PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Siatkówka: dominacja w Olsztynie

Czwarte zwycięstwo z rzędu zanotowali siatkarze LOTOSU Trefla Gdańsk. W meczu inaugurującym drugą rundę PlusLigi ograli w Olsztynie Indykpol AZS 3:1, górując nad rywalami przede wszystkim w ataku i bloku.

A
A

Czwarte zwycięstwo z rzędu zanotowali siatkarze LOTOSU Trefla Gdańsk. W meczu inaugurującym drugą rundę PlusLigi ograli w Olsztynie Indykpol AZS 3:1, górując nad rywalami przede wszystkim w ataku i bloku.

Trener Andrea Anastasi po raz kolejny postawił na swoją żelazną szóstkę i w trakcie meczu nie dokonał ani jednej zmiany! Zespół LOTOSU Trefla imponująco zagrał przede wszystkim w ataku. Żółto-czarni kończyli 53 proc. atakowanych piłek, a jedynym, który zanotował skuteczność poniżej 50 proc. był... atakujący Murphy Troy. Gdańszczanie świetnie spisali się także w bloku, zatrzymując rywali 12-krotnie, a prym w tym elemencie wiódł ponownie Wojciech Grzyb.

Tytuł MVP powędrował do Sebastiana Schwarza. Niemiecki przyjmujący zdobył 20 punktów, najwięcej w swoim zespole. Skończył 16 z 25 ataków, trzy razy blokował i posłał jednego asa serwisowego. Gdańszczanie pewnie prezentowali się również w przyjęciu, 57 proc. odbierając pozytywnie, a 30 proc. perfekcyjnie. 

Pierwszego seta LOTOS Trefl rozpoczął od prowadzenia 3:0, po chwili powiększył przewagę do 5:1. Później gospodarze zbliżyli się na dwa punkty, ale na drugiej przerwie technicznej gdańszczanie prowadzili 16:11 po asie serwisowym Mateusza Miki. To prowadzenie żółto-czarni utrzymali do końca seta, wygrywając 25:20.

W drugim secie do drugiej przerwy technicznej żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć choćby na dwa punkty. Po niej jednak w pole zagrywki powędrował Miłosz Zniszczoł, którego dwa asy dały Indykpolowi prowadzenie 18:15. To był moment, który ustawił przebieg tego seta, bowiem po nim znów gra toczyła się praktycznie punkt za punkt, dzięki czemu olsztynianie doprowadzili do wyrównania.

Trzecia partia nie miała historii i została zdominowana przez zespół gości. Ostatnim wynikiem dającym gospodarzom nadzieję na walkę w tej odsłonie było prowadzenie LOTOSU Trefla 11:9. Osiem z ostatnich dziewięciu akcji w tym secie rozstrzygnęli na swoją korzyść gdańszczanie, gromiąc podopiecznych Krzysztofa Stelmacha 25:12.

Na początku czwartej partii żółto-czarni odskoczyli na dwa punkty, jednak Indykpol nie rezygnował, doprowadzając do remisu 12:12, a później wychodząc na prowadzenie 14:13. Wtedy skutecznie zaatakował Schwarz, rywali dobił zagrywkami i atakiem Troy, pozwalając swojemu zespołowi uspokoić grę przy prowadzeniu 18:14. Siatkarzy z Gdańska nie można już było wtedy zatrzymać. Piłkę meczową dał im skuteczny atak Bartosza Gawryszewskiego, a mecz zakończył zepsuty serwis Leviego Cabrala.

LOTOS Trefl odniósł dwunaste w sezonie zwycięstwo, przerywając jednocześnie serię czterech kolejnych meczów, które kończyły się tie-breakami. Bardzo źle zagrali liderzy PlusLigi. PGE Skra Bełchatów przegrała u siebie 1:3 z najsłabszym w rozgrywkach Banimexem Będzin, natomiast Asseco Resovia została pokonana na swoim parkiecie przez Cuprum Lubin 2:3. W tabeli po 14 kolejkach prowadzi PGE Skra – 37 pkt, przed Asseco Resovią – 34 oraz LOTOSEM Trefl – 33. Czwarty w tabeli Jastrzębski Węgiel ma 28 pkt.

Kolejny mecz gdańscy siatkarze rozegrają 13 grudnia w Kędzierzynie-Koźlu z ZAKSĄ.

Indykpol AZS Olsztyn - LOTOS Trefl Gdańsk 1:3 (20:25, 25:21, 12:25, 20:25)

Indykpol AZS: Dobrowolski, Zniszczoł (7), Szymański (12), Zajder (7), Łuka (6), Cabral (13), Potera (libero) oraz Bednorz (3), Zatko, Ogurcak, Adamajtis (5).

LOTOS Trefl: Grzyb (11), Falaschi (1), Schwarz (20), Gawryszewski (11), Troy (17), Mika (15), Gacek (libero).

MVP meczu: Sebastian Schwarz (LOTOS Trefl).

Widzów: 1800.

Michał Rudnicki, k.g.