Plejada filmowych gwiazd
Zaczęło się tak, jak 70 lat temu. Od seansu “Cudu w Mediolanie”. A potem… urodzinowe celebracje rozpoczęły się na całego. Klub Żak jednego mroźnego styczniowego wieczora stał się prawdopodobnie jedynym w kosmosie miejscem, w którym można było spotkać taką menażerię. Księżniczkę Leię w towarzystwie (oczywiście) Luke’a Skywalkera, Mię Wallace z “Pulp Fiction” w co najmniej kilku wcieleniach, Leona zawodowca, Neo i agenta Smitha, piratów nie tylko z Karaibów, Lydię Deeds z “Soku z Żuka”, Gnijącą Pannę Młodą, Wróżkę Chrzestną ze “Shreka”, Audrey Hepburn, Freddiego Mercury’ego, Asterixa i Obelixa, a nawet Żwirka - choć bez Muchomorka. Zebrani do serca wzięli sobie przesłanie kostiumowego balu i chwała za to! Dzięki wielości i barwności wcieleń - to był bal prawdziwie karnawałowy.
Film z nagrodzoną muzyką Gdańszczanki już w kinach!
Ale przecież - były to też przede wszystkim urodziny. Na stole na gości czekał więc odpowiednich rozmiarów i o odpowiedniej słodkości śmietankowy tort urodzinowy. A chętnych na słodkości nie brakowało. Podobnie jak nie brakowało chętnych do tańca, choć impreza na parkiecie rozkręcała się nieśpiesznie. Wystarczyła jednak chwila, żeby raz po raz do Sali Suwnicowej zmierzały kolejne roztańczone grupki gości.
ZOBACZ ZDJĘCIA Z BALU
Podczas urodzin DKF-u każdy mógł znaleźć coś dla siebie: była sala balowa (Suwnicowa), na której właśnie można było królować na parkiecie, była też impreza w kawiarni (nie tylko z filmowymi hitami) i tam też przewidziano karaoke. Były też przede wszystkim filmowe “prezenty”. Na przykład zestaw krótkometrażowych animacji, takich jak m.in. kultowe “Tango” Zbigniewa Rybczyńskiego. Był też blok VHS Hell, tym razem w formie pokazu reklam z lat 80. i 90. i ten seans przyciągnął największą widownię, wypełniającą salę kinową więcej niż do ostatniego miejsca. Ale trudno się dziwić - można było się wzruszyć, ale częściej zdrowo zaśmiać, jak z pamiętnej reklamy Baltony z Januszem Józefowiczem.
Pierwsza PC Drama w 2026. Na start Argentyna
Niejeden jubileusz
Klub Żak, karnawałowym jubileuszem dowiódł ponownie, że jest miejscem otwartym, a DKF, jeden z najstarszych i najdłużej działający zresztą w Polsce, klubem, który niezmiennie przyciąga (i edukuje) kinomaniaków. Na 70. urodzinach zjawili się młodzi filmowi pasjonaci - wiekiem i duchem. Część z nich dobrze pamięta najsłynniejsze czasy klubu i to nie tylko z opowieści, ta druga - dopiero odkrywa jego historię i możliwości. Filmowe życie w Żaku zatacza kolejne koło.
Wiwat Miasto Literatury! Symboliczny toast i wystrzał z feluki
70. urodzinami DKF im. Zbyszka Cybulskiego podsumował swoją bogatą historię - miejsca o wyjątkowej randze: edukatorskiej i kulturotwórczej. W 1956 roku powstał, rok później został “Żakiem”, nierozerwalnie wiążąc się z działalnością i kulturą studencką. Od lat współtworzy miejską artystyczną architekturę. W tym roku też ma nieco “młodszy” jubileusz, który dzieli ze swoją siedzibą. Od 2001 roku znajduje się w Klubie Żak, a więc to też już 25 lat! A to kolejny powód do dumy.
POSŁUCHAJ ROZMOWY O DKF ŻAK: