Blisko, coraz bliżej. Rio de Janeiro na wyciągnięcie ręki

Pierwszy krok w drodze do igrzysk olimpijskich zrobiony. Polscy piłkarze ręczni w Ergo Arenie pokonali Macedonię 25:20 i są bardzo bliscy wywalczenia kwalifikacji. - Jestem wdzięczny kibicom za doping - mówił po meczu trener polskiej reprezentacji Tałant Dujszebajew. W sobotę, 9 kwietnia, mecz z Chile. Początek o godz. 20.30.

Blisko, coraz bliżej. Rio de Janeiro na wyciągnięcie ręki
A
A
data publikacji: 08 kwietnia 2016 r.

Kilka znakomitych interwencji w bramce miał Sławomir Szmal
Kilka znakomitych interwencji w bramce miał Sławomir Szmal
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W Gdańsku kochają piłkę ręczną. Nie bez podstaw: w przeszłości mistrzostwo Polski mężczyzn zdobywały zespoły Spójni i Wybrzeża a wśród kobiet AZS AWFiS. Wielu reprezentantów Polski pochodziło z gdańskich klubów. W styczniu 2016r. mecze grupowe mistrzostw Europy rozgrywały tutaj drużyny narodowe Danii, Rosji, Węgier i Macedonii.

Teraz wielka piłka ręczna ponownie wróciła do Gdańska. Przez trzy dni - od piątku do niedzieli (8-10 kwietnia) - Polska, Macedonia, Tunezja i Chile rywalizują o dwa miejsca na igrzyska olimpijskie. Biało-czerwoni na początek zmierzyli się z Macedończykami, najsilniejszym z trójki rywali.

Zaczęli dobrze, od prowadzenia 3:1. Chwilę później remisowali jednak 3:3. Selekcjoner naszej reprezentacji co chwila coś pokazywał, nawoływał i - już później, podczas przerw - słownie tłumaczył, co zawodnicy mają robić.

Dujszebajew to jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych w historii, urodził się w Kirgistanie, ale ma obywatelstwo hiszpańskie. Był mistrzem olimpijskim (1992 z reprezentacją Wspólnoty Niepodległych Państw - spadkobierca Związku Radzieckiego) i mistrzem świata (w 1993 z Rosją i 2005 z Hiszpanią).

- Ten facet wie o co chodzi w piłce ręcznej - mówił nam Sławomir Szmal tuż przed gdańskim turniejem.

No i mówi po polsku, z mocnym rosyjskim akcentem, ale mówi. To duży plus, w porównaniu z Michaelem Bieglerem, Niemcem, poprzednim selekcjonerem polskiej reprezentacji, który do komunikacji z naszymi zawodnikami potrzebował tłumacza. Dujszebajew, podobnie, jak w kadrze siatkarzy Stephane Antiga, może swoje uwagi przekazywać osobiście. To daje efekty. Po złych zagraniach mógł od razu reagować.

- Kola, nie tak - mówił na przykład do Karola Bieleckiego, gdy ten zagrał nie tak, jak trzeba.

Polacy prowadzili 10:7, prowadzili, ale nie potrafili uzyskać bezpieczniejszej przewagi. Często sytuację ratował Sławomir Szmal. W ciągu trzech minut Macedończycy mieli trzy okazje do zdobycia gola, za każdym razem na posterunku był właśnie „Kasa”. Tak samo, jak w 24. minucie, gdy do rzutu karnego podszedł najlepszy gracz rywala Kirił Łazarow. Szmal obronił.

Przed przerwą biało-czerwoni przeprowadzili świetną zespołową akcję, po której Bielecki zrobił to, co lubi najbardziej: huknął z około 11 metrów. 12:8. Podobnie było już po zmianie stron, gdy świetnie w środku - przed polem karnym przeciwnika - zachował się Przemysław Krajewski, zamarkował rzut, a potem już rzucił. 15:9.

- Cieszy mnie dyspozycja Przemka, który grał na nowej dla siebie pozycji. Mamy ten problem, że czołowi środkowi rozgrywający w Polsce są kontuzjowani. Przemek ma wszystkie warunki, by na stałe grać na tej pozycji - chwalił swojego zawodnika Dujszebajew.

Gdy w 43. minucie Michał Jurecki trafił na 19:12, nikt w wypełnionej po brzegi Ergo Arenie nie wierzył, że biało-czerwonym może stać się krzywda. 


Kibice dopisali - wypełnili halę w całości i świetnie się bawili
Kibice dopisali - wypełnili halę w całości i świetnie się bawili
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- Jestem wdzięczny naszym kibicom za doping przez 60 minut - mówił selekcjoner reprezentacji Polski.

- Chcę podziękować kibicom za to, że są przy nas, zwłaszcza w ciężkich momentach - dodawał Michał Jurecki, który został wybrany najlepszym graczem spotkania.

Po zwycięstwie z Macedonią polscy piłkarze ręczni są bliżej wyjazdu na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro. W sobotę, 9 kwietnia, zagrają z Chile, które w pierwszym dniu gdańskiego turnieju uległo Tunezji 29:35.

Polska - Macedonia 25:20 (13:9)

Polska: Szmal, Wichary - Bielecki 7, Krajewski 4, M.Jurecki 4, Lijewski 3, B.Jurecki 2, Daszek 2, Syprzak 1, Szyba 1, Wiśniewski 1 oraz Kus, Rojewski, Chrapkowski, Masłowski, Jachlewski

Macedonia: Ristowski, Mitrewski - K.Łazarow 8, Georgiewski 4, Manaskow 3, Stoiłow 3, Mitkow 1, Pribak 1 oraz Jonowski, Mirkulowski, Peszewski, Kuzmanowski, Markoski, Taleski


Czytaj także:

Szmal, Bielecki, Jurecki i inni. Decydująca bitwa o Rio
 

Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora