• Start
  • Wiadomości
  • Szaleństwo na Polsat Plus Arena Gdańsk: Polki wyeliminowały Belgię!

Szaleństwo na Polsat Plus Arena Gdańsk: Polki wyeliminowały Belgię!

To był ogromnie ważny mecz, bo chodzi o awans do Mundialu 2027 w Brazylii. Po ubiegłotygodniowej porażce w Belgii, Polki musiały wygrać rewanż na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. Udało się - po dogrywce i karnych! Polki warto oglądać: grają pięknie, pomysłowo, z rozmachem i potrafią “zostawić serce” na boisku. W odróżnieniu od naszych pań, tak pozytywnych emocji reprezentacja Polski mężczyzn nie dostarczyła kibicom od lat. 
13.10.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zawodniczka strzela karnego
Ewa Pajor huknęła z karnego, belgijska golkiperka zdołała obronić ten strzał. To mogło zakończyć się porażką, ale Polki tego wieczoru były niesamowite
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Mecz z Belgią pokazał, że nie jest już tak, jak jeszcze jakiś czas temu: Ewa Pajor i długo, długo nic. Polki wygrały, ponieważ potrafią być silne jako kolektyw. Oprócz Ewy Pajor mają też inne indywidualności, które potrafią wziąć na siebie ciężar gry i pociągnąć cały zespół do zwycięstwa. Warto wymienić przynajmniej niektóre zawodniczki: Ewelina Kamczyk, Paulina Tomasiak, Kinga Seweryn, Natalia Padilla-Bidas, 

2:1 W REGULAMINOWYM CZASIE

Takiej dramaturgii nikt by nie wymyślił:

  • 1:0 dla Polski w 42 minucie, po strzale Ewy Pajor. W zamieszaniu pod bramką Belgijek sprytnie uderzyła głową do siatki. Straty z pierwszego meczu odrobione! Polki schodziły na przerwę z mocnym postanowieniem, że zaraz dobiorą się rywalkom do skóry i rozstrzygną sprawę w regulaminowym czasie gry.
  • 1:1 w 51. minucie po strzale Belgijki Little. Polki dały się zaskoczyć sposobem wykonania rzutu wolnego: wrzutka w pole karne, przy długim słupku - do spadającej piłki dobiegła belgijska zawodniczka i uderzyła skutecznie nogą. 
  • W 65 minucie Ewelina Kamczyk wspaniale uderzyła spoza pola karnego do Bramki Belgijek. Znowu straty odrobione! Euforia! Po chwili bramka zostaje anulowana, ponieważ inna z polskich zawodniczek stała niemal na linii strzału, przez co w nieprzepisowy sposób utrudniła interwencję belgijskiej golkiperce.
  • 2:1 w 67. minucie. Tym razem nie ma żadnych wątpliwości, gol zdobyty prawidłowo. Coraz lepsza na prawym skrzydle Paulina Tomasiak przeprowadziła kolejny rajd, niespodziewanie zmieniła kierunek biegu - w stronę pola karnego - i kąśliwie strzeliła z ponad 16 metrów. Piłka wpadła do siatki przy słupku, belgijska bramkarka nie była w stanie temu zapobiec.
Zawodniczki uradowane biegną po zdobyciu gola
Ewa Pajor trafiła do piłkarskiego nieba, gdy w końcówce dogrywki strzeliła gola na 3:2. Kilkanaście minut później była na granicy płaczu, po niestrzelonej jedenastce. Szczęśliwie koleżanki z reprezentacji wykorzystały szansę i pokonały Belgijki w karnych
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

3:2 PO DOGRYWCE

Wynik meczu nie zmienił się do końca regulaminowego czasu gry. W krótkiej przerwie przed dogrywką, Ewa Pajor zachęcała potwornie zmęczone koleżanki, by jeszcze dały z siebie wszystko - najważniejszym argumentem był tutaj orzełek na reprezentacyjnej koszulce, na który wskazywała palcem.

  • W 105. minucie 2:2! Dramat Polek - znowu rzut wolny, podobny do tamtego, z 51. minuty. Piłka była bita górą, w polu karnym dosięgła jej czubkiem głowy Teulings, zmieniła nieco kierunek lotu - i było po sprawie.
  • W 116 minucie 3:2 dla Polek. A było już naprawdę źle, czas uciekał jak szalony - do końca dogrywki zostały zaledwie 4 minuty. I wtedy Kamczyk wspaniale wykorzystała błąd jednej z Belgijek, przejęła piłkę - podała do wbiegającej w pole karne Ewy Pajor. Mimo pogoni dwóch rywalek z obrony i interwencji belgijskiej bramkarki nasza napastniczka strzeliła gola!

ZOBACZ FOTOGALERIĘ:

4:3 W KARNYCH

Obie drużyny strzelały na zmianę, po pięć karnych.

W drugiej kolejce nasza bramkarka Kinga Seweryn obroniła strzał Belgijki! Wydawało się, że już tylko możemy utrzymać tę przewagę - tym bardziej, że do jedenastki podeszła Ewa Pajor. Uderzyła mocno, ale nie dość mocno - belgijska golkiperka ręką wybiła piłkę nad poprzeczkę. Aż żal było patrzeć na Ewę Pajor, jak szła po boisku, bliska płaczu. Koszmar wrócił w najgorszym momencie! Zawaliła karnego z Belgii, i teraz znowu… Co będzie, jeśli przez nią drużyna straci szanse na awans do Mundialu?

I właśnie w tym niesamowicie trudnym momencie najjaskrawiej okazało się, że błąd liderki nie musi prowadzić do przegranej, jeśli jej koleżanki reprezentują wysoki poziom sportowy i mają wolę zwycięstwa.

Trzy kolejne Polki strzeliły bezbłędnie, a nasza bramkarka Kinga Seweryn obroniła jeszcze jedną jedenastkę. 

Jako ostatnia na wapnie piłkę ustawiła Natalia Padilla-Bidas. Bardzo trudne zadanie, ten gol z karnego dawał Polsce awans. Natalia uderzyła płasko i pewnie, po czym podniosła ręce w górę, w tryumfalnym geście.

Zawodniczka strzela karnego
Natalia Padilla-Bidas strzela karnego, który dał Polkom awans do finału baraży. W listopadzie rywalkami będą Irlandki - jeśli je pokonamy, droga na Mundial w Brazylii będzie otwarta
fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Witaj Brazylio?!

W listopadzie Polki zagrają finał baraży do Mundialu 2027 w Brazylii. Rywalkami będą Irlandki. Pierwsze spotkanie rozegrane będzie w Gdańsku, rewanż - w Corck. Reprezentacja, która okaże się lepsza w tym dwumeczu, w czerwcu przyszłego roku pojedzie do Brazylii, walczyć o medale Mistrzostw Świata.