Boże Narodzenie na pokładzie Pogorii. Piątka nastolatków z Gdańska jest już we włoskiej Civitavecchii

Pięcioro wychowanków Gdańskich Domów dla Dzieci pojechało do Włoch, żeby spędzić święta na żaglowcu Pogoria. Na pokładzie żaglowca poznają codzienne życie załogi i uczą się zasad marynarskiej służby. Przede wszystkim jednak spędzą święta w wyjątkowym miejscu.

Boże Narodzenie na pokładzie Pogorii. Piątka nastolatków z Gdańska jest już we włoskiej Civitavecchii
A
A
data publikacji: 16 grudnia 2016 r.

Grupa młodzieży na jednym z kilku rejsów na żaglowcu Pogoria. Sylwia Mrowińska w środku (w czerwonej koszulce)
Grupa młodzieży na jednym z kilku rejsów na żaglowcu Pogoria. Sylwia Mrowińska w środku (w czerwonej koszulce)
Archiwum Prywtane Sylwia Mrowińska

To już po raz piąty młodzież z Gdańska - z rodzin z problemami, zagrożonych wykluczeniem społecznym, mieszkająca w rodzinach zastępczych, rodzinnych domach dziecka lub innych placówkach opiekuńczo-wychowawczych - spędza święta na Pogorii. Stało się to możliwe dzięki zaangażowaniu Sylwii Mrowińskiej z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. To sposób na zainteresowanie młodych żeglarstwem - nie wypływają w morze, ale pracują, mieszkają i śpią na Pogorii. Na pokładzie żaglowca spędzają tez święta Bożego Narodzenia. Mają czas, by zobaczyć Włochy.

Pani Sylwia jest członkiem zarządu Stowarzyszenia The Sail Training Association Poland, zajmującego się szkoleniem żeglarskim młodzieży i armatora Pogorii. Kilka lat temu przekonała zarząd STAP, że warto pomagać właśnie tej młodzieży. Rejsy dla uczestników są bezpłatne, finansowane przez stowarzyszenie. Pierwsi młodzi żeglarze popłynęli w 2011 roku.

- Pierwszy warunek wyjazdu na Pogorię to był wiek, młodzież  musiała mieć od 15-17 lat - mówi Iwona Poniatowska-Olejniczak dyrektor Gdańskich Domów dla Dzieci. - Ale oczywiście to zawsze jest propozycja dla tych nastolatków, którzy chcą przeżyć morską przygodę, no i nie spędzają świąt z bliskimi. Nasi podopieczni, którzy byli rok temu na Pogorii też dzięki pani Sylwii, wrócili tak zachwyceni wyprawą, że wszyscy tutaj w kraju słuchali potem ich przeżyć z zapartym tchem, nie było trudno znaleźć chętnych.

Przed wyprawą na Pogorię przyszli żeglarze uczestniczyli w wigilii w domu dziecka, odwiedził ich św. Mikołaj, pośpiewali kolędy, obejrzeli jasełka. 16 grudnia 2016 roku załoga z Gdańska - cztery dziewczyny i jeden chłopak - wyjechała z opiekunem do Civitavecchii, miasta i gminy we Włoszech, niedaleko Rzymu, gdzie na pokładzie żaglowca zacumuje do 28 grudnia 2016 roku. Na pokładzie Pogorii nie zabraknie też Wigilii, którą wspólnie, pod dyktando szefa kuchni, przygotowuje załoga. W planach jest też wycieczka do Rzymu a może i nawet Pasterka w Watykanie. Ale przede wszystkim młodzież ma poznać codzienne życie żaglowca pod okiem instruktorów,

- Poznają prace i codzienne życie załogi żaglowca rejowego, my to nazywamy „sail training” - tłumaczy Sylwia Mrowińska. - Będą uczyć się obsługi Pogorii pod okiem kapitana, robienia wezłów żeglarskich itp, ale ta przygoda będzie miała kontynuację, bo w lipcu pojadą na prawdziwy zlot żaglowców

I takie są plany - jeżeli grupa zda „egzamin”, będzie uczestniczyła w Tall Ships Races 2017 na trasie Świnoujście-Kotka-Tallin, w lipcu 2017 r. 

- Ta wyprawa to dla nich dawka energii, otwarcie na świat, poznawanie nowych ludzi - dodaje organizatorka rejsu. - To także szkoła życia, w której można nauczyć się odpowiedzialności, współpracy, zakosztować braterstwa.

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora