Najlepsza przedszkolanka Pomorza pracuje w Gdańsku [WYWIAD]

- Od zawsze marzyłam o tym, żeby zostać przedszkolanką - mówi Dorota Szczęsna z gdańskiego przedszkola z Przedszkola Pozytywnych Inicjatyw „Pozytywka” przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. To marzenie udało jej się spełnić jak nikomu innemu - wygrała w plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego" na Najlepszą Przedszkolankę 2017 r. w Gdańsku i Sopocie, pokonując kilkaset rywalek. W rozmowie opowiada o recepcie na sukces i emocjach towarzyszących zwycięstwu.

Najlepsza przedszkolanka Pomorza pracuje w Gdańsku [WYWIAD]
A
A
data publikacji: 09 czerwca 2017 r.

Dorota Szczęsna z gdańskiego przedszkola Pozytywka została zwyciężczynią plebiscytu Przedszkole na medal
Dorota Szczęsna z gdańskiego przedszkola Pozytywka została zwyciężczynią plebiscytu Przedszkole na medal
Fot. Natalia Kłopotek-Główczewska / pomorskie.eu

Natalia Kłopotek-Główczewska, pomorskie.eu: - Jaka jest recepta na to, by dzieci lubiły panie przedszkolanki?

Dorota Szczęsna: - Przede wszystkim trzeba kochać to, co się robi. Praca przedszkolanki to bardzo wdzięczne zajęcie. Trzeba być osobą empatyczną, wyrozumiałą i kochającą dzieci, jak również umiejącą się dogadać z rodzicami. Jest to szalenie ważne, ponieważ czasami rodzice są trudniejsi niż dzieci.

A jak rozmawiać z rodzicami?

- Trzeba znaleźć wspólny front i po prostu metodą prób i błędów wspólnie rozwiązać problem, jeżeli taki się pojawia. Ważny jest ten pierwszy kontakt z rodzicem. Jeżeli nauczyciel zrobi dobre wrażenie, to uważam że później współpraca będzie się układać.

Wracając do plebiscytu, jak wyglądało samo zgłoszenie pani do udziału w konkursie?

- Do plebiscytu zgłosił mnie rodzic jednego z wychowanków z mojej grupy. Byłam zaskoczona, gdy otrzymałam telefon z tą informacją z „Dziennika Bałtyckiego". Był to dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie. Bardzo się cieszę, że moja praca została w ten sposób doceniona.

Jaka była pani reakcja, gdy dowiedziała się pani o wygranej?

- Nie ukrywam, że byłam bardzo szczęśliwa i troszeczkę z niedowierzaniem podchodziłam do wyników, gdyż na początku byłam nastawiona sceptycznie do konkursu. Brałam pod uwagę to, że nasze przedszkole jest stosunkowo małe, bo liczy tylko 47 dzieci i na pewno będzie miało liczną konkurencję z większych publicznych placówek.

Czy rodzice dzieci i znajomi pomagali w walce o tytuł Nauczycielki Przedszkola 2017?

- Na stronie „Dziennika Bałtyckiego" pojawiło się moje zdjęcie, a wcześniej pracowałam w innych przedszkolach, więc rodzice innych dzieci pewnie mnie kojarzyli. Rodzina i przyjaciele także bardzo pomogli. Poza tym informacja, że zostałam zgłoszona do konkursu została wywieszona na tablicy informacyjnej w naszym przedszkolu, Facebooku i stronie internetowej przedszkola.

Od ilu lat pani pracuje jako nauczycielka?

- W lutym 2018 roku minie 9 lat.

Czy dziś może pani powiedzieć, że jest to praca marzeń?

- W sumie chyba od zawsze marzyłam o tym, żeby zostać przedszkolanką. Jak byłam dzieckiem bawiłam się w nauczycielkę, robiłam sobie z zeszytu dziennik, ubierałam korale i spódnice mamy. Potem, gdy byłam nastolatką, to opiekowałam się dziećmi sąsiadów i z rodziny. I myślę, że to właśnie jest praca moich marzeń.

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad z Dorotą Szczęsną ukazał się w portalu pomorskie.eu, w czwartek 8 czerwca 2017 r.

Więcej o gdańskim Przedszkolu Pozytywnych Inicjatyw „Pozytywka” można przeczytać tutaj: Pozytywka.

oprac. AO