MIIWŚ otwarte! Pierwsza na wystawę weszła Joanna Penson, więźniarka obozu Ravensbruck

- Jesteście dla nas wzorem, a to muzeum jest hołdem dla was i zapisem waszego życia - powiedział prof. Paweł Machcewicz, dyrektor MIIWŚ do Joanny Penson i innych kombatantów, witając gości podczas otwarcia instytucji w czwartek, 23 marca 2017 o godz. 10.

MIIWŚ otwarte! Pierwsza na wystawę weszła Joanna Penson, więźniarka obozu Ravensbruck
A
A
data publikacji: 23 marca 2017 r.

Profesor Paweł Machcewicz wprowadza Joannę Penson na właśnie otwartą wystawę MIIWŚ. Obok Andrzej Stachecki, którego ojciec został zamordowany przez Niemców w Piaśnicy na początku wojny
Profesor Paweł Machcewicz wprowadza Joannę Penson na właśnie otwartą wystawę MIIWŚ. Obok Andrzej Stachecki, którego ojciec został zamordowany przez Niemców w Piaśnicy na początku wojny
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

To była wzruszająca chwila: profesor Joanna Penson, łączniczka Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), a później więźniarka obozu koncentracyjnego Ravensbruck, była pierwszą, która o godz. 10 weszła na oficjalnie otwartą wystawę MIIWŚ w Gdańsku. Zaapelowała do polityków, aby zakończyli spór wokół tego wspaniałego muzeum.

90-letnia profesor Penson szła powoli. Obok niej prof. Olga Krzyżanowska, córka Aleksandra “Wilka” Krzyżanowskiego - komendanta Okręgu Wileńskiego AK. Z nimi Andrzej Stachecki, którego ojciec, żandarm Marynarki Wojennej, został rozstrzelany przez Niemców w Piaśnicy, 11 listopada 1939 roku.

- To nie jest muzeum dla polityków, dla tej czy innej partii politycznej - mówił prof. Machcewicz, dyrektor MIIWŚ. - Nie dla władz, ani dla prezydentów. To muzeum to jest dobro ogólnonarodowe. Trzeba zrobić wszystko, żeby jak najwięcej ludzi je zobaczyło, bo ta wystawa jest zapisem pamięci i emocji tysięcy Polaków.

Zobacz pełną relację z otwarcia muzeum i konferencji prasowej:

Dyrektor Machcewicz powiedział, że na otwarcie zaprosił celowo właśnie kombatantów, darczyńców i młodzież: - To są trzy najważniejsze dla mnie grupy. Młodzież powinna się z tego muzeum uczyć o ludziach, którzy tu dziś z nami są: o kombatantach, o żołnierzach AK, o deportowanych na Syberię. Muzeum ma połączyć pokolenia.

Na otwarciu była druga klasa (sportowa) gimnazjalna z Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 33 w Gdańsku. Nauczyciel historii i WOS Mikołaj Wysiecki powiedział nam: - Powinnością młodego pokolenia jest poznać dzieje Polski i Europy w czasie wojny, żeby wiedzieć, co się wydarzyło i wyciągnąć z tego lekcję na przyszłość. To muzeum to rewelacja z punktu widzenia nauczyciela historii. Można tu robić fajne lekcje, opowiedzieć o różnych aspektach wojny. MIIWŚ powinno też robić szkolenia dla nauczycieli, ale wiem, że dostało za małą dotację z ministerstwa kultury i program edukacyjny jest chwilowo zawieszony. To jest po prostu żenujące, że tak ważne muzeum nie ma wsparcia z ministerstwa kultury.

Te słowa Wysieckiego potwierdził, niestety, prof. Paweł Machcewicz. MIIWŚ potrzebuje co najmniej 20 milionów złotych na normalne funkcjonowanie, a dostało zaledwie 11,5 miliona zł.

- Warszawskie Muzeum Żydów Polskich POLIN ma dotację w wysokości 30 mln złotych i zatrudnia 150 osób. My chcieliśmy zatrudnić tu 120 osób, ale przy tej dotacji możemy jedynie 70 - powiedział Machcewicz. - Pieniędzy starczy nam na kilka miesięcy. Nie wiem, co potem.

Machcewicz powiedział, że priorytetem stało się otwarcie wystawy, ale odbywa się to kosztem innych aspektów działalności MIIWŚ. - Wstrzymałem wydawanie książek, działania naukowe, działalność edukacyjną i nagrywanie notacji świadków historii - powiedział Machcewicz.

MIIWŚ chce edukować dzieci i młodzież. Na zdjęciu pracownik MIIWŚ Bartosz Odorowicz opowiada młodym ludziom o dramacie wojny w Polsce
MIIWŚ chce edukować dzieci i młodzież. Na zdjęciu pracownik MIIWŚ Bartosz Odorowicz opowiada młodym ludziom o dramacie wojny w Polsce
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Brakuje środków na relacje świadków historii 

Dyrektor MIIWŚ wyjaśnił, że muzeum dotąd wydawało rocznie około 50 publikacji, książek, albumów i komiksów dla dzieci. - Teraz nie wydamy ani jednej książki - powiedział Machcewicz. - Miałem wybór: albo książki albo zatrudnienie ludzi do obsługi kas i wystawy. Wybór był jasny. I tak wciąż obsada kadrowa jest zbyt mała. Nie zatrudniliśmy ani jednego przewodnika na etacie.

