18 lutego

1957: Ukazał się pierwszy numer “Wieczoru Wybrzeża”, popularnej gdańskiej popołudniówki, pierwsze egzemplarze gazety trafiały do kiosków około godziny 13.00.  
18.02.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Dziennik docierała głównie do czytelników Trójmiasta i miejscowości regionu pomorskiego. Pierwszy numer ukazał się pod kierownictwem Stanisława Spyry jako popołudniowe wydanie „Głosu Wybrzeża”. 
Zrzut ekranu_16-2-2026_12486_
 
źródło: Bałtycka Biblioteka Cyfrowa
 
Pomysł na wydawanie gazety dostępnej dla czytelników w godzinach popołudniowych był autorstwa ówczesnego redaktora naczelnego „Głosu Wybrzeża”  Zbigniewa Wojakiewicza. Zrodził się podczas nurtu reformatorskiego w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej po “odwilży” ustrojowej w 1956 r. 
 
Do redakcji „Wieczoru Wybrzeża” przeszło 11 dziennikarzy „Głosu Wybrzeża” wraz z b. redaktorem naczelnym tej gazety Zbigniewem Wojakiewiczem.
 
W 1958 r. „Wieczór Wybrzeża” stał się samodzielnym tytułem, wydawanym przez Robotniczą Spółdzielnię Mieszkaniową "Prasa-Książka-Ruch".  
 
Redakcja mieściła się w gdańskim Domu Prasy, przy Targu Drzewnym 3/7. Tam również w hali na jego zapleczu drukowano gazetę. 
 
W 1959 r. redaktorem naczelnym został Waldemar Slawik i uczynił z popołudniówki poczytne pismo w lekkim, humorystycznym, reporterskim stylu. 
 
Nakład w okresie 1958–1963 utrzymywał się na poziomie 43–46 tysięcy, następnie systematycznie rósł, by w drugiej połowie lat 80. XX wieku osiągnąć pułap 70–110 tysięcy egzemplarzy.
 
Popularność „Wieczoru Wybrzeża” brała się też i z tego, że w mniejszym stopniu niż pozostałe gdańskie dzienniki był obciążony treściami politycznymi. 
 
W 1976 r. odszedł na emeryturę Waldemar Slawik, a naczelnym został jego zastępca Jerzy Waczyński, który zachował charakter gazety. 
 
W redakcji zaczęli dominować utalentowani reportażyści (Mirosław Piepka), większą rolę przykładano do zdjęć (Marek Zarzecki, Wojciech Lendzion), sportu (Andrzej Chyliński) i stałych kontaktów z czytelnikami (Wiesława Rejnson). 
 
Prawdziwą furorę robił redagowany przez Alicję Mach codzienny horoskop. Dla najmłodszych czytelników atrakcję stanowiły drukowane na ostatniej stronie odcinki komiksu "Kajko i Kokosz" Janusza Christy.
 
13 grudnia 1981 r. po ogłoszeniu stanu wojennego zawieszono wydawanie „Wieczoru Wybrzeża” i część dziennikarzy weszła w skład redakcji tzw.  trójgazety (“Dziennik Bałtycki”, “Głos Wybrzeża”, “Wieczór Wybrzeża”), która do początków lutego 1982 r. zastąpiła gdańskie dzienniki. 
 
Po Jerzym Waczyńskim popołudniówkę przejął w 1986 r. Bogusław Wierzbicki. Wówczas sprzedaż “Wieczoru Wybrzeża” zwiększały teksty m.in. Doroty Abramowicz, Aleksandry Chomickiej, Zofii Trębińskiej, Adama Grzybowskiego, Andrzeja Dudzińskiego i Marka Formeli. Doszli też nowi, uzdolnieni reporterzy.
 
W 1990 r. RSW "Prasa-Książka-Ruch" została postawiona w stan likwidacji.
 
Gazety - „Głos Wybrzeża”, „Dziennik Bałtycki” i „Wieczór Wybrzeża” - w marcu 1991 r. zostały decyzją warszawskiej komisji do spraw podziału mienia RSW Prasa-Książka-Ruch przekazane Socpresse, francuskiemu koncernowi prasowemu należącemu do Roberta Hersanta. Redaktorem naczelnym “Wieczoru Wybrzeża” został  Edmund Szczesiak. 
 
Redakcja „Wieczoru Wybrzeża” jako pierwsza w Trójmieście została skomputeryzowana i jako pierwsza przeszła na druk płaski, offsetowy. Pozwoliło to znacznie zwiększyć objętość, doszły cotygodniowe dodatki („Wieczór Seniora”, „Wieczór Intymny”, „Pif-paf”, „Wieczór z Rozrywką”). 
 
Dużym powodzeniem cieszyły się wybory „Dziewczyny Roku Wieczoru Wybrzeża” i randki dla samotnych w restauracji  „Cristal”. Przyciągały „zdrapki”: konkursy powodujące wzrost sprzedanych egzemplarzy do 200–300 tysięcy dziennie.
 
W 1993 r. Robert Hersant wykupił w całości tytuł i sprzedał go z „Dziennikiem Bałtyckim” Axelowi Diekmannowi, właścicielowi Passauer Neue Presse, który powołał Grupę Wydawniczą Polskapresse. „Wieczór Wybrzeża” przestał być wówczas popołudniówką i podobnie jak inne gazety zaczął ukazywać się rano. 
 
W gazecie dominowały wówczas teksty obyczajowe (Elżbieta Południak) i śledcze (Andrzej Dunajski i Romuald Orzeł - laureaci polskiego Pulitzera w 1995 roku za tekst “Grudniowe kule”). 
 
Wielkim powodzeniem cieszył się w drugiej połowie lat 90. cykl „Ojca Grande przepisy na zdrowe życie” Marzeny i Tadeusza Woźniaków, wydany również w masowych nakładach w wersji książkowej. 
 
W 1998 r. redakcję przeniesiono do dawnej drukarni prasowej przy Targu Drzewnym 9/11.
 
W końcu roku 1999 r. Edmunda Szczesiaka zastąpił Jarosław Gojtowski. Kolejnym i ostatnim naczelnym gazety był Romuald Orzeł. 
 
Rola gazety ulegała marginalizacji. „Wieczór Wybrzeża” jako tabloid regionalny nie sprawdził się i 11 grudnia 2001 r. połączono redakcje „Dziennika Bałtyckiego” i „Wieczoru Wybrzeża” pod hasłami: „Dwie gazety w cenie jednej” oraz „Dziennik dobry – dobry Wieczór”. Do końca 2002 r. “Wieczór Wybrzeża” był częścią „Dziennika Bałtyckiego”, następnie podjęto decyzję o jego likwidacji. 
 
W 2012 r. z okazji 55-lecia ukazania się pierwszego numeru "Wieczoru Wybrzeża" była dziennikarka gazety Ryszarda Wojciechowska tak napisała o popołudniówce na łamach "Dziennika Bałtyckiego":
 
Gdyby "Wieczór Wybrzeża" miał swój dekalog, to jego pierwsze przykazanie brzmiałoby: kochaj Czytelnika swego jak siebie samego, a drugie: po prostu nie zanudzaj.
 
źródło m.in: Gedanopedia, internetowa encyklopedia Gdańska

 

TV

Sportowy Gdańsk na święta: Ice Crystals