Lechia Gdańsk wyPuszcza Puchar Polski z rąk!

Miało być łatwo, bo z drugoligowcem. Tymczasem Lechia zgubiła drogę w Puszczy (Niepołomice) i odpadła w 1/8 z Pucharu Polski po karnych. Stadion Narodowy w czasie finału PP piłkarze i kibice Lechii w dniu 2 maja 2017 roku obejrzą w telewizji. Kompromitacja? Trudno chyba o inne słowo...

Lechia Gdańsk wyPuszcza Puchar Polski z rąk!
A
A
data publikacji: 21 września 2016 r.

Mikrofony już czekają. Trener Piotr Nowak będzie miał sporo do wytłumaczenia dziennikarzom...
Mikrofony już czekają. Trener Piotr Nowak będzie miał sporo do wytłumaczenia dziennikarzom...
gdansk.pl

Piłkarze Lechii Gdańsk nie awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. Biało-Zieloni zostali wyeliminowani w 1/8 finału przez Puszczę Niepołomice, która okazała się lepsza od gdańszczan w rzutach karnych. Po regulaminowym czasie gry oraz dogrywce był remis 1:1.

W porównaniu z niedzielnym spotkaniem Lechii w Lotto Ekstraklasie z Lechem Poznań, w wyjściowym składzie Biało-Zielonych na pucharowy mecz z Puszczą Niepołomice zostało tylko trzech piłkarzy - Jakub Wawrzyniak oraz bracia Marco i Flavio Paixao. Mimo przeprowadzonych przez szkoleniowca gdańszczan Piotra Nowaka aż ośmiu zmian, z m.in. debiutującym w barwach Lechii Stevenem Vitorią, jakość gry jego zespołu wcale nie ucierpiała.

Od pierwszego gwizdka przewaga Lechii nad rywalem była widoczna - w posiadaniu piłki, organizacji gry czy kreowaniu zagrożenia pod polem karnym przeciwnika. Skoncentrowani na defensywie gospodarze co jakiś czas starali się odgryzać gdańszczanom w kontrataku, gdzie liczyli na swojego najlepszego strzelca - Macieja Domańskiego oraz Kamila Łączka. Ten ostatni właśnie po szybkim ataku mógł w 9. minucie dać Puszczy prowadzenie, ale będąc w idealnej sytuacji w odległości 10 metrów od bramki Damiana Podleśnego fatalnie spudłował. Minutę później wynik mogli z kolei otworzyć Lechiści, jednak strzał głową Marco Paixao po dośrodkowaniu Piotra Wiśniewskiego obronił bramkarz Puszczy. Obronną ręką golkiper z Niepołomic wyszedł także z sytuacji z 16. minuty, kiedy odbił piłkę po mocnym strzale z dystansu Milena Gamakowa.

Wspomniane akcji to tylko dwie spośród dogodnych sytuacji bramkowych, jakie w pierwszej połowie stworzyli sobie piłkarze Lechii, jednak ani Paweł Stolarski z bliska, ani Aleksandar Kovacević z rzutu wolnego nie byli w stanie pokonać Andrzeja Sobieszczyka. Stąd też po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

W drugiej części gry obraz wydarzeń na boisku nie uległ zmianie. Lechia nadal starała się znaleźć luki w defensywie Puszczy, grając w ataku pozycyjnym, zaś niepołomiczanie wypuszczali się na połowę Lechii wyłącznie w kontratakach, kończonych niecelnymi uderzeniami z dystansu. Gdańszczanie grali jednak zbyt wolno, by móc skruszyć linię obrony rywala.

Biało-Zielonym ta sztuka udała się w 66. minucie. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Lukasa Haraslina pięknym strzałem z woleja popisał się Flavio Paixao, posyłając piłkę w same okienko bramki Puszczy.

Po strzeleniu bramki podopieczni Piotra Nowaka kontrolowali przebieg meczu i wydawało się, że są na dobrej drodze do „dowiezienia” prowadzenia do końcowego gwizdka arbitra. To zadanie im się jednak nie powiodło, bowiem w 86. minucie po faulu Vitorii na Longinusie Uwakwe w polu karnym, Maciej Domański skutecznie wykonał „jedenastkę” i doprowadził do wyrównania, a tym samym do dogrywki.

Dodatkowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia, choć Lechia miała szansę na zdobycie zwycięskiej bramki w 101. minucie. Po strzale Gamakowa sprzed pola karnego piłka odbiła się jednak od słupka i wyszła w pole. Tuż przed zakończeniem dogrywki Bułgar znów miał doskonałą okazję, ale po rzucie rożnym Rafała Wolskiego nie potrafił skierować piłki do niemal pustej bramki z odlegości dwóch metrów.

O awansie do ćwierćfinału Pucharu Polski musiały więc zadecydować rzuty karne. W konkursie jedenastek Biało-Zieloni nie mieli tyle szczęścia co w przypadku starcia z Piastem Gliwice. W serii rzutów karnych pomylili się bowiem Milos Krasić oraz Lukas Haraslin, co przy większej skuteczności graczy Puszczy dało drużynie z Niepołomic awans do kolejnej fazy rozgrywek o Puchar Polski.

 
Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 1:1 (0:0, 1:1), dogrywka: 0:0, rzuty karne 4:2

Bramki: Domański (86. karny) - F. Paixao (66.)

Rzuty karne: 1-0 Orłowski, 1-1 Wolski, 1-1 Mikołajczyk - obroniony, 1-1 Krasić - obroniony, 2-1 Uwakwe, 2-2 Kovacević, 3-2 Stawarczyk, 3-2 Haraslin - obroniony, 4-2 Czarny

Żółte kartki: Kotwica - Kovacević

Puszcza: Sobieszczyk - Furtak, Stawarczyk, Czarny, Mikołajczyk - Żurek (77. Radziemski) , Lepiarz (46. Orłowski), Uwakwe, Kotwica, Łączek - Domański (106. Krzysztoń)

Lechia: Podleśny - Stolarski, Janicki, Vitoria, Wawrzyniak - F. Paixao (80. Krasić), Kovacević, Gamakow, Wiśniewski (85. Wolski), Haraslin - M. Paixao (73. Wojtkowiak)

lechia.pl