Dyrektor dodał, że bardzo mu żal nagrywania relacji świadków historii (tzw. notacji): - Ci ludzie mają dziś 80 - 90 lat. Do tej pory robiliśmy kilkadziesiąt notacji rocznie. Ale teraz nie stać nas na ekipę filmową, dojazd, benzynę, delegacje dla pracowników. To godzi w polską pamięć historyczną! To jest sytuacja głęboko nienormalna. To będą straty nie do odrobienia, bo te osoby umrą, a ich doświadczenia wojenne nie zostaną spisane.

Machcewicz apelował: - Zwracam się więc do ministra Glińskiego o stworzenie nam warunków do normalnej działalności, żeby polska opinia publiczna mogła zapoznać się z treścią wystawy. Dotacja jest za mała. Będziemy starali się co prawda zarobić z działalności komercyjnej: z biletów, z wynajmu baru, kawiarni, sal kinowych czy pokoi hotelowych. Wciąż mam nadzieję, że minister Piotr Gliński odwiedzi naszą wystawę i zobaczy na własne oczy, że to najlepszy sposób opowiadania o historii Polski i Europy. Z największą przyjemnością oprowadzę pana ministra po wystawie.

Korespondent czeskiej telewizji Miroslav Karas pytał: - Jak to możliwe, że minister wciąż tu nie przyjechał? Ma za daleko czy nie ma pieniędzy na podróż?

Machcewicz: - Proszę o to zapytać ministra.

Sprzedaż biletów w kasach MIIWŚ ruszyła o godz. 9.30. Po 45 minutach sprzedano już 339 biletów: 296 w kasach i 43 online, poinformowała nas Agnieszka Stawrosiejko z działu obsługi zwiedzających. O godz. 11.15 sprzedano 560 biletów.

Około godz. 11.30 na wystawie pojawiła się grupa młodych kobiet z Norwegii.

- Jesteśmy w Gdańsku przez tydzień i zobaczyłyśmy na TripAdvisor, że muzeum jest już otwarte - powiedziała nam Frigg. - Oczywiście, że zdecydowałyśmy się przyjść. Historia II wojny światowej nas interesuje, chcemy wiedzieć, co macie na ten temat do powiedzenia.

Reporter gdansk.pl był świadkiem, jak jeden ze zwiedzających narzekał, że nie ma w budynku sklepiku i że nie można kupić katalogu wystawy. Wicedyrektor MIIWŚ dr Janusz Marszalec powiedział: - To jest właśnie jeden z efektów braku wystarczającej dotacji z ministerstwa. Czy mam wziąć panią z księgowości i kazać jej sprzedawać katalogi? 

Katalog wystawy można kupić online tutaj

Informacje o MIIWŚ:

czynne: od wtorku do niedziel w godz. 10-19

kasy: czynne w dniach funkcjonowania muzeum w godz. 9.30-17

Wystawa dla dzieci „Podróż w czasie” czynna jest w godz. 14-19 w dni powszednie oraz w godz. 10-19 w soboty i niedziele.

ostatnie wejście: na wystawę główną i wystawę dla dzieci odbywa się o godz. 17.

bezpłatne zwiedzanie: we wtorek mozna zwiedzić bezpłatnie wystawę główną i wystawę dla dzieci.

Jak dojechać autobusem?

Pod same Muzeum II Wojny Światowej dojeżdżają autobusy linii 130, kursujące od Dworca Głównego. Aktualny rozkład znajduje się na stronie Zarządu Transportu Miejskiego:
http://www.ztm.gda.pl/rozklady/rozklad-130_20160416-19-1.html

Możliwy jest także dojazd autobusami linii 100: należy wysiąść na przystanku „Targ Rybny” lub „Aksamitna” i podejść ok. 500 m do Muzeum.

Jak dojechać samochodem?

Muzeum jest zlokalizowane przy nowym adresie Plac Bartoszewskiego 1. Uwaga! Nie wszystkie programy nawigacyjne mogą mieć już stosowną aktualizację map, w razie problemów zaleca się stosowanie adresu zastępczego: Wałowa 52, Gdańsk.

Gdzie (nie)parkować?

Muzeum II Wojny Światowej udostępnia dla swoich gości około 130 miejsc postojowych w parkingu podziemnym. Parking jest bezpłatny do 3 godzin postoju dla osób, które kupią bilet na wystawę główną.

W pierwszych dniach otwarcia muzeum dopuszczone zostanie również równoległe parkowanie na ul. Stępkarskiej oraz zostaną udostępnione miejsca parkingowe na terenach przyległych do Saur Neptun Gdańsk wzdłuż ul. Wałowej.

Natomiast na ulicy Stara Stocznia będzie obowiązywał zakaz postoju, z uwagi na konieczność zapewnienia ruchu obustronnego na tej ulicy oraz możliwości dojazdu dla autobusów wycieczkowych do dedykowanej im zatoki autobusowej - do chwilowego i wyłącznego postoju dla trzech autokarów.

Tereny zielone w okolicy muzeum, na których są w tej chwili prowadzone prace odtworzeniowe, zostaną zabezpieczone wygrodzeniem tymczasowym. Kierowcy proszeni są o nieparkowanie na zieleńcach.

Dodatkowe informacje dla zwiedzających znajdują się na stronie Muzeum w dziale ZAPLANUJ WIZYTĘ.

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora