Czarny Piątek w Gdańsku. Protestowali przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego

Ponad tysiąc osób demonstrowało przed budynkiem Rady Miasta Gdańska podczas “Czarnego Piątku”, ogólnopolskiego protestu przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego. - Protest leży w interesie wszystkich kobiet - przekonywała Aleksandra Kulma z Partii Razem. - Można być za prawem do aborcji, choć samej nigdy by się jej nie wykonało.

Czarny Piątek w Gdańsku. Protestowali przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego
A
A
data publikacji: 23 marca 2018 r.

Czarny Piątek w Gdańsku
Czarny Piątek w Gdańsku
zdj. Krzysztof Mystkowski/KFP

Dzisiejszy protest to skutek przegłosowania projektu zakazującego aborcji w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i sprzeciw wobec projktu Kai Godek "Zatrzymaj aborcję". Wprowadzenie projektu “Zatrzymaj aborcję” oznaczałoby zakaz aborcji w przypadku płodu ciężko uszkodzonego lub cierpiącego na chorobę zagrażającą jego życiu.

Protesty miały też miejsce w innych miastach Polski. Największy odbył się w Warszawie
Protesty miały też miejsce w innych miastach Polski. Największy odbył się w Warszawie
zdj. Krzysztof Mystkowski/KFP

Te wydarzenie wyprowadziły 23 marca 2018 roku na ulice w całej Polsce przeciwników projektu, w Gdańsku “Czarny Protest” odbył się przed budynkiem Rady Miasta przy ulicy Wały Jagiellońskie.

Pierwszy zabrał głos przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek. - Wspieram protest - mówił Bogdan Oleszek. - Uważam, że głos kobiet powinien być brany pod uwagę. Istniejące dziś prawo jest takie, na które się wszyscy zgadzamy. Obawiam się, że jeżeli będziemy je zmieniać, to podział jaki jest w społeczeństwie powiększy się jeszcze bardziej. Życzę, żebyście Panie wywalczyły tymi protestami, wszystko czego chcecie.

Gdański protest miał miejsce przed siedzibą Gdańskiej Rady Miasta
Gdański protest miał miejsce przed siedzibą Gdańskiej Rady Miasta
zdj. Krzysztof Mystkowski/KFP

- Dziś walczymy o życie, o prawo do decydowania o sobie - mówiła Olga Strojny z Partii Razem. - Mówimy głosem Zofii Nałkowskiej z 1907 roku “Chcemy całego życia!”. Żądamy natychmiastowego wstrzymania prac nad opiniowanym projektem, żądamy wycofania projetu “Zatrzymaj aborcję” Kai Godek.

- To jest dobry moment, żeby upomnieć się o prawa kobiet, które siedzą w domu i są niewolnicami - mówiła Anita Czarniecka. - Nie mają zaplecza socjalnego. To moment żeby zawalczyć o prawa dla osób niepełnosprawnych. Pokażmy naszą solidarność z kobietami, które są teraz w domach. Chciałyby protestować, ale mają obowiązki.

Podobne protest miał miejsce w Polsce w 2016 r.
Podobne protest miał miejsce w Polsce w 2016 r.
zdj. Krzysztof Mystkowski/KFP

Głos zabrała też Ewa Graczyk, pracownik naukowy Uniwersytety Gdańskiego. - Potrzebujemy państwa świeckiego, potrzebujemy prawa do aborcji, potrzebujemy edukacji seksualnej. Chcemy rozdziału państwa od kościoła - mówi Ewa Graczyk. 

- Kobieta powinna mieć wybór w kwestii utrzymania lub przerwania ciąży. W obecnej formie ta ustawa jest fikcją. Wiele polskich kobiet przerywa ciążę za granicą - mówiła Joanna Sobańska z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.

Protestujący skandowali m.in. "Wolność wyboru zamiast terroru", "Chcemy kochać nie umierać", na ekranie przed budynkiem rady można było obejrzeć, jak przebiega protest w Warszawie. Protestujących zaczęło ubywać po godzinie 19.00. 

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora