• Start
  • Wiadomości
  • Czy Jarmark św. Dominika trafi na prestiżową listę dziedzictwa kulturowego?

Czy Jarmark św. Dominika trafi na prestiżową listę dziedzictwa kulturowego?

To jedna z największych imprez plenerowych w Europie, od ponad 700 lat nieodłączny element spędzania wakacji w Gdańsku, wreszcie święto handlu i rzemiosła - gdański jarmark ma szansę trafić na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. By tak się stało, niezbędni są m.in. depozytariusze, czyli osoby, które czują, że ta tradycja jest im bliska, lub od lat odwiedzają jarmark, ale też rzemieślnicy kontynuujący rodzinne rzemiosło.
11.03.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
na zdjęciu mężczyzna wyrabiający wazon z gliny w tradycyjny sposób
Rzemieślnicy kontynuujący tradycyjne formy rzemiosła to stały element Jarmarku Św. Dominika
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Czym właściwie jest niematerialne dziedzictwo kulturowe?

To tradycje i przekazy ustne, w tym język; sztuki widowiskowe, zwyczaje, rytuały i obrzędy świąteczne; wiedza i praktyki dotyczące przyrody i wszechświata; umiejętności związane z rzemiosłem tradycyjnym, które zachowały się do dzisiaj, i nadal są praktykowane. 

W 2011 r. Polska ratyfikowała Konwencję UNESCO z 2003 r. w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego i od tego czasu prowadzi krajowy spis przejawów tego żywego dziedzictwa niematerialnego. W naszym mieście przykładem takiego dziedzictwa mogą być właśnie wybrane tradycje Jarmarku św. Dominika - w 2026 r. odbędzie się on już po raz 766. Wydarzenie to stanowi ważny element tożsamości naszego miasta. 

Co ciekawe, na tej liście znajduje się już gdańska muzyka carillonowa.

Wizyta szwedzkiej pary królewskiej w Gdańsku w czwartek

Prace już trwają

Przygotowania do złożenia oficjalnego wniosku o wpis wybranych tradycji gdańskiego jarmarku na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego rozpoczął się niemal rok temu. Głównym wnioskodawcą jest Instytut Kaszubski w Gdańsku, a w inicjatywę zaangażowana jest także Pomorska Izba Rzemieślnicza we współpracy z Muzeum Gdańska i przy wsparciu Międzynarodowych Targów Gdańskich S.A. (które są organizatorem Jarmarku Św. Dominika). 

- W tym celu prowadzimy badania naukowe na temat jarmarku. W lipcu i sierpniu 2025 r. badacze wykonali w jego trakcie obserwacje etnograficzne i dokumentację fotograficzną, a w kolejnych miesiącach przeprowadzili ponad 20 wywiadów z rzemieślnikami, uczestnikami i organizatorami jarmarku. Równolegle historycy przeprowadzili archiwalne kwerendy źródłowe w kraju i zagranicą, a na przełomie 2025 i 2026 r. badacze zrealizowali ankiety m.in. wśród mieszkańców Gdańska dotyczące ich poparcia wpisu Jarmarku św. Dominika na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego - informuje dr Aleksandra Paprot-Wielopolska z Instytutu Kaszubskiego w Gdańsku, która odpowiada za koordynację wszystkich działań, w tym przeprowadzenie badań naukowych i konsultacji społecznych we współpracy z Narodowym Instytutem Dziedzictwa i Muzeum Gdańska, a także za przygotowanie oficjalnego wniosku o wpis na krajową listę. Ten dokument powinien być gotowy do połowy lipca 2026 r.

na zdjęciu po prawej wielka zabytkowa dawna kasa fiskalna w srebrnym kolorze, w tle stoiska jarmarkowe i przechodzący ludzie
Na Jarmarku św. Dominika można trafić na prawdziwe perełki
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Konsultacje społeczne

Ważną częścią przygotowań jest przeprowadzenie konsultacji społecznych z depozytariuszami - mogą być nimi wspólnoty, grupy lub indywidualne osoby, które tworzą, zachowują i przekazują swoje niematerialne dziedzictwo kolejnym pokoleniom. Konsultacje, w formie otwartego spotkania, zaplanowano w piątek, 20 marca 2026 r., w Ratuszu Głównego Miasta (ul. Długa 46/47), o godz. 17.30. 

 - W tych konsultacjach może wziąć udział każdy, kto uznaje, że dla niego Jarmark św. Dominika jest ważny. W ostatnich miesiącach trafialiśmy np. na osoby, które wspominały, że jako dzieci wystawiały swoje rzeczy na targu staroci, że kiedyś był trochę inny system tych wystawek, że były takie jednodniówki. Były też wspomnienia mieszkańców dotyczące po prostu tego, że jako dzieci przychodziły często na jarmark z rodzicami albo towarzyszyły komuś z rodziny. Pojawiał się tu ten element stały - takiej powtarzalności. To bardzo istotne - informuje dr Paprot-Wielopolska. - Jeśli masz ciekawą historię lub pamiątki związane z Jarmarkiem św. Dominika i chciałbyś się nimi podzielić lub chciałbyś dowiedzieć się więcej o naszej inicjatywie wpisu, zachęcam do kontaktu mailowego: dziedzictwo@jarmarkswdominika.pl - dodaje. 

Duży nacisk jest też kładziony w tym przypadku na rzemieślników. Inicjatorom wpisu na krajową listę zależy, aby w trakcie konsultacji wypowiedzieli się przedstawiciele różnych środowisk, by wskazali, które elementy są dla nich najważniejsze. 

Nowe miasto wokół kolei. Start konsultacji Masterplanu Gdańsk Nowe Południe

Niematerialne dziedzictwo to obowiązki

Wpis na listę krajową niematerialnego dziedzictwa to oczywiście prestiż, ale też pewne zobowiązanie. Jeżeli jarmark na nią trafi, inicjatorzy będą zobowiązani do opracowania programu jego ochrony i zaplanowania działań, które będą wzmacniać to dziedzictwo - po to, by nadal było ono żywe.

Aktualnie badacze związani z Instytutem Kaszubskim, przy współpracy z Muzeum Gdańska, opracowują materiały źródłowe, wspomniane wyżej wywiady, obserwacje, a także materiały archiwalne. Raport z tego powinien być gotowy do końca kwietnia br. W lipcu, jeszcze przed tegorocznym jarmarkiem, zaplanowano złożenie formalnego wniosku o wpis.

Co jeszcze jest niematerialnym dziedzictwem?

Pomysł na wpisanie jarmarku na wspomnianą listę narodził się w trakcie prac nad raportem dotyczącym w ogóle niematerialnego dziedzictwa kulturowego naszego miasta, który został przygotowany pod kierunkiem dr hab. Ewy Klekot, prof. SWPS, przez badaczy związanych z Instytutem Kaszubskim i Pomorskim Centrum Badań nad Kulturą Uniwersytetu Gdańskiego we współpracy z Instytutem Kultury Miejskiej, na zlecenie Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Raport zostanie zaprezentowany wiosną br.

Takie raporty powstały już w Warszawie, Krakowie i Poznaniu. 

TV

Pomaganie jest trudne i wymaga ciągłego wsparcia