• Start
  • Wiadomości
  • Basil Kerski o 15 latach ECS: nie tylko muzeum “Solidarności” i antykomunistycznych rewolucji 

Basil Kerski o 15 latach ECS: nie tylko muzeum “Solidarności” i antykomunistycznych rewolucji 

Nie byłoby Europejskiego Centrum Solidarności bez 8 listopada 2007 roku. To data przełomowa dla nie tylko dla Gdańska i Pomorza, ale także dla kultury polskiej, bowiem tego dnia powołano do życia instytucję nowego formatu, o nowej jakości - pisze Basil Kerski, dyrektor ECS, menedżer kultury, politolog, redaktor, eseista. Całość tej wypowiedzi publikujemy poniżej.      
( 08.11.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Basil Kerski jest dyrektorem Europejskiego Centrum Solidarności od 2011 roku.
Basil Kerski jest dyrektorem Europejskiego Centrum Solidarności od 2011 roku.
Renata Dąbrowska/ECS

"Historia Europejskiego Centrum Solidarności to dwa początki, dwie kluczowe daty. Pamiętamy otwarcie siedziby Europejskiego Centrum Solidarności (ECS) przy placu Solidarności w Gdańsku 30 sierpnia 2014 roku. Ale nie byłoby tego ważnego dla Gdańska, dla Pomorza wydarzenia bez 8 listopada 2007 roku. Tego jesiennego dnia w Dworze Artusa powołano do życia instytucję kultury: Europejskie Centrum Solidarności. Był to przełomowy dzień nie tylko dla miasta wolności i solidarności, ale także dla kultury polskiej. Powołano wówczas instytucję nowego formatu, o nowej jakości. 

ECS miało być nie tylko muzeum Solidarności i wszystkich antykomunistycznych rewolucji, które doprowadziły do upadku imperium sowieckiego. Instytucja miała także aktywnie uczestniczyć w rozwoju demokracji, wspieraniu społeczeństwa obywatelskiego i w budowie tożsamości europejskiej. Był to czas szczególny. Polska była członkiem Unii Europejskiej zaledwie od 3 trzech lat. Nie zniesiono jeszcze do końca unijnych kontroli na granicach. Polska szukała swojego miejsca w nowej Europie, a Europa szukała nowego ducha solidarności. ECS miał aktywnie uczestniczyć w tym procesie. 

15 lat temu powołano do życia Europejskie Centrum Solidarności: "Bez pluralizmu i tolerancji nie ma demokracji"

8 listopada 2007 roku spełniło się marzenie Pawła Adamowicza. Od 1998 roku prezydent Gdańska był zaangażowany w ideę budowy nowoczesnego muzeum Solidarności. Przy realizacji tej wizji wspierały go legendy Solidarności: Lech Wałęsa, abp Tadeusz Gocłowski, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Jacek Taylor czy Aleksander Hall. Kluczowym partnerem dla Pawła Adamowicza był marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski. Prezydentowi Adamowiczowi bardzo zależało na tym, aby wszyscy ważni aktorzy politycznej sceny wzięli odpowiedzialność za budowę ECS. On sam wziął na barki gdańskiego samorządu budowę siedziby. Grono, które powołało do życia ECS, reprezentowało już wtedy szeroki polityczny pluralizm. Ministrem kultury w rządzie Jarosława Kaczyńskiego był wówczas Kazimierz Michał Ujazdowski, a przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Janusz Śniadek. Dla Adamowicza „Solidarność” reprezentowała szeroki wachlarz nurtów politycznych, na których opierała się polska demokracja. Bez pluralizmu i tolerancji nie ma demokracji - takiemu przekonaniu dawał wyraz prezydent Gdańska - gdańszczanin, polski i europejski patriota. Dla niego te wymiary politycznej tożsamości się uzupełniały, wzmacniały. Podobnie jak w ECS, instytucji tak bardzo gdańskiej i polskiej, służącej Polsce i solidarnej Europie".