Rozdanie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim
PORTAL MIASTA GDAŃSKA

Rozdanie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim

Rozdanie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim
Każdy szanujący się uniwersytet wraz z zakończeniem roku akademickiego organizuje uroczystość wręczenia dyplomów. Jednak niektóre uczelnie wkładają w takie ceremonie znacznie więcej wysiłku, niż inne. Na szczególną uwagę zasługuje tu Uniwersytet Edynburski, który słynie z wystawnych obchodów zakończenia studiów. Ich głównym elementem nie jest jednak wręczenie dyplomów, a uderzanie studentów po głowach czapką rektora…
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

Tytuł licencjata nauk medycznych (ang. „Bachelor of Medical Sciences”)

Zacząć wypadałoby od wyjaśnienia, dlaczego po ukończeniu czwartego roku medycyny ja i moi rówieśnicy odebraliśmy dyplomy licencjata nauk medycznych. Wiele osób dziwi się słysząc, że skończyliśmy już studia licencjackie, podczas gdy do zdobycia tytułu lekarza pozostały nam jeszcze co najmniej dwa lata. Otóż dzieje się tak dlatego, że na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Edynburskim obowiązkowe jest odbycie tak zwanego „Intercalated Year”. Jest to dodatkowy rok „wtrącony” pomiędzy drugim a trzecim rokiem standardowego 5-letniego programu studiów. „Intercalated Year” pełni funkcję jednorocznego licencjatu i jest opcją dostępną wyłącznie studentom medycyny (z przyczyn mi nieznanych). Poświęcony jest on zgłębianiu wybranej dyscypliny medycznej (takiej jak na przykład farmakologia, chirurgia czy anestezjologia) oraz wykorzystywanych w niej metod badawczych. Podobnie do innych licencjatów, zwieńczeniem „Intercalated Year” również jest napisanie i obrona pracy licencjackiej.

Skoro rok „wtrącony” efektywnie pełni funkcję trzeciego roku studiów, dlaczego zatem nie otrzymaliśmy naszych dyplomów rok wcześniej, zaraz po jego zakończeniu? Tutaj odpowiedź tkwi w brytyjskim systemie „kredytów akademickich”, które są odpowiednikiem używanych w Polsce punktów ECTS. W Szkocji, aby ukończyć studia licencjackie, należy uzbierać minimum 360 kredytów, którą to liczbę osiąga się dopiero po czterech latach nauki. Stąd po ukończeniu „Intercalated Year”, musieliśmy zwyczajnie poczekać, aż zdobędziemy więcej kredytów, by móc odebrać czekające na nas dyplomy.

W todze licencjackiej Uniwersytetu Edynburskiego i z tubą zawierającą dyplom ukończenia kierunku nauk medycznych
W todze licencjackiej Uniwersytetu Edynburskiego i z tubą zawierającą dyplom ukończenia kierunku nauk medycznych
fot. Wioletta Borkowska

Uroczyste wręczenie dyplomów

Uroczyste wręczenie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim tradycyjnie odbywa się w zapierającej dech w piersiach hali im. McEwan’a. Hala ta jest olbrzymiej wielkości budynkiem wzniesionym w 1897 roku w stylu wczesnego włoskiego renesansu. Nic dziwnego zatem, że jej wnętrze jest bogato zdobione we wszelkiego rodzaju freski, mozaiki, kolumny czy sztukaterie. Sądząc po wystroju, można by halę im. McEwan’a wziąć za dawny kościół lub inny pyszny budynek użytku publicznego. Jednak od samego początku jej istnienia, hala należy do uniwersytetu i wykorzystywana jest wyłącznie do uroczystości akademickich.

Ceremonie takie jak wręczenie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim są zawsze „dopięte na ostatni guzik”. Wydarzenie rozpoczyna się uroczystym wejściem profesorów przy muzyce szkockich dud. Zaraz potem następują przemówienia, po których rozpoczyna się rozdanie dyplomów. Studenci i studentki wyczytywani są w określonej kolejności, wyszczególnionej w broszurze wydarzenia. Ich zadaniem jest wejść na scenę, pokłonić się przed rektorem (o tym więcej za moment), a następnie schodząc już z podestu odebrać dyplom zapakowany w piękną czerwoną tubę. Całość koordynowana jest przez specjalnie zatrudnionych do tego celu mistrzów ceremonii, którzy odpowiedzialni są za ustawianie i kierowanie studentów oraz gości. Oprawę muzyczną uroczystości stanowią organy i chór uniwersytecki, który występuje między poszczególnymi partiami studentów. Jak nietrudno się domyślić, cała ceremonia trwa dość długo i może znudzić niejednego gościa. Lekarstwem na to jest sprytnie zaprojektowana broszura wydarzenia, zawierająca wyjaśnienia tradycji Uniwersytetu Edynburskiego oraz ciekawostki na temat hali im. Mc. Ewan’a.

Bogato zdobione wnętrze hali odbioru dyplomów im. McEwan’a
Bogato zdobione wnętrze hali odbioru dyplomów im. McEwan’a
fot. Wioletta Borkowska

Uderzenie czapką rektora

Jak wspomniane zostało wyżej, głównym punktem ceremonii zakończenia studiów jest uderzenie studenta po głowie staromodnym czepcem. Czyni to rektor uniwersytetu, który w ten sposób oficjalnie nadaje dany tytuł naukowy. Pochodzenie tego osobliwego zwyczaju zginęło gdzieś we mgle historii; wiadomo jednak, że z powodu tej tradycji naszym togom nie towarzyszą czapki absolwentów popularne na innych uczelniach (głowy studentów z Edynburga muszą być bowiem odkryte i gotowe do dotknięcia przez rektorską czapkę).

Jak w moim przypadku wyglądało takie „pacnięcie” można zobaczyć klikając link, który przekieruje do krótkiego wideo.

Togi, kaptury i brak czapek

Inną tradycją zakończenia studiów na naszej uczelni są obszerne togi z kapturami. Wszystkie togi są czarne i przypominają staropolski kontusz z wylotami (rozciętymi rękawami). Wyróżniają je ogromne kaptury, które wyłożone są różnokolorowym atłasem, a czasem nawet obrębiane sztucznym futrem. Kolor kaptura każdego kierunku jest inny podług oficjalnych wytycznych, zatem ubiór studentów w dzień rozdania dyplomów zdradza, jakie studia właśnie ukończyli. Dla przykładu, kaptur licencjata nauk medycznych jest różowo-zielony z białym futrem, natomiast kaptur doktora nauk medycznych, mimo, że podobny, nie zawiera koloru zielonego.

Kopuła zwieńczająca halę im. McEwan’a przedstawiająca piętnaście starożytnych dziedzin akademickich
Kopuła zwieńczająca halę im. McEwan’a przedstawiająca piętnaście starożytnych dziedzin akademickich
fot. Wioletta Borkowska

Reasumując, wręczenie dyplomów na Uniwersytecie Edynburskim to doskonale przygotowana i pełna tradycji ceremonia. Z pewnością stanowi niezapomniane przeżycie zarówno dla osób odbierających dyplomy jak i dla tych, którzy oglądali je z widowni. Pomimo, że właśnie niedawno wzięłam udział w takiej uroczystości, ze zniecierpliwieniem będę czekać na kolejną, podczas której mam nadzieję otrzymać tytuł doktora nauk medycznych.

Autorka: Wioletta Borkowska