Urodzony motocyklista. Życie po ciężkim wypadku
Na dwóch kółkach jechał pierwszy raz, gdy był jeszcze w łonie matki - wieziony do porodu. Później było własnoręczne składanie rowerów i motocykli. Za tym poszła szybko rozwijająca się kariera sportowa, którą nagle przerwał wypadek. Sporty motorowe były jego życiową pasją, miał wrodzony talent. Teraz jeździ już tylko na wózku inwalidzkim. Od wypadku w 1980 roku przeżył do tej pory dzięki miłości żony, wsparciu kilkoro bliskich osób i własnej sile. Poznajcie historię Zbigniewa Jurewicza.