

 

LECHIA GDAŃSK: 1. Axel Holewiński - 19. Samuel Kopasek, 4. Kacper Łopata, 21. Danyło Beskorowajnyj, 3. Danyło Małow - 7. Kevin Dodaj,  33. Tomasz Wójtowicz (68' 6. Christo Iwanow), 99. Tomasz Neugebauer, (86' 88. Bartosz Szczepankiewicz), 30. Javier Mena (86' 20. Narek Howhannisjan) - 13. Artur Szach (86' 8. Jakub Adkonis), 97. Władysław Blanuta

 

ARKA GDYNIA: 99. Dawid Arndt - 20. Konrad Gruszkowski (59' 6. Kasjan Lipkowski), 44. Javier Dominguez, 4. Marco Komenda, 94. Dawid Gojny - 8. Allassane Sidibe, 28. Maciej Ambrosiewicz (92' 98. Elmedin Rama), 19. Bartłomiej Pawłowski (60' 77. Filip Waluś) - 17. Natan Dzięgielewski (46' 11. Dawid Kocyła), 9. Vladislavs Gutkovskis, 16. Kuba Solecki

TV

Wychowani przez morze, napędzani Wolnością