„Najważniejsza rzecz”– unikatowa wystawa w Europejskim Centrum Solidarności

Co zabrać i jak przeżyć w obliczu zagrożenia? Stary pierścionek? Dzban na wodę? W środę, 7 czerwca, o godz. 13.40 w Europejskim Centrum Solidarności otwarcie niezwykłej wystawy znanego fotografa Briana Sokola. Wielkoformatowe zdjęcia są pokazane w Polsce po raz pierwszy.

„Najważniejsza rzecz”– unikatowa wystawa w Europejskim Centrum Solidarności
A
A
data publikacji: 07 czerwca 2017 r.

22-letnia Dowla z Sudanu uciekała z szóstką dzieci. Gdy były zbyt zmęczone, by chodzić, nosiła je na tej
22-letnia Dowla z Sudanu uciekała z szóstką dzieci. Gdy były zbyt zmęczone, by chodzić, nosiła je na tej
fot. ECS

W 2013 roku Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) zwrócił się do znanego fotografa Briana Sokola z prośbą o realizację unikatowego projektu. Tak powstały zdjęcia, które artysta realizował w różnych częściach świata. Projekt „Najważniejsza rzecz” ukazuje poprzez zdjęcia i słowa, jak trudne decyzje muszą podejmować rodziny zmuszone do opuszczenia swoich domów. 

Fotografie zmuszają odbiorcę do skupienia się na dwóch elementach kluczowych dla przetrwania: co zabrać i jak przeżyć? Realizacja projektu zaczęła się od uchodźców z Sudanu, następnie przed obiektywem fotografa stanęli uchodźcy z Syrii, Mali i Republiki Środkowoafrykańskiej.

85-letni Torjam Alamin uciekał przed wojną, trafił do obozu dla uchodźców w Jamam w południowym Sudanie. Zabrał z sobą skarb - plastikowe butelki z wodą pitną
85-letni Torjam Alamin uciekał przed wojną, trafił do obozu dla uchodźców w Jamam w południowym Sudanie. Zabrał z sobą skarb - plastikowe butelki z wodą pitną
fot. ECS

Dla Sudańczyków najważniejszymi rzeczami były te, dzięki którym mogli przetrwać długą, wyczerpującą podróż: garnek, siekiera, dzban na wodę, kosz. Dla Syryjczyków liczyły się przede wszystkim przedmioty o znaczeniu sentymentalnym: stary pierścionek, zniszczona fotografia, klucz do domu, którego być może już nie ma. Malijczycy zabierali ze sobą głównie to, pozwalało im zachować kulturową tożsamość, i wyjaśniali, dlaczego dzięki tym przedmiotom mogli się czuć częścią swojej społeczności, nawet na uchodźstwie. Ci z Republiki Środkowoafrykańskiej zabierali głównie przedmioty codziennego użytku: maszynę do szycia albo kule.

Wystawę można obejrzeć w ramach kampanii "Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny". Potrwa do 21 czerwca i jest ogólnodostępna. 

Ekspozycja jest częścią międzynarodowej konferencji „Relaunching Europe Bottom-Up", która w środę, 7 czerwca odbywa się w Europejskim Centrum Solidaności.

oprac. doka