• Start
  • Wiadomości
  • Słynny gdański pięściarz, niepokonany w 237 walkach, został patronem miejskiego tramwaju

Słynny gdański pięściarz, niepokonany w 237 walkach, został patronem miejskiego tramwaju

Tramwaj nr 1080 nosi od piątku, 1 kwietnia, imię Zygmunta Chychły. Nowy patron był utytułowanym bokserem wagi półśredniej i lekkiej, zdobywcą pierwszego po wojnie złotego medalu olimpijskiego dla reprezentacji Polski. O uhonorowanie Chychły w taki sposób wnioskowali m.in. przedstawiciele świata nauki, ale też osoby związane ze środowiskiem kaszubskim. To już 74 gdański tramwaj, który ma swojego patrona.
( Publikacja: 01.04.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
W uroczystości nadania patrona gdańskiemu tramwajowi wziął udział m.in. Piotr Borawski, zastępca prezydent Gdańska, Adam Korol, dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu oraz Andrzej Trojanowski, przewodniczący Gdańskiej Rady Sportu
W uroczystości nadania patrona gdańskiemu tramwajowi wziął udział m.in. Piotr Borawski, zastępca prezydent Gdańska, Adam Korol, dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu oraz Andrzej Trojanowski, przewodniczący Gdańskiej Rady Sportu
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl
 
Po zimowej przerwie odbyła się kolejna uroczystość, podczas której jednemu z najnowszych gdańskich tramwajów nadano imię wybitnego przedstawiciela naszego miasta.

Gdańscy patroni

Patronami miejskich pojazdów zostają przedstawiciele różnych profesji. Są wśród nich artyści, naukowcy, działacze społeczni, jak również sportowcy. Gdańskim tramwajom patronuje już Andrzej Grubba, a na burcie charakterystycznego zielonego tramwaju widnieje nazwisko Romana Rogocza. Teraz  dołączył do nich Zygmunt Chychła - wybitny bokser, mistrz olimpijski i honorowy obywatel Gdańska.

- To fantastyczny zwyczaj w naszym mieście, że osoby ze świata kultury, sportu, szerokiego życia społecznego czy naukowego mogą nam służyć za wzory. Podróżując po mieście, możemy przybliżać te postaci. Dzisiaj do grona patronów tramwajów dołącza sportowiec, złoty medalista olimpijski. Człowiek ze złożoną biografią, która odzwierciedla los ludzi w tamtym okresie - mówił, otwierający uroczystość, Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.   

Z wnioskiem o nadanie tramwajowi imienia gdańskiego sportowca wystąpił m.in. prof. Cezary Obracht-Prondzyński.

-  Wśród dotychczasowych patronów znajduje się tylko dwóch sportowców, a z pewnością Zygmunt Chychła należy do grona tych, którzy w Gdańsku są najbardziej utytułowani. Jednak kluczową przesłanką jest jego biografia - tak bardzo typowa dla niemałego grona tych, którzy się nad Motławą urodzili w okresie międzywojennym. Odbija się w niej skomplikowanie i dramatyzm doświadczeń gdańskiej Polonii przed, w czasie, i po II wojnie światowej - czytamy we wniosku prof. Prondzyńskiego.

 

Zygmunt Chychła, gdańszczanin, był utytułowanym pięściarzem
Zygmunt Chychła, gdańszczanin, był utytułowanym pięściarzem
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Stoczył 264 walki, odniósł 237 zwycięstw

Twardy Kaszuba - jak go powszechnie nazywano, nie miał nadzwyczajnych warunków fizycznych. Jak sam mówił: "trzeba było czymś nadrobić": techniką i dobrą obroną. Potem przyszedł czas na opanowanie skutecznego ataku. W ten sposób narodził się w kraju pięściarz (niepokonany przez sześć lat), który zapoczątkował nowy etap w historii polskiego boksu. Doprowadził do perfekcji polski styl walki - boksu, w którym nad siłą fizyczną dominowała szybkość, refleks i skuteczna obrona.

Słów uznania dla sportowych osiągnięć Zygmunta Chychły nie szczędzili uczestniczący w uroczystości bokserzy: Leszek Kosedowski, brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Montrealu z 1976 roku oraz Dariusz Michalczewski, były mistrz świata zawodowców w kategorii półciężkiej.

- Bardzo dumny jestem z tego, że pan Chychła jest gdańszczaninem, znakomitym sportowcem, legendą naszego regionu. Jestem także dumny, że uprawiałem tę samą dyscyplinę i nie ukrywam, że bardzo zazdroszczę tytułów, które osiągnął - mówił Leszek Kosedowski.

- Trenując boks, wzorowałem się na panu Zygmuncie. W reprezentacji musieliśmy znać całą historię naszych polskich bokserów, ale wielu nowych rzeczy dowiedziałem się dzisiaj, podczas uroczystości. Jestem dumny, że z mojej dyscypliny mamy sportowca, z którego nazwiskiem na burcie będzie jeździć w Gdańsku tramwaj - podkreślał Dariusz Michalczewski.

 

Zygmunt Chychła i Siergiej Szczerbakow, 12 X 1947
Zygmunt Chychła i Siergiej Szczerbakow, 12 X 1947
źródło: Gedanopedia

 

Wiatr historii

Kariera sportowa to najbardziej znana część biografii Zygmunta Chychły. Równie fascynujące, ale i dramatyczne, było jego życie poza ringiem. Na losy jego i jego rodziny ogromny wpływ miało to, gdzie i w jakich czasach żył.  

- Po  rozpoczęciu  II  wojny  światowej  został  przez  władze  niemieckie pozbawiony obywatelstwa gdańskiego. W 1944 roku, podobnie jak setki tysięcy Polaków, Kaszubów, Ślązaków - z przymusu obywateli III Rzeszy, został  wcielony do Wehrmachtu. Na froncie zachodnim, we Francji, zdezerterował. Trafił w szeregi francuskiej  partyzantki,  a  w  końcu do wojska  polskiego,  2.  Korpusu  Polskiego gen. Władysława Andersa we Włoszech. Walczył nie tylko na froncie, ale i na ringu. Został  dwukrotnym mistrzem  2. korpusu  w  wadze  lekkiej. Do  Polski wrócił w 1946 r - przypominał, wygłaszający laudację, prof. Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.

Powojenne koleje życia rodziny Chychłów również nie należały do najłatwiejszych. W zetknięciu z bezwzględnym systemem gdański bokser skazany był na wieloletnią rozłąkę z bliskimi.

- Od 1958 r.  Zygmunt Chychła starał się o zgodę na wyjazd do rodziny w Niemczech (żona była Niemką, uciekinierką z Królewca). Był inwigilowany, przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa. Kontroli podlegała również jego korespondencja z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Kiedy  trzej  jego  synowie ukończyli szkoły, władze zgodziły się na jego wyjazd. Wyjechał w  1972  r. do Hamburga,  gdzie  podjął  pracę  na  kolei - mówił Waldemar Ossowski.

 

Uroczyste nadanie patrona nowemu gdańskiemu tramwajowi odbyło się 1 kwietnia
Uroczyste nadanie patrona nowemu gdańskiemu tramwajowi odbyło się 1 kwietnia
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Gdańsk pamięta

- Jego wyjazd do Niemiec w latach 70-tych, spowodował, że z rozdzielnika miał zostać zapomniany, wymazany. Nie pasował do politycznej propagandy lat 70 i 80-tych. Jego życiorys i to, że używał dwóch języków: polskiego i niemieckiego, to wszystko nie wpisywało się w obowiązującą wówczas poprawność polityczną, więc został w naszym kraju skazany na zapomnienie. Szczęśliwie w ostatnich dwóch dekadach zaczęto sobie przypominać o tym znakomitym bokserze - tłumaczył Waldemar Ossowski.

W 2003 r. nadano mu honorowe obywatelstwo Gdańska (odebrał je syn, Zygmunt). Od 2009 r. jest patronem jednej z ulic na gdańskim Chełmie. W dniach 25 - 26 VI 2011 r. na Długim Targu odbył się I Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły. Od  tego czasu impreza jest organizowana corocznie. Polski Związek Bokserski rok 2014 nazwał rokiem Zygmunta Chychły. W 2018 r. przyznano mu medal „Za Zasługi  dla Gdańskiego Sportu”.

- Staramy się przybliżyć mieszkańcom postać Zygmunta Chyły poprzez różnego rodzaju inicjatywy. Jednym z nich jest projekt poświęcony bezpośrednio naszemu wielkiemu pięściarzowi, czyli Turniej Bokserski im. Zygmunta  Chychły, organizowany przez klub Seko przy udziale Gdańska, a także Polskiego Związku Bokserskiego. W 2016 roku na to wydarzenie przyjechał syn boksera, Zygmunt Chychła junior i razem z prezydentem Adamowiczem wręczali nagrody na ringu. Co ciekawe, ten ring był ustawiony pod gołym niebem przy Fontannie Neptuna. Kapitalna impreza, dzięki której można było się dowiedzieć o wybitnym gdańskim pięściarzu, a przy okazji zobaczyć „kawałek pięściarstwa” - wspominał Andrzej Trojanowski, przewodniczący Gdańskiej Rady Sportu.


Zygmunt Chychła (1926–2009)

Bokser wagi półśredniej i lekkiej. Złoty olimpijczyk. Honorowy obywatel Gdańska.

Zadebiutował w listopadzie 1938 roku w Gedanii. Wcielony do Wehrmachtu w czasie II wojny światowej uciekł i podjął służbę w 2. Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa we Włoszech. Po wojnie wrócił do Gedanii. Podczas igrzysk olimpijskich w Londynie walczył w ćwierćfinale (1948), a w Helsinkach zdobył dla Polski pierwszy złoty medal olimpijski po wojnie (1952).

Stoczył 264 walki - 237 wygrał, przegrał 15. Dwukrotny mistrz Europy, czterokrotny indywidualny mistrz Polski. Siedemnaście razy wystąpił w reprezentacji Polski. Dwukrotnie najlepszy polski sportowiec w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i najlepszy sportowiec Wybrzeża 25-lecia w plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego”. Jego sławę wykorzystywała komunistyczna władza, m.in. opublikowano kondolencje, które rzekomo złożył radzieckim sportowcom po śmierci Józefa Stalina.

Z powodu choroby zakończył karierę w wieku 27 lat. Pracował jako trener m.in. w Gedanii, Wejherowie i Gdyni. Zasiadał w Miejskiej Radzie Narodowej w Gdańsku. W 1972 roku wyemigrował do Niemiec.

W rankingu 90-lecia Polskiego Związku Bokserskiego, zajął II miejsce wśród polskich bokserów wagi półśredniej i XIV lokatę na liście stu najlepszych. Patron ulicy. Corocznie w Gdańsku odbywa się Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły.

Spoczywa w Hamburgu.

Oprac. KG