Jubileusz 25 par małżeńskich. Przeżyli ze sobą w zgodzie i miłości 50, 55, a nawet 60 lat

W Dworze Artusa w poniedziałek, 8 maja, odbyła się uroczystość jubileuszu małżeństwa 25 par. Dostojni jubilaci pytani o receptę, jak wspólnie przeżyć pół wieku, 55 lub 60 lat zgodnie odpowiadają, że warto być wyrozumiałym dla siebie oraz szybko gasić kłótnie i nieporozumienia. - To dzięki Wam dzisiejszy Gdańsk wygląda tak, jak wygląda. To wasza zasługa - powiedziała Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska (RMG). 
08.05.2023
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Kobieta wręczająca starszej parze wielki bukiet kwiatów
Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska, gratulowała małżeństwom ich jubileuszów oraz wyraziła wdzięczność za to, że dołożyli swoją "cegiełkę" do obecnego wyglądu miasta
fot. Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Gratulacje i podziękowanie od przewodniczącej Rady Miasta

Wśród zgromadzonych w Dworze Artusa par małżeńskich 15 celebrowało złote gody, 8 - szmaragdowe, a 2 - diamentowe. 
 
- Czuję się zaszczycona, że mogłam spędzić z Państwem to popołudnie, kiedy świętujecie piękne jubileusze. Serdecznie Wam gratuluję. Bo te medale to z pewnością docenienie wytrwałości, lojalności, wsparcia jeden dla drugiego. I oczywiście, jest to także dowód waszej wielkiej miłości. Tego, że przez te wszystkie lata szliście przez życie razem - powiedziała Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca RMG. 

Tak kochają się gdańskie pary. Dwadzieścia pięć małżeństw świętowało jubileusze

Podziękowała też jednocześnie wszystkim jubilatom za ich wkład w kształtowanie piękna Gdańska. 
 
- To dzięki Wam nasze miasto wygląda tak, jak wygląda. Wybierając je na swoje miejsce do życie budowaliście je, tu założyliście swoje rodziny. To, jaki jest dzisiejszy Gdańsk, to jest Państwa zasługa, za co serdecznie dziękuję. Na koniec życzę Państwu pomyślności, wytrwałości, siły i dużo zdrowia, żebyście mogli obchodzić kolejne rocznice - dodała Agnieszka Owczarczak.

Żyje się normalnie, a słońce nie zawsze musi świecić

Zapytaliśmy jubilatów, jaka jest tajemnica długoletniego pożycia małżeńskiego.
 
- Po prostu normalnie się żyje - słyszymy z ust pana Zbigniewa Owsianego, który wraz z panią Heleną obchodzi 60-lecie związku. 
 
Kiedy dopytujemy o szczegóły pan Zbigniew uzupełnia: 
 
- Kompromisy muszą być, nie ma zmiłuj. Trzeba się rozumieć i to wystarczy. Nigdy przez cały czas nie ma słońca. Tak, jak w pogodzie i w małżeństwie są też chmury, deszcz i burze. I między ludźmi jest podobnie. Jest pięknie, ale są też i niesnaski. Ale to jest normalne. Jesteśmy już prawie 20 lat na emeryturze. Przez 24 godziny na dobę jesteśmy razem - to też jest niebagatelna sprawa.

 
Grupa kilkudziesięciu osób w różnym wieku na wspólnym zdjęciu w zabytkowym wnętrzu
Wspólne zdjęcie jubilatów wraz z najbliższymi było finałem uroczystości w Dworze Artusa
fot. Dominik Paszliński/ gdansk.pl
Helena i Zbigniew Owsiani doczekali się dwójki dzieci: córki i syna. Mają też czwórkę wnucząt oraz prawnuczkę w wieku 3 lat. 

Byle nie trwać za długo w kryzysie

Swój “przepis” na pół wieku razem zdradzają WiesławaAdam Nowosielscy
 
- Przede wszystkim wyrozumiałość. Jedno drugiemu musi ustąpić, bo inaczej, to nie da rady. W każdym małżeństwie są kłótnie. Trzeba dążyć do porozumienia wszelkimi sposobami. Jak nie z tej strony, to z drugiej. Byle się pogodzić. I żeby to za długo nie trwało, bo to będzie narastać i to już wtedy rzeczywiście będzie koniec - mówi pani Wiesława. - Pełna zgoda - dopowiada pan Adam. 

Po pierwsze: nie narażać się żonie 

50 lat temu powiedzieli sobie “tak” również Bogumiła i Ryszard Zagłobowie
 
Pan Ryszard stwierdza pół żartem, pół serio, że nie ma żadnej recepty na pół wieku razem.   
 
- Trzeba się zaraz poddać po przysiędze ślubnej. I tak potem to już leci. Nie podskakiwać dużo żonie, bo może się szybciej skończyć. A jakby co, to sińce do dzisiaj wszystkie zeszły - dowcipkuje pan Ryszard. 

Jego “połówka” od 50 lat już bardziej poważnie wymienia cechy, które scalają i budują trwałość związku obojga ludzi. - Poczucie humoru, pogoda ducha, umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu - mówi pani Bogumiła. - Zwłaszcza z mężem - dodaje ze śmiechem pan Ryszard - Też - przytakuje jego małżonka. 

 

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z JUBILEUSZU 25 PAR MAŁŻEŃSKICH W DWORZE ARTUSA

 

60-lecie

  • Helena i Zbigniew Owsiani
  • Anna i Wojciech Skwierczowie

55-lecie

  • Renata i Jerzy Dietzowie
  • Barbara i Wiesław Kędrowie
  • Lucja i Jerzy Kotusowie
  • Bogumiła i Stefan Kozłowscy
  • Anna i Jan Kunachowiczowie
  • Barbara i Jan Lechowie
  • Bogumiła i Stefan Leszkowscy
  • Anna i Jan Podkańscy

50-lecie

  • Hanna i Henryk Ciorochowie
  • Mirosława i Zenon Czerniewiczowie
  • Urszula i Marek Glapiakowie
  • Halina i Zbigniew Grygorowiczowie
  • Krystyna i Lech Kołtuńscy
  • Barbara i Jan Kurkowie
  • Elżbieta i Jan Landzianowscy
  • Wiesława i Adam Nowosielscy
  • Barbara i Andrzej Pawłowscy
  • Danuta i Franciszek Skwarcowie
  • Zdzisława i Marian Stasiowscy
  • Bożena i Zbigniew Wiśniewscy
  • Barbara i Ryszard Wróblowie
  • Hanna i Józef Wygoccy
  • Bogumiła i Ryszard Zagłobowie

 

TV

44. ZJAZD HANZY W GDAŃSKU