Gdańscy muzealnicy policzyli... przydrożne kapliczki

Ponad dwa tysiące. Tyle przydrożnych kapliczek na całym Pomorzu udało się dotąd zinwentaryzować badaczom z Muzeum Narodowego w Gdańsku. W samej stolicy regionu znaleźli ponad dwadzieścia tego typu obiektów sakralnych.

Gdańscy muzealnicy policzyli... przydrożne kapliczki
A
A
data publikacji: 13 listopada 2015 r.

Kapliczka przydrożna w Karczemkach - dawnej wsi, dzisiaj osiedlu dzielnicy Kokoszki.
Kapliczka przydrożna w Karczemkach - dawnej wsi, dzisiaj osiedlu dzielnicy Kokoszki.
Archiwum

Gdańskich kapliczek jest dokładnie 21. Większość z nich powstała po II wojnie światowej, ale zachowały się i takie z XVIII i XIX wieku. Która z nich jest najstarsza? Muzealnicy nie mają wątpliwości: ta w Oliwie, przy al. Grunwaldzkiej 517, naprzeciwko zajezdni tramwajowej. Zbudowana została w 1766 r. Umieszczono w niej figurę Matki Boskiej i Św. Jana Nepomucena.

 

Biskupi listy piszą

Projekt pod hasłem "Ocalić Narodową Spuściznę" zrodził się dość spontanicznie i polega na fotograficzno-etnograficznej dokumentacji pomorskich kapliczek. Waldemar Elwart, pracownik Muzeum Narodowego, któregoś razu przejeżdżał przez Stężycę na Kaszubach.

- Bardzo spodobała mi się tamtejsza kapliczka, uwieczniłem ją na fotografiach. Od tamtej pory zacząłem dokumentować tego typu obiekty w całej Polsce i Europie. W pewnym momencie pomyślałem, że szkoda bym tylko ja, okoliczni mieszkańcy i nieliczni turyści mogli je podziwiać. Warto się tą wiedzą podzielić z jak najszerszym gronem odbiorców – tłumaczy Waldemar Elwart.

Badacze zaczęli od... kurendy. Poprosili o pomoc biskupów, którzy rozesłali listy informacyjne do wszystkich parafii z województwa pomorskiego. Wiadomości odczytano m.in. podczas mszy świętych. Wiernych, i samych duchownych, uprzedzono, że przyjadą badacze z muzeum, będą odwiedzać poszczególne miejscowości i dopytywać o kapliczki. I tak też się stało. Naukowcy przepytywali wszystkich: od sołtysów i księży po listonoszy, sklepikarzy i przypadkowych przechodniów. Korzystali też z dostępnej literatury.  

 

Tam, gdzie katolicy

Bardzo szybko okazało się, że na Kaszubach kapliczki są nadal bardzo ważnymi obiektami dla lokalnych społeczności, choć nie wszędzie. Dominują obiekty zadbane, ale są i takie o których po prostu zapomniano. Choć kojarzą się głównie z wsią i pielęgnowaną tam tradycją, to i w samym Gdańsku, XXI-wiecznej europejskiej metropolii, wciąż można je znaleźć. Najwięcej w Oliwie, w okolicach dawnego opactwa cystersów.

- W Gdyni jest ich jeszcze więcej, zwłaszcza takich, które powstały w czasach międzywojennych. W Gdańsku można znaleźć przede wszystkim kapliczki, które powstały po 1945 r. Dlaczego? Gdynia w okresie międzywojennym leżała w granicach Polski, tu dominował katolicyzm. A w Gdańsku mieliśmy do czynienia  z wpływami niemieckimi i ewangelikami – tłumaczy Elwart.

 

Po co komu kapliczka?

Stawiano je z różnych powodów, najczęściej dziękczynnych. Bo ktoś wrócił szczęśliwie z wojny, albo został cudownie uzdrowiony. W czasach, kiedy jeszcze nauka nie tłumaczyła takich zjawisk jak np. epidemia czy powódź, stawiano kapliczki dedykowane poszczególnym świętym. Oni mieli bronić mieszkańców.

I tak, dla przykładu, Św. Nepomucen  chronił przed powodzią, a Św. Roch - przed zarazami. Niektóre obiekty miały strzec konkretnych domostw przed złymi zdarzeniami: wówczas stawiano np. figury aniołów. Bywały też sytuacje, że kościół był zbyt oddalony od danej miejscowości bądź kilku domostw, i dlatego, by było bliżej, stawiano w określonym miejscu krzyż. Przy nim zbierano się i wspólnie modlono. W Gdańsku np. takie miejsce jest na Olszynce Grochowskiej, w Osowej i na Matarni.

 

Sam poszukaj na mapie

W ramach projektu powstała już interaktywna mapa kapliczek. Tutaj można znaleźć gdańskie obiekty sakralne.

Zamieszczono tam także setki zdjęć każdego obiektu, by można było obejrzeć dokładnie wszystkie detale. Poza tym muzealnicy mają za sobą już pierwsze wystawy multimedialne. Poza zdjęciami, znalazły się na nich również filmy z opiekunami niektórych kapliczek. Wystawa gości obecnie w Poznaniu i Budapeszcie, a była dotąd w Bukareszcie i Reykjaviku.

Badaniami gdańskich muzealników objęte zostały też tereny Norwegii i Islandii, co zaowocowało udokumentowaniem norweskich kościołów Stavkirke oraz islandzkich kościołów farmerskich.

W przyszłości powstaną też publikacje książkowe, które trafią do bibliotek w Polsce, Norwegii i Islandii.

Znajdź więcej informacji o samym przedsięwzięciu.

 

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora