Biskup chwali politykę Gdańska wobec imigrantów i uchodźców

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zaprosił na spotkanie biskupa Krzysztofa Zadarko, który w Episkopacie szefuje Radzie ds. Migracji. To była udana próba przekonania Kościoła, że warto wspomóc gdański Model Integracji Imigrantów

Biskup chwali politykę Gdańska wobec imigrantów i uchodźców
A
A
data publikacji: 01 czerwca 2016 r.

Sojusz w sprawie pomocy imigrantom: prezydent Adamowicz i biskup Zadarko.
Sojusz w sprawie pomocy imigrantom: prezydent Adamowicz i biskup Zadarko.
Grzegorz Mehring/ gdansk.pl

Prezydent buduje szeroką koalicję wokół Modelu Integracji Imigrantów. Do pracy włączył już dużo wcześniej m.in. Europejskie Centrum Solidarności, Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Powiatowy Urząd Pracy, nauczycieli, pedagogów, wykładowców akademickich, policję.

Ale brakowało mu jednego bardzo ważnego partnera: głosu polskiego Kościoła katolickiego, który - w ślad za papieżem Franciszkiem - również wsparłby ideę pomocy imigrantom, którzy już w Gdańsku mieszkają, żyją, uczą się i pracują.

Teraz taki głos możemy usłyszeć. Prezydent Gdańska zaprosił bowiem do rozmowy biskupa Krzysztofa Zadarko z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, który w episkopacie ma ważną funkcję szefa Rady ds. Migracji.

Adamowicz nie mógł trafić lepiej: biskup Zadarko to praktyk, który pracował m.in, dwa lata w Szwajcarii, odwiedzał także ośrodki dla uchodźców w Niemczech, m.in. w Mannheim. Zna języki obce, zna problem imigrantów i uchodźców namacalnie, dobrze wie, o czym mówi. To on składa Episkopatowi Polski raporty o sytuacji uchodźców w Europie, i sytuacji imigranatów w Polsce.

To był więc strzał w dziesiątkę. Biskup Zadarko najpierw rozmawiał z prezydentem Adamowiczem w cztery oczy, a później spotkał się z przedstawicielami urzędu miasta, NGOs, MOPR, ECS i CWII. Słuchał, jak Gdańsk planuje pomagać imigrantom, którzy już tu są (głównie z Europy Wschodniej) w kwestiach szukania pracy, mieszkania, opieki zdrowotnej, edukacji, bezpieczeństwa. Zadarko pochwalił ten program, mówiąc, że jest prekursorski, ciekawy i że na pewno przekaże wiedzę o nim Episkopatowi, a także w parafiach w innych miastach w Polsce, żeby i one mogły skorzystać w przyszłości z doświadczeń Gdańska.

Jednocześnie Zadarko przypomniał, że Kościół od dawna wypowiada się w sprawie imigrantów i uchodźców, każąc widzieć w nich bliźniego, człowieka, który oczekuje naszej pomocy, solidarności, miłosierdzia. Zadarko powołał się na oficjalny dokument kościelny “Jezus Chrystus obecny w uchodźcach i innych przymusowo przesiedlonych”, przygotowany przez Papieską Radę ds. Migrantów w 2013 roku. Przypomniał, że kolejni papieże, od Jana Pawła II do Franciszka, wydawali i wydają orędzia dotyczące uchodźców, które są skarbnicą wiedzy teologicznej, socjologicznej i kulturowej. Katolikom nie zaszkodzi czytanie tych dokumentów, aby zrozumieć, dlaczego papież Franciszek wziął ze sobą do Watykanu uchodźców z obozu przejściowego na greckiej wyspie Lesbos.  

Obecni na sali żalili się, że mimo, że są dobrymi katolikami i biorą udział w życiu Kościoła, to ich działalność na rzecz przybyszów osiedlających się w naszym kraju wywołuje niejednokrotni brak zrozumienia i agresję u wielu Polaków. Ci, którzy pomagają uchodźcom i imigrantom często słyszą, że są anty-katolikami i anty-Polakami. Mówili, że brakuje im wsparcia i głosu kościoła w takich momentach i czują się wtedy osamotnieni. Próby spotkania się i omówienia kwestii uchodźców z przedstawicielami gdańskiego kościoła, jak dotąd pozostają niestety bez odpowiedzi.  

Biskup Zadarko odpowiedział, że najważniejsza jest edukacja, poznawanie drugiego i dialog. To długi proces zmiany świadomości ludzkiej. Naród w zasadzie homogeniczny, jak Polacy, nie ma gotowych wzorców i nie wie jak się zachować w tak trudnej kwestii, jak imigranci i uchodźcy, więc trzeba cierpliwości.

