PORTAL MIASTA GDAŃSKA

Gdańsk pierwszy zobaczył "Wałęsę"

Gdańsk pierwszy zobaczył "Wałęsę"
Gromkimi oklaskami zakończył się dzisiejszy przedpremierowy pokaz filmu Andrzeja Wajdy "Wałęsa. Człowiek z nadziei" w gdańskim kinie "Neptun". Na gdańskiej prapremierze obecni byli liczni goście - m.in. pani prezydentowa Danuta Wałęsa, Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz, twórcy filmy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, świata kultury, polityki i biznesu.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Gromkimi oklaskami zakończył się dzisiejszy przedpremierowy pokaz filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w gdańskim kinie „Neptun”. Na gdańskiej prapremierze obecni byli liczni goście - m.in. pani prezydentowa Danuta Wałęsa, Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz, twórcy filmy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, świata kultury, polityki i biznesu.

- Jest rzeczą niezwykłą by w trakcie zaledwie jednego pokolenia zmienić coś, co miało trwać jeszcze dziesiątki lat. Ale stała się rzecz niesłychana: całe nasze miasto zagrało w wielkim filmie, który skończył się happy endem. Wbrew tradycji narodowej ten zryw, który narodził się w Gdańsku nie zakończył się klęską, porażką, żałobą, lecz radością i szczęściem – nie krył wzruszenia witający zebranych prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Natomiast Michał Kwieciński, prezes Akson Studio i producent filmu, podkreślił, że gdańska widownia jest pierwszą w całej Polsce, która zobaczy „Wałęsę”.

- Jesteśmy w Gdańsku, nie mogło być inaczej. Dziękujemy wszystkim gdańszczanom, którzy wzięli udział w tym filmie i którzy na wszelkie sposoby wspierali jego powstawanie – powiedział Kwieciński.

O filmie jeszcze przed projekcją wypowiadali się również aktorzy. Robert Więckiewicz, czyli filmowy Wałęsa dość żartobliwie odniósł się do pytania, czy trudno było mu zagrać prezydenta.

- To było na pokazie w Wenecji. Siedzieliśmy w jednym rzędzie – obok mnie Agnieszka Grochowska, potem pani Danuta Wałęsa, a potem Lech Wałęsa. I w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że właśnie obserwuję Wałęsę, który obserwuje mnie, grającego jego. Było to dość niesamowite uczucie. Ale potem doszedłem do wniosku, że on ma jednak trudniej – opowiadał Więckiewicz.

Na pokazie nieobecny był niestety Andrzej Wajda, któremu stan zdrowia nie pozwolił na wyjazd z Warszawy. W jego imieniu Robert Więckiewicz odczytał list, w którym reżyser filmu gorąco pozdrowił wszystkich gdańszczan.

- Musiałem wrócić do waszego miasta, by dokończyć historię rozpoczętą w „Człowieku z żelaza” w zupełnie innym zakątku Polski. Bo właśnie tu – w Gdańsku wieje wiatr wolności – napisał Andrzej Wajda.

Projekcja filmu rozpoczęła się ok. godz. 19.30. Tuż po jej zakończeniu publiczność raz jeszcze nagrodziła oklaskami zarówno twórców filmu, jak również panią Danutę Wałęsę.

(eM)