Z Urzędu Miasta w niemieckim Kassel do gdańskiego magistratu. Poznajcie Maximiliana Kreczmańskiego

- Tutaj jest wszystko bardzo zorganizowane, podobnie jak w Niemczech - mówi Maximilian Kreczmański, który na praktykę do gdańskiego magistratu przyjechał z urzędu miasta w niemieckim Kassel. W Gdańsku zostanie przez miesiąc.

Z Urzędu Miasta w niemieckim Kassel do gdańskiego magistratu. Poznajcie Maximiliana Kreczmańskiego
A
A
data publikacji: 12 stycznia 2018 r.

Maximilian Kreczmański w Gdańsku był już kilkukrotnie, ale pracy tutejszego Urzędu Miasta nie miał wcześniej okazji poznać z tak bliska
Maximilian Kreczmański w Gdańsku był już kilkukrotnie, ale pracy tutejszego Urzędu Miasta nie miał wcześniej okazji poznać z tak bliska
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Przyjechał z Kassel, mieście położonym w środkowych Niemczech, gdzie urodzili się słynni bracia Grimm. Perfekcyjnie mówi po niemiecku i... polsku. W tym języku, jak przyznaje, lepiej mu się porozumiewa niż w angielskim. Nic dziwnego - co prawda Maksymilian urodził się na Zachodzie, ale ma solidne polskie korzenie, jego rodzice wyjechali z Gdańska 31 lat temu. Do dziś mieszkają tu obie jego babcie.

Dlatego nad wyborem miejsca w Europie na praktyki nie zastanawiał się długo. - Miałem możliwość odbycia praktyk w Barcelonie, ale ze względu na trudność ze zgraniem terminu tam, i na to, że mam rodzinę tutaj, wybrałem Gdańsk. Trochę to miasto już znam, znam też język, więc jest mi łatwiej.

O ile nie dziwi więc, dlaczego młody praktykant przyjechał nad Motławę, zastanawiać się można, dlaczego zamarzyła mu się praca w polskim urzędzie. Ale i tu jest wytłumaczenie: Maximilian zdobywa wykształcenie w tym kierunku (przed sobą ma jeszcze egzamin), a na co dzień pracuje w urzędzie miasta w Kassel, gdzie mieszka.

- Chciałbym mieć porównanie, zobaczyć, jak wygląda organizacja pracy czy systemy komputerowe - czy podobnie jak w Kassel, czy inaczej. Ta wiedza przyda mi się do egzaminu. Mam nadzieję, że będę mógł się tutaj wiele nauczyć i zobaczyć coś nowego, przydatnego w moim zawodzie. Może uda mi się zdobytą tutaj wiedzę przekazać potem dalej, w Niemczech, i sprawić, żeby praca w urzędzie była jeszcze bardziej efektywna - mówi Maximilian.

Maximilian Kreczmański z opiekunką praktyk, Katarzyną Bertrand - kierownikiem Referatu Rozwoju Pracowników w gdańskim Urzędzie Miasta
Maximilian Kreczmański z opiekunką praktyk, Katarzyną Bertrand - kierownikiem Referatu Rozwoju Pracowników w gdańskim Urzędzie Miasta
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

W gdańskim magistracie praktykę rozpoczął 8 stycznia 2018 r. Przez miesiąc będzie podpatrywał, jak pracują polscy urzędnicy, m.in. pod okiem Katarzyny Bertrand - kierownik Referatu Rozwoju Pracowników. A ponieważ interesuje się nie tylko administracją czy ustawami, ale i sportem, ma też już pierwsze doświadczenia z Referatem Imprez Sportowych w gdańskim magistracie.

- W tutejszym referacie sportu wszystko jest bardzo zorganizowane, podobnie jak u nas. Myślałem, że będzie zupełnie inaczej, ale widać, że „robota” jest wszędzie taka sama, inne są tylko projekty - dzieli się wrażeniami. - Widzę, że tworzy się tutaj bardzo dużo projektów, co się chwali.

Zdradza, że w Referacie Imprez Sportowych chciałby się dowiedzieć zwłaszcza, jak funkcjonują miejskie obiekty sportowe i jak miasto wspiera rozwój sportu. A jeśli chodzi o zagadnienia, którymi zajmują się inne wydziały, to zależy mu również na zwiększeniu wiedzy o podatkach.

I z prezydentem Pawłem Adamowiczem, który podpowiedział Maximilianowi, co warto zobaczyć w ramach praktyk
I z prezydentem Pawłem Adamowiczem, który podpowiedział Maximilianowi, co warto zobaczyć w ramach praktyk
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Praktykant spotkał się też z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem, który go oficjalnie powitał w naszym mieście, a także podpowiedział, które miejskie instytucje i placówki warto, żeby ten zwiedził. Polecił jego uwadze Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie oraz Gdańską Fundację Innowacji Społecznych, która prowadzi rodzinne domy dziecka i domy sąsiedzkie, żeby mógł zobaczyć, jak wyglądają tutejsze problemy i jak miasto sobie z nimi radzi. Być może któryś z gdańskich sposobów przyjmie się w niemieckim Kassel.

Przyszły urzędnik nie ukrywa, że z przyjemnością spędzi też trochę czasu wśród turystycznych atrakcji Gdańska, mimo że miasto ma przed nim coraz mniej tajemnic. - Byłem tu już parę razy z rodzicami. To piękne miasto, można tu dużo zobaczyć, na przykład plażę czy Stare Miasto. Byłem już na ulicy Długiej, widziałem marinę, a zaraz będę jechał z kolegą z referatu sportu na stadion Lechii Gdańsk, bo jeszcze nie miałem okazji go obejrzeć z bliska.

Maksymilian do Gdańska przyjechał w ramach programu Erasmus+ dla absolwentów uczelni na zagraniczną praktykę lub staż. Po zakończeniu miesięcznej praktyki planuje wrócić do Kassel, do pracy w tamtejszym urzędzie, w wydziale socjalnym.

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
wcześniejsza wiadomość
Orunia. Rozbiórka mostu na ul. Starogardzkiej. Którędy przejdą mieszkańcy?
późniejsza wiadomość
300 lat temu zmarł Andreas Stech, portrecista Jana Heweli…