- Nie wierzę, że Polacy są narodem ksenofobicznym, zamkniętym - powiedział biskup Zadarko. - Czeka nas długa robota. Może przegraliśmy na wstępie, ale musimy szukać sposobów, by neutralizować ludzkie lęki i ludzką niechęć. Próbujmy! 

Pojawiła się kwestia tego, że sami mamy już swoich ubogich, bezdomnych, potrzebujących, ale jednak w miarę możliwości powinniśmy się podzielić tym, co mamy, z przyjezdnymi. - W kolejce po zupę w Caritasie nie pytają stojących skąd są i nie patrzą na kolor ich skóry, tylko wydają im posiłek - mówił Zadarko.

Jednocześnie bp Zadarko przyznał, że problemy będą, bo widział je już wcześniej w Niemczech. Tam do władzy rwie się antyuchodźcza Pegida i ma coraz większe poparcie społeczne. Rzeczywiście, nie ma co ukrywać, że już pojawiają się i będą pojawiać napięcia na linii uchodźcy muzułmańscy a społeczność europejska. Dla nas, Europejczyków - jak mówił bp Zadarko - rozdział Kościoła od państwa, czy fakt, że religia jest sprawą prywatną każdego człowieka, to kwestie nie podlegające dyskusji. Ale w islamie religia często nie jest sprawą jedynie prywatną. Muzułmanie mogą się starać żyć według praw szariatu, np. chcieć legalizacji poligamii, mogą chcieć szukać akceptacji dla innego systemu prawnego, skarbowego czy kulturowego. Mogą też chcieć szerzyć poglądy - a niektórzy już to robią - które stoją w sprzeczności z normami europejskimi, wykorzystując nasze swobody zgromadzeń czy wolności słowa. Tak nie musi być, ale taka ewentualność istnieje, i udawanie, że problemu nie ma, nic tu nie da. Trzeba się z nim odważnie zmierzyć. Z drugiej jednak strony powiedzenie, że Polska nie przyjmie ani jednego uchodźcy, nie jest rozwiązaniem tej kwestii. Potrzebny jest ostrożny dialog, trudny dialog, ale każdy dialog jest lepszy od wojny, choćby kulturowej.

Odpowiadając biskupowi Zadarko Piotr Olech, odpowiedzialny w urzędzie miasta, za kwestie integracji imigrantów zauważył, że islam jest bardzo różnorodny, ma wiele oblicz, rówież to umiarkowane, i dodał, że wielu uchodźców przypływa do Europy w uciecze przed terrorem, fundamentalizmem, szariatem i w poszukiwaniu europejskich swobód i wolności, których nie mieli w swoich krajach. 

Biskup Zadarko stoi na stanowisku, że gdański Model Integracji Imigrantów to krok w dobrym kierunku. Mały, ale ważny krok ku zrozumieniu, tolerancji, współczuciu i miłosierdziu, czyli wszystkiemu, o czym uczył Jezus. Bp Zadarko wierzy, że dwie strony konfliktu polsko-polskiego, podzielone choćby w kwestii imigrantów i uchodźców, da się w końcu pogodzić. Tylko trzeba chcieć rozmawiać.

Biskup zapowiedział też przy okazji, że lokalne oddziały Caritas przejdą odpowiednie przeszkolenia na wypadek, gdyby jednak jacyś uchodźcy mieli do Polski trafić.

Adamowicz dopiął więc swego. Znalazł bardzo cennego sojusznika w Kościele katolickim. Bp Zadarko żartował na koniec, że powie w Episkopacie, że "ci w Gdańsku" nie są wcale przeciwnikami Kościoła, że są dobrymi katolikami, chcącymi wcielać nauki papieskie w życie. To bardzo dobry początek współpracy miasta z Kościołem w kwestii imigrantów.   

UWAGA!!! Gdańszczanie też mogą dowiedzieć się więcej o gdańskim Modelu Integracji Imigrantów. Już w najbliższą sobotę, 4 czerwca, w godz. 10-13 w sali kinowej Kinoportu w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia 2, ul. Strajku Dokerów 5, odbędą się specjalne warsztaty dla mieszkańców Gdańska. To szansa na spotkanie z urzędnikiami miejskimi oraz innymi osbami odpowiedzialnymi za przygotowanie Modelu. Poprzednie warsztaty, o czym pisaliśmy, były bardzo burzliwe. Padło wiele trudnych pytań o imigrantów, uchodźców, islam. Warto więc rozwiać swoje wątpliwości i przyjść porozmawiać o tym, komu i jak miasto planuje pomóc. 

Więcej na stronie www.gdansk.pl/migracje

